Fot. Arkadiusz Domański

Od początku roku do wakacji w mazowieckich lasach wybuchło aż 1388 pożarów
a tylko w maju ponad 500. Sprawny sprzęt i dobrze przygotowani strażacy ochotnicy to większe bezpieczeństwo mieszkańców Mazowsza. Nowoczesny sprzęt, wozy strażackie i umundurowanie trafiają do mazowieckich jednostek OSP dzięki wsparciu samorządu województwa

W tym roku mamy kolejną suszę, do której najbardziej przyczynił się rekordowo niski poziom opadów deszczu. Dla lasów, tak, jak i dla rolnictwa, to katastrofa. Susza w lesie to przede wszystkim bardzo wyschnięta ściółka, a wraz z tym duże zagrożenie pożarowe. Niewiele bowiem trzeba, by taka ściółka zaczęła się palić.

Jak zaznaczają Lasy Państwowe, 99 proc. leśnych pożarów jest powodowanych przez człowieka. Na ogół przez jego nieostrożność (zdarzają się też celowe podpalenia). To nie tylko palenie ognisk w lesie, wyrzucanie w nim niedopałków papierosów i śmieci (np. szklanych butelek, które skupiając światło słoneczne, mogą zadziałać jak iskra), ale i parkowanie w miejscach, które nie są do tego przeznaczone (rozgrzany element samochodu też może doprowadzić do zapalenia się ściółki czy wyschniętej trawy).

– Tylko w tym roku druhowie z Mazowsza zyskają 82 nowe samochody i zmodernizują ponad 220 strażnic. Do 227 jednostek trafi także specjalistyczny sprzęt i umundurowanie. To wszystko w ramach naszego programu wsparcia Mazowsze dla straży pożarnych, na realizację którego tylko w tym roku przeznaczymy 21 mln zł – podsumowuje marszałek Adam Struzik. – Te środki to przede wszystkim inwestycja w bezpieczeństwo mieszkańców. Lepszy i coraz nowocześniejszy sprzęt pozwala jeszcze skuteczniej walczyć z żywiołem i nieść pomoc poszkodowanym.

Walka z żywiołem

Pożarów lasów przybyło już w 2025 roku, a w tym roku sytuacja się znacznie pogorszyła. Według danych zebranych przez Lasy Państwowe od 1 stycznia do 24 czerwca w woj. Mazowieckim wybuchło aż 1388 pożarów na terenach leśnych (dla porównania w tym samym okresie ubiegłego roku było ich poniżej tysiąca). Z tego tylko 167 na terenach Lasów Państwowych, a pozostałe na terenach należących do innych właścicieli (głównie prywatnych). Od zarzewia ognia w lesie prywatnym zaczął się też największy od lat leśny pożar na Mazowszu, do którego doszło na przełomie maja i czerwca w gminach Poświętne i Stanisławów. Objął on ponad 300 hektarów drzewostanów.

– Już teraz wilgotność ściółki w większości lasów spadła poniżej 10%. Dla porównania kartka papieru ma wilgotność około 8% – mówi Adam Wasiak, dyrektor generalny Lasów Państwowych.

Więcej o pożarze w gminach Stanisławów i Poświętne dowiedzą się Państwo
w podcaście województwa mazowieckiego „Halo! Tu Mazowsze!”
https://www.youtube.com/watch?v=pRnO7lDArCg&list=PLKcen6r8tkk_b77W4ImDTu8H14VuBudI4
https://open.spotify.com/episode/07Ho0P0MUxKcnB01z3h9nc

Dla dobra ludzi

Zarówno w gminie Stanisławów, jak i w gminie Poświętne jako pierwsze do akcji gaśniczej ruszyły miejscowe jednostki Ochotniczych Straży Pożarnych. To właśnie takie sytuacje pokazują, jak ważne jest ich odpowiednie wyposażenie i gotowość do działania.

– Staraliśmy się, żeby ogień nie przeszedł przez drogę pożarową nr 17, od której było tylko 200-300 metrów do budynków mieszkalnych. I to nam się udało – opowiada Arkadiusz Domański, naczelnik OSP Rządza, której wóz jako pierwszy dojechał na miejsce pożaru w gminie Stanisławów.

Od lat OSP z Mazowsza wspiera samorząd województwa mazowieckiego, realizując programy wsparcia. Największym z nich jest „Mazowsze dla straży pożarnych”, w ramach którego jednostki OSP otrzymują dofinansowanie m.in. na zakup wozów strażackich, sprzętu oraz umundurowania.

– Coraz wyższe temperatury i utrzymująca się susza powodują, że pożary stają się coraz większym zagrożeniem. Dziękuję strażakom za ich zaangażowanie i gotowość do niesienia pomocy. Jako samorząd województwa wspieramy druhów w realizacji tej odpowiedzialnej misji. Tylko w tym roku jednostki OSP z podwarszawskich regionów zyskają 22 nowe pojazdy. Zmodernizowane zostaną 42 strażnice, a do 49 jednostek trafi specjalistyczny sprzęt – mówi Anna Brzezińska, członkini zarządu województwa mazowieckiego.

Lepiej późno niż wcale

Problem dużego zagrożenia pożarowego w mazowieckich lasach będzie, niestety, wracał. Dziś susze mamy już niemal co roku, a do tego dochodzą fale ekstremalnych upałów. To wynik zmian klimatycznych. Problem dotyczy głównie starszych drzewostanów sosnowych, posadzonych 70-90 lat temu. Drzewa te wykształciły systemy korzeniowe, dostosowane do wcześniejszych, bardziej sprzyjających warunków wodnych. Gdy poziom wód gruntowych obniża się poniżej 3 metrów od powierzchni ziemi, starsze drzewa nie są w stanie sięgnąć do ich głębszych pokładów. Osłabione brakiem wody sosny są atakowane przez rośliny pasożytnicze (jemioła) i szkodliwe owady, takie, jak kornik ostrozębny czy przypłaszczek granatek. Leśnicy walczą z tym problemem, nie tylko poprzez wprowadzanie małej retencji w lasach, ale i przez zastępowanie sosny liściastymi gatunki drzew, które lepiej znoszą niedobory wody i są odporne na kornika czy przypłaszczka. Jedno jest pewne: potrzebujemy zupełnie innego niż dotąd gospodarowania wodą. Musimy gromadzić deszczówkę wszędzie, gdzie się da, budować kolejne zbiorniki retencyjne, skończyć z osuszaniem mokradeł i prostowaniem rzek, bo to przyspiesza odpływ wody. To wszystko dopiero u nas się zaczyna, ale lepiej późno niż wcale.

Cały materiał dostępny jest w najnowszym numerze miesięcznika „Mazowsze. Serce Polski” oraz na stronie mazovia.pl.

Poprzedni artykułCzwarte rodzinne święto już za nami
Następny artykułNasielsk stanie w Godzinie „W”