
Jeżeli w ogóle można dziś mówić o zalążkach Pax Polonica, to nie w biurokratycznych strukturach Brukseli, lecz w relacjach transatlantyckich, w energetyce, przemyśle obronnym i w diasporze. Polska jako państwo frontowe NATO i kluczowy odbiorca amerykańskiego LNG ma obiektywne interesy zbieżne z Teksasem. Obie strony rozumieją suwerenność nie jako anachronizm, lecz jako warunek bezpieczeństwa – pisze Waldemar BINIECKI
W debacie o przyszłości Zachodu zbyt często myli się deklaracje z rzeczywistością. Opowieści o „wartościach”, „zielonych transformacjach” czy „nowych modelach rozwoju” skutecznie przesłaniają fundamentalną prawdę geopolityki: siła państw i imperiów wyrasta z energii, produkcji, demografii oraz zdolności do ochrony własnych interesów. W tym sensie Teksas nie jest po prostu jednym z pięćdziesięciu stanów USA. Jest jednym z kluczowych filarów Pax Americana – a zarazem punktem odniesienia dla tych, którzy w Polsce myślą o realnej, a nie wyłącznie deklaratywnej Pax Polonica.
Teksas to gospodarka o wartości ponad 2,4 biliona dolarów PKB – większa niż gospodarki większości państw europejskich. To największy producent ropy naftowej i gazu ziemnego w Stanach Zjednoczonych, odpowiadający za blisko 40 proc. krajowego wydobycia ropy. Jednocześnie stan ten jest jednym z głównych globalnych węzłów eksportu LNG. Port w Houston, największy port zagraniczny USA, po 2022 roku stał się jednym z filarów energetycznego bezpieczeństwa Europy. Gdyby Teksas był suwerennym państwem, jego gospodarka plasowałaby się na 8.–9. miejscu na świecie – przed Kanadą czy Włochami.
Teksas jest także numerem jeden w amerykańskim eksporcie, wyprzedzając Kalifornię i Nowy Jork łącznie. To najszybciej rosnący duży stan USA, do którego co roku przeprowadzają się setki tysięcy Amerykanów – głównie z Kalifornii, Illinois i Nowego Jorku. Co więcej, Teksas prowadzi własną dyplomację gospodarczą, utrzymując biura handlowe w Europie, Azji i Ameryce Łacińskiej. Jako jeden z kluczowych partnerów handlowych Meksyku odgrywa istotną rolę w relacjach USA z całym regionem Ameryki Łacińskiej.
To właśnie w Teksasie najlepiej widać prawdziwe oblicze Pax Americana – nie w akademickich deklaracjach o „ładzie opartym na zasadach”, lecz w praktycznej fuzji przemysłu, energii, technologii i państwowej strategii. Houston to energetyka i NASA. Obszar Dallas–Fort Worth to logistyka i przemysł. Austin stało się centrum technologii i kapitału innowacyjnego. Boca Chica to SpaceX i nowa era państwowo-prywatnego wyścigu kosmicznego. Amerykańska dominacja nie została zastąpiona nowym modelem – została przeorganizowana wokół twardych zasobów.
Na tym tle szczególnie wyraźnie rysuje się kontrast między Stanami Zjednoczonymi a Europą. Podczas gdy znaczna część Unii Europejskiej uległa deindustrializacji i uzależniła się od importu energii, Teksas konsekwentnie stawiał na produkcję, samowystarczalność i demografię. Migracja wewnętrzna z Kalifornii, Nowego Jorku czy Illinois nie jest dziełem przypadku, lecz efektem polityki proprzemysłowej i otwartego rynku pracy. To dlatego do Teksasu przeniosły się siedziby takich firm, jak Tesla, Oracle, Hewlett-Packard Enterprise czy ExxonMobil.
Texas Instruments realizuje dziś jedną z największych inwestycji przemysłowych w USA – budowę nowych fabryk mikrochipów w Sherman o wartości ok. 60 mld dolarów, w tym pierwszego zakładu produkcji wafli 300 mm, wytwarzającego już miliony układów scalonych dziennie. Tajwańska GlobalWafers America uruchomiła tam fabrykę wafli krzemowych, kluczowych dla całego łańcucha półprzewodników. Meta planuje zainwestować 1,5 mld dolarów w duże centrum danych AI w El Paso, które ma ruszyć do 2028 roku i być zasilane energią odnawialną. Projekt „Stargate” realizowany przez OpenAI, Oracle i SoftBank zakłada budowę gigantycznego centrum danych w Abilene jako elementu infrastruktury AI o budżecie liczonym w setkach miliardów dolarów. Branżowe raporty wskazują również na plany Google’a, zakładające inwestycje rzędu dziesiątek miliardów dolarów w centra AI w Teksasie do 2027 roku.
Firmy takie jak New Era Energy & Digital rozwijają hiperskalowe kampusy AI o mocy przekraczającej 1 GW w Permian Basin. Chevron buduje w zachodnim Teksasie elektrownię gazową o mocy 2,5 GW, zaprojektowaną specjalnie z myślą o zasilaniu infrastruktury AI. Projekt HyperGrid (Texas Tech we współpracy z Fermi America) zakłada powstanie gigantycznego kompleksu energetyczno-technologicznego w pobliżu Amarillo – 18 mln stóp kwadratowych centrów danych o docelowej mocy do 11 GW, zasilanych energią jądrową, solarną, wiatrową i gazową.
Wszystkie te inicjatywy łączy jedno: ścisła integracja technologii i energetyki, niezbędna do funkcjonowania centrów AI i nowoczesnej produkcji chipów. Teksas wyrasta na globalny hub technologiczny, oparty na czterech filarach: półprzewodnikach, hiperskalowych centrach danych AI, zintegrowanej infrastrukturze energetycznej oraz skoordynowanych inwestycjach prywatnych, akademickich i rządowych.
Gdzie w tej układance jest Polska?
Polonia amerykańska liczy od 18 do 21 milionów osób i jest jedną z największych diaspor świata zachodniego. W samym Teksasie żyją setki tysięcy obywateli amerykańskich polskiego pochodzenia – przedsiębiorców, inżynierów, menedżerów sektora energetycznego i technologicznego. Istnieją organizacje takie jak Polish American Council of Texas, lokalne izby handlowe, fundacje edukacyjne i środowiska biznesowe. To realny kapitał polityczny i gospodarczy.
Problem polega na tym, że państwo polskie nie posiada spójnej strategii jego wykorzystania. Polonia funkcjonuje w polskiej wyobraźni głównie jako wspólnota sentymentalna, a nie jako instrument polityki zagranicznej i ekonomicznej. Tymczasem Stany Zjednoczone nie są państwem unitarnym. W federacji realna władza gospodarcza często znajduje się na poziomie stanów. Gubernator Teksasu Greg Abbott ma większy wpływ na klimat inwestycyjny i regulacje energetyczne niż niejeden europejski minister.
Jeżeli w ogóle można dziś mówić o zalążkach Pax Polonica, to nie w biurokratycznych strukturach Brukseli, lecz w relacjach transatlantyckich, w energetyce, przemyśle obronnym i w diasporze. Polska jako państwo frontowe NATO i kluczowy odbiorca amerykańskiego LNG, ma obiektywne interesy zbieżne z Teksasem. Obie strony rozumieją suwerenność nie jako anachronizm, lecz jako warunek bezpieczeństwa.
Pax Polonica – jeśli ma powstać – nie będzie imperium. Będzie siecią interesów opartą na produkcji, energii, technologii i demografii. Teksas pokazuje, że taka cywilizacja jest możliwa. Polonia może być naturalnym pomostem między Warszawą a amerykańskim zapleczem Pax Americana. Warunkiem jest jednak zmiana myślenia państwa polskiego: z symbolicznego na strategiczne, z reaktywnego na podmiotowe.
Historia uczy jasno: diaspory nie wzmacniają państw, które nie wiedzą, czego od nich chcą. Teksas jest dziś jednym z filarów globalnej stabilności Zachodu. To, czy stanie się także elementem przyszłej Pax Polonica, zależy już nie od Amerykanów – lecz od Polski.
Rola Jima Mazurkiewicza
Rola Jima Mazurkiewicza jako lidera Polonii w Teksasie wykracza daleko poza klasyczne ramy „działacza etnicznego”. To przykład nowoczesnego przywództwa diaspory, które rozumie, że XXI-wieczna Polonia nie jest już tylko wspólnotą pamięci i tradycji, lecz aktywem geopolitycznym, gospodarczym i kulturowym.
Kim jest prof. Jim Mazurkiewicz?
Prof. Jim Mazurkiewicz (ur. 17 września 1955 r. w Houston, Teksas, USA) – to amerykański profesor, ekspert w dziedzinie przywództwa oraz edukacji rolniczej, od wielu lat związany z Texas A&M University (AgriLife Extension Service). Od kilkudziesięciu lat zajmuje się kształceniem liderów sektora rolnego oraz projektowaniem i realizacją programów przywódczych w Stanach Zjednoczonych.
Jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych liderów Polonii w Teksasie oraz w całych Stanach Zjednoczonych. Pełni funkcję prezesa Polish American Council of Texas oraz jest założycielem i członkiem Texas-Poland Chamber of Commerce, od wielu lat aktywnie wspierającym rozwój współpracy gospodarczej, naukowej i edukacyjnej pomiędzy USA a Polską.
Jako potomek polskich emigrantów w piątym pokoleniu prof. Mazurkiewicz od lat angażuje się w promocję polskiej historii, kultury oraz interesów strategicznych w Stanach Zjednoczonych. 17 września 2021 r. w Auli Kryształowej Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie odebrał tytuł doktora honoris causa tej uczelni.
Wśród kluczowych inicjatyw realizowanych przez prof. Mazurkiewicza szczególne miejsce zajmuje Texas Agricultural Lifetime Leadership Program (TALL) – jeden z najważniejszych programów kształcenia przyszłych liderów branży rolniczej w Teksasie. W Polsce jest on szczególnie znany jako współorganizator programu wymiany młodych rolników Polska–Teksas, z którego skorzystało łącznie kilkuset studentów i młodych profesjonalistów z obu krajów. Kilka lat temu zainicjował w Polsce rozwój hodowli bydła rasy Angus.
Od ponad dwóch dekad prof. Jim Mazurkiewicz utrzymuje ścisłą współpracę z polskimi uczelniami, instytutami naukowymi oraz przedsiębiorcami. Od 2013 r., we współpracy z Polskim Związkiem Producentów Roślin Zbożowych oraz Centrum Doradztwa Rolniczego w Brwinowie, realizował program wymiany dla młodych rolników z Polski i Teksasu.
W ostatnich latach regularnie odwiedzał Polskę oraz udzielał wywiadów czołowym polskim mediom. W maju 2025 r. pełnił funkcję Wielkiego Marszałka Parady 3 Maja w Chicago. W styczniu 2025 r. znalazł się – po zmianie administracji w Waszyngtonie i objęciu urzędu przez Donalda Trumpa – na krótkiej liście trzech kandydatów branych pod uwagę jako potencjalny ambasador Stanów Zjednoczonych w Warszawie.
Za wybitne zasługi w budowaniu polsko-amerykańskiej współpracy gospodarczej i naukowej w 2016 r. został odznaczony przez Prezydenta RP Andrzeja Dudę Krzyżem Kawalerskim Orderu Zasługi Rzeczypospolitej Polskiej.
Wpływ gospodarczy i strategiczny działań prof. Jima Mazurkiewicza
Działania i inicjatywy podejmowane przez prof. Jima Mazurkiewicza od 2012 roku miały istotny wpływ gospodarczy i strategiczny, prowadząc do nawiązania bezpośrednich kontaktów pomiędzy Biurem Gubernatora Teksasu a polskim Ministerstwem Energii. Efektem tych relacji było zawarcie w 2017 roku pierwszego kontraktu na dostawy skroplonego gazu ziemnego (LNG) z USA do Polski z firmą Cheniere Energy z Teksasu.
8 czerwca 2017 roku do Terminalu LNG im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Świnoujściu dotarła pierwsza dostawa amerykańskiego LNG, co stanowiło przełomowy moment w procesie dywersyfikacji źródeł energii Polski oraz w rozwoju transatlantyckiej współpracy energetycznej. W 2017 roku Polska zakupiła łącznie ok. 1,246 mln ton metrycznych LNG ze Stanów Zjednoczonych. Wolumen ten systematycznie wzrastał, osiągając poziom 4,44 mln ton metrycznych w 2022 roku. W 2023 roku dostawy amerykańskiego LNG do terminalu w Świnoujściu wzrosły do ok. 4,66 mln ton metrycznych.
W połowie lat 20. XXI wieku Polska ugruntowała swoją pozycję jako kluczowy hub energetyczny w Europie Środkowo-Wschodniej. Terminal w Świnoujściu odegrał zasadniczą rolę nie tylko w zabezpieczeniu krajowych potrzeb energetycznych, lecz także w umożliwieniu tranzytu gazu do państw regionu, w tym na Ukrainę. Nowe porozumienia handlowe i infrastrukturalne umożliwiły Polsce aktywny udział w budowie regionalnego bezpieczeństwa energetycznego, przy czym koncern Orlen S.A. odegrał znaczącą rolę w pozyskiwaniu i zarządzaniu dostawami LNG z USA zarówno na rynek krajowy, jak i regionalny.
Architekt polonijnej instytucjonalności w Teksasie
Jim Mazurkiewicz jest przede wszystkim współtwórcą i twarzą Polish American Chamber of Commerce of Texas (PACCTX) – instytucji, która po raz pierwszy w historii tego stanu nadała Polonii realną podmiotowość gospodarczą. Jest szefem Polish American Council of Texas. Zamiast folkloru – kontrakty. Zamiast rocznic – relacje biznesowe. Zamiast nostalgii – interes państwowy i regionalny.
PACCTX stała się platformą łączącą polskie firmy, amerykańskich inwestorów, władze stanowe i środowiska akademickie, wpisując Polskę w teksański ekosystem energii, nowych technologii, obronności i logistyki.
Tłumacz między dwoma światami
Siłą Mazurkiewicza jest jego rola „tłumacza systemowego”: człowieka, który rozumie mentalność Teksasu – jego przywiązanie do suwerenności stanowej, wolnego rynku, przemysłu i wojska – i potrafi przełożyć ją na polską rację stanu.
W tym sensie działa on nie tylko jako lider Polonii, lecz jako nieformalny dyplomata ekonomiczny, wpisujący Polskę w logikę amerykańskiego Południa, a nie wyłącznie w waszyngtoński establishment.
Polonia jako soft power – i coś więcej
Jim Mazurkiewicz konsekwentnie odrzuca wizję Polonii jako „petenta” wobec Warszawy. W jego narracji Polonia teksańska to partner, a nawet węzeł strategiczny:
- zdolny wpływać na decyzje inwestycyjne,
- obecny w debacie o bezpieczeństwie (Texas jako centrum przemysłu obronnego i kosmicznego),
- osadzony w lokalnych elitach politycznych i biznesowych.
To myślenie bliskie idei, którą można by nazwać Pax Polonica w wersji atlantyckiej: Polska silna nie tylko wojskiem i dyplomacją państwową, ale siecią wpływów, relacji i interesów swoich diaspor.
Lider bez kompleksów
Ważne jest też to, jakim liderem jest Jim Mazurkiewicz. Nie apologetą, nie klientelistą, nie urzędnikiem „od Polonii”. Raczej menedżerem interesu zbiorowego, który rozumie, że szacunek w Ameryce zdobywa się skutecznością, a nie sentymentem.
To styl przywództwa rzadki w polskiej diasporze, często uwięzionej między rytuałem a frustracją.
Znaczenie symboliczne
Rola Jima Mazurkiewicza ma więc znaczenie modelowe. Pokazuje, że Polonia – zwłaszcza tak liczna i dynamiczna jak w USA – może:
- działać poza logiką partyjną,
- budować trwałe instytucje,
- realnie wzmacniać pozycję Polski w świecie, bez czekania na instrukcje z Warszawy.
W tym sensie Jim Mazurkiewicz nie jest tylko liderem Polonii w Teksasie. Jest dowodem, że polska diaspora może być elementem globalnej gry – jeśli ma przywódców, którzy myślą kategoriami państwa, rynku i cywilizacji, a nie wyłącznie oddają się wspomnieniom. I tutaj pada pytanie: czy my, Polacy, rozumiemy to w Warszawie?
Kuryer Polski, USA