Nasze Wilkowyje. Jak do tego doszło?

2023-08-27 2:59:10

 

Dziś na ławeczce wielkie święto. Dosiadł się najpierw Ksiądz Biskup, a zaraz potem Kusy. To nic, że jako najmłodszy muszę siedzieć obok na skrzynce ze sklepu. Choć obok – czuję, że razem! No i zaszczyt jaki! Bo ani nie wezwali na plebanię, ani nie prosili do dworku, tylko do nas przyszli w gości, na ławeczkę

Biskup mówi, że skoro elity zawiodły, zarówno świeckie jak i kościelne, i diagnozy nie potrafią postawić, to trzeba ludu o prawdę zapytać. A z ludem teraz kłopot, bo zazwyczaj ci co udają lud, to zwykły motłoch, albo przynajmniej mieszanka, a wiadomo, gdzie jeden zatruty umysł, tam i cała debata zatruta. No ale jak wydestylować lud, to nikt jeszcze nie odkrył. To znaczy do niedawna, bo właśnie się okazało, że jak Biskup retorycznie pytał o destylację właściwego ludu, to w desperacji pytał na głos, aż tu nagle uzyskał praktyczną odpowiedź. Nie, nie od Pana Boga, bo choć nasz Biskup w niebie specjalne względy ma, to pan Bóg stanowczo odmawia rozmowy o Polakach. Nie tylko że ich nie rozumie, ale nawet nie wie skąd się wzięli. Bo reszta ludzi to od Adama i Ewy, a Polacy od Janusza i Marioli. Ale skąd się wzięli Mariola i Janusz nawet Pan Bóg nie wie, choć wszechwiedzący. Więc sfrustrowany. I z tej frustracji rozmawiania o Polakach odmawia. Sami się skądiś wzięli, to niech się sami rządzą. Ba, nawet słuchać o nich nie chce, bo co posłucha, to jeszcze bardziej sfrustrowany. Bo na przykład Polacy wiedzą z całą pewnością, że pochodzą od Sarmatów, co to mocarstwo tajne mieli pod nazwą Lechia. I wiedzą też, że Maryja, Święta Matka Boża była Polką, bo przecież jak wiadomo to Polacy są narodem wybranym, tylko nie wiadomo przez kogo.

To mnie przypomniało taki stary dowcip, co to mi jeszcze dziadziuś opowiadał, jak Gierek, Prezydent Ameryki i Prezydent Francji na audiencję się do nieba udali i w przypływie dobrego humoru Pan Bóg pozwolił im zadać po jednym pytaniu. Więc prezydent amerykański pyta kiedy zwykli Amerykanie będą myśleć, że w Ameryce jest dobrze. Pan Bóg pomyślał i mówi, że za osiem lat. Uuuu, zmartwił się Amerykanin, to już nie za mojej kadencji. Francuz z kolei pyta kiedy zwykli Francuzi będą myśleć, że we Francji jest dobrze. Pan Bóg pomyślał i mówi, że za 18 lat. Uuuu, zmartwił się Francuz, to już nie za mojej kadencji. Przyszła pora na Gierka, ten po prawdzie chciał zapytać czemu Henia tak długo u fryzjera wysiaduje i czy schadzek tam jakiś nie ma, ale przy innych prezydentach nie wypadało, więc westchnął tylko i pyta kiedy zwykli Polacy będą myśleć, że w Polsce jest dobrze. Uuuu, zmartwił się Pan Bóg, to już nie za mojej kadencji.

Ale na głos to ja tego przecież tego dowcipu przy Biskupie opowiadać nie będę, a przyjaciele moi to już z pińć razy słyszeli, więc nie było potrzeby.

Ta praktyczna odpowiedź co ją Biskup uzyskał, to pochodziła od tej samej wyroczni co zawsze czyli od Michałowej. Michałowa mu powiedziała, że wydestylowany lud, taki co to biedy i dostatku zaznał, z niejednego pieca chleb jadł i w bilansie szczęścia i nieszczęścia koło zera się kręci, to w czwartki przesiaduje na ławeczce. Biskup się zgodził, Kusego jeszcze dowołał, bo jak już zupełnie nie wie, co zrobić, to właśnie tak robi i stąd wizyta.

Biskup się więc nas pyta, jak do tego doszło, że naród skłócony, że politycy tylko swoich słuchają, a niezależnych i inaczej myślących za zdrajców mają, dlaczego dookoła tyle hipokryzji i szaleństwa, że co nie po myśli, to od razu koniec świata, a źdźbło w oku drugiego, to już nie belka, ale jakaś monstrualna sekwoja sięgająca do gwiazd i że każdy Polak o innym Polaku jak o żelaznym wilku bajki opowiada i w nic już nie wierzy tylko w strach i szczucie.

Ciekawa to nawet była koincypencja, bo przed przyjściem Biskupa o tym samym my gadali, ino mniej wzniośle, za to konkretnie i z użyciem nazwisk i łaciny. I nawet my do wniosków pewnych doszli, wspólnie i zgodnie, więc popatrzyli my na siebie, kto zacznie, choć wiadomo było, że Japycz. Ale zanim Japycz się zdążył odezwać, to nas Kusy zakasował i zbił z pantałyku, że cisza grobowa zapadła.

To jest bardzo dobre pytanie, Księże Biskupie – mówi Kusy – Jest od niego tylko jedno ważniejsze pytanie: Co będzie dalej?

Pietrek

 

 

Comments

comments

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *