Jestem emerytowanym oficerem Wojska Polskiego i do napisania tego artykułu językiem prostym, żołnierskim, zrozumiałym dla wszystkich czytelników skłoniła mnie bierność obecnych władz rządzących, wobec byłych żołnierzy zawodowych, którzy po przejściu na tzw. emeryturę wojskową pracowali na różnych stanowiskach w instytucjach cywilnych (nie tylko) odprowadzali składki do ZUS i zgodnie z obowiązującymi przepisami pochodzącymi z minionej epoki – emerytury drugiej niestety nie mają.
W myśl tych przepisów, byłych żołnierzy zawodowych, którzy podjęli prace po przejściu na emeryturę, podzielono na dwie grupy:
I grupa – to żołnierze służący ( w wojsku się nie pracuje tylko służy) po 1 stycznia 1999 r. Jest to tzw. grupa lepsza. Osoby znajdujące się w tej grupie mają prawo o dwóch emerytur – cywilnej i wojskowej
II grupa to ci sprzed 1999 r. tzw. „czerwoni” , którzy chodzili w brązowych butach, przysięgający na wierność „Rządowi Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej” , „sojuszowi z Armią Radziecką i innymi sojuszniczymi armiami” oraz „obronie granic prze zakusami imperializmu”.
Oni to właśnie, mając wypracowane dwa świadczenia emerytalne muszą wybrać jeno z nich, najczęściej to świadczenie większe.
Innymi słowy – ustawa podzieliła żołnierzy na tych lepszych i tych gorszych. Oczywiście naszym zdaniem jest to niezgodnie z prawem i obecni rządzący doskonale o tym wiedzą, dlatego też my „czerwoni” wielokrotnie próbujemy walczyć o swoje, między innymi:
– poruszaliśmy ten palący problem na spotkaniach przedwyborczych z udziałem Donalda Tuska i innych ważnych polityków.
– na posiedzeniach Senatu, gdzie aktywnie wspiera nas Pan gen. rez. dr Mirosław Różański
– poprzez wysyłanie oficjalnych pism do Premiera i innych Ministrów. Takie pismo zredagowane i wysłane zostało przez byłego Komendanta – Rektora Wyższej Szkoły Oficerskiej Wojsk Łączności w Zegrzu Pana płk prof. dr. hab. inż. Andrzeja Barczaka. Pod tym pismem popisało się ponad 600 emerytów wojskowych.
I co. I nic. Władza udaje głupa.
Wciąż słychać tą samą odpowiedź. „emeryci mają rację i trwają prace legislacyjne w MON, MSWiA oraz w Ministerstwie Pracy i Polityki Społecznej i musi to być dogłębnie przeanalizowane i policzone. Ja prosty żołnierz wiem, że wystarczyło by skierować zapytania do biur emerytalnych oraz ZUS a potrzebne dane były by już dawno wiadome. Obecna władza bardzo się ociąga z rozwiązaniem tego palącego problemu i podejrzewam, że będzie to trwać aż do wyborów parlamentarnych w 2027 r. Oczywiście , będą nas mamić że już prawie wszystko jest OK a po wyborach znowu wszystko wróci do normy, i będziemy jak dawniej w punkcie wyjścia.
Zmęczony tym oczekiwanie na pozytywne efekty próbowałem wziąć sprawę swoje ręce. Złożyłem pozew do Sądu Okręgowego w Warszawie o wypłacanie co miesięczne ciężko zapracowanej tzw. drugiej emerytury cywilnej. Oczywiście po długim oczekiwaniu na proces, sprawę przegrałem. Nie zgodziłem się z tym wyrokiem i złożyłem apelację o Sądu Apelacyjnego. O dziwo Sąd Apelacyjny uchylił wyrok poprzedniego sądu, nakazał wypłacać co miesiąc drugą emeryturę w wysokości 2 tys. zł miesięcznie wraz z odsetkami. Nadmieniam, że przepracowałem 18 lat , odłożyłem składki w wysokości 350 tys. zł. Niestety, moje zadowolenie nie trwało długo. gdyż ZUS złożył kasację do Sądu Najwyższego i niestety sprawę przegrałem,. Chyba jestem jedynym facetem w Polsce który walcząc o swoje zaszedł tak daleko aż do Sądu Najwyższego. W oczach rodziny jestem „wielki” bo moi najbliżsi krewni nie otarli się nawet o Sądy Rejonowe. No cóż poczułem gorycz porażki i postanowiłem walczyć o swoje dalej.
Pod koniec marca 2024 r. złożyłem w tej sprawie pismo o Pana Ministra Jana Grabca. i do chwili obecnej żadnej odpowiedzi nie otrzymałem. Ja rozumiem ,że minister ma większe problemy na głowie, ale jakiś 5 –ty zastępca pracownika sekretariatu mógłby jakiejś odpowiedzi udzielić. W wojsku zawsze nas uczyli, że na każde pisma należy odpowiadać.
Poruszyłem ten problem na spotkaniu z Ministrem Sprawiedliwości Panem Waldemarem Żurkiem, które odbyło się w lutym br. w Legionowie. Pan Minister prosił , abym wszystkie akta sprawy przesłał na ręce jego Doradcy Pana Macieja Liwińskiego, co też bardzo szybko uczyniłem. Z utęsknieniem czekam na odpowiedź.
Na proteście byłych żołnierzy 20 stycznia br. przed Kancelarią Prezesa Rady Ministrów w Warszawie przekazaliśmy petycję z żądaniem przywrócenia prawa do kapitału zgromadzonego w ZUS, przeglądu i uchylenia przepisów prawnych dotyczących emerytur , pochodzących z minionej epoki oraz przygotowania zmian ustawowych, które zagwarantują ochronę praw majątkowych emerytów mundurowych. Pomimo 12- to stopniowego mrozu przybyło nas ponad 200 osób.
Następny protest przed Grobem Nieznanego Żołnierza
odbędzie się 12 maja br.
Pamiętam doskonale jak na uroczystości z okazji 25 rocznicy wstąpienia Polski do NATO, Minister Obrony Narodowej w ciepłych słowach wspominał byłych żołnierzy, którzy włożyli wiele wysiłku aby Polska stała się pełnoprawnym członkiem tego sojuszu. Obiecywał tym żołnierzom „złote góry” i wyszło jak wyszło. Prawda jest jednak okrutna. Dopóki żołnierz służy ojczyźnie i można z niego wykrzesać wiele wysiłku to jest potrzebny. Gdy jednak przejdzie na emeryturę to najlepiej by było aby zszedł „na wieczną wartę i wszyscy byliby zadowoleni – najbardziej chyba biuro emerytalne i ZUS.
W walce o prawo do wypłaty emerytur cywilnych angażujemy się prawie wszyscy oprócz niestety Panów Generałów. Wyjątek to generałowie Mirosław Różański i Andrzej Ameljańczyk. Ja osobiście znam wielu . Jestem z wieloma z nich po imieniu i na .prośbę o wsparcie naszych działań zazwyczaj słyszę takie teksty. „Jurek daj mi święty spokój, mam swoją emeryturę i nie wypada abym walczył o drugą”. Może i mają rację ale zapominają , że nie każdy jest generałem a wojsko opiera się głównie na podoficerach i chorążych a ich świadczenia dalece obiegają od generalskich. Czasami niestety cierpią przysłowiową biedę.
Panowie Generałowie – zachowujecie się tak jak ci pod komendą Wielkiego Księcia Konstantego, okrutnego dla Polaków i zwykłych żołnierzy, ale generalicja miała się dobrze.
Władza nie jest wieczna, zbliżają się w 2027 r. wybory do parlamentu. Wszystkich mundurowych jest około 200 tys. a z rodzinami to prawie milion. Czyż to nie jest duży elektorat?.
Na koniec chciałbym czytelników zapoznać z tekstem „Pieśni emerytów” którego autorem jest były Komendant – Rektor Wojskowej Akademii Technicznej Pan gen. prof. dr hab. inż. Andrzej Ameljańczyk. – wielki szacunek dla Pana, Panie Generale.
Pieśń emerytów
Choć mamy już dużo lat
A wielu z nas na wiecznej warcie już jest
Mamy odwagę iść razem przez świat
Mamy jeszcze dość siły by spojrzeć wam w twarz
Nie okradajcie starych i chorych, bo to hańba i wstyd
Wojna u granic Ojczyzny trwa
Larum na trwogę gra świat
A wy niszczycie żołnierza własnego los
Nie karzcie za młodość nas
Spędzoną na służbie przez wiele lat
Nie karzcie za pracę dla Polski
Do końca naszych dni
Nie karzcie za przykład dla młodych
Gdy w kraju o pracy brak rąk
Przywilejów żadnych nie chcemy
Ani waszej jałmużny, jak mówi cynicznie wielu z was
Chcemy równych la wszystkich praw
Bo tak święte słowa konstytucji brzmią
Choć śmierć dla nas straszna nigdy nie była
Wy dobrze wiecie, że za kilka lat nie będzie nas
Wtedy ogłosicie sukces wasz wielki
Ostateczna kwestia rozwiązana
Z emerytami walka wygrana
Wszyscy są w grobie a kasa jest dla nas
Wtedy nie będzie petycji, nie będzie już próśb
Na marsz weteranów nie pójdzie już nikt
Jeśli macie lustra, wyrzućcie je
Niech waszej twarzy zdumienie nie widzi, jeżeli się jeszcze tli
Pamiętaj Polaku młody, pamiętaj żołnierzu
Władza kiedyś oszuka cię też, dzisiaj my jutro możesz być ty
Historia nasza ucz od lat, kto własnych żołnierzy nie chce szanować
Przed obcymi kiedyś skłoni swój kark
Tyle , nic dodać, nic ująć.
Jerzy Dąbrowski
Emerytowany oficer Wojska Polskiego, łącznościowiec, podróżnik, motocyklista, uczestnik oraz organizator Motocyklowych Rajdów Katyńskich


