W naszych powiatach przybywa placówek o charakterze muzealnym. Mieszkańcy i turyści chętnie je odwiedzają, bo warto znać lokalną historię. Jak doszło do otwarcia Nasielskiego Domu Edukacji i Historii, opowiada jego muzealnik dr Stanisław Tyc (były wiceburmistrz Nasielska). Dzieli się cennymi wskazówkami, z których warto skorzystać przy tworzeniu kolejnych izb pamięci, np. w Górze (gmina Wieliszew).
Ola Gajda: Od kiedy działa Nasielski Dom Edukacji i Historii? Jak doszło do jego uruchomienia?
Stanisław Tyc: – Placówka rozpoczęła działalność w 2021 r. Zabiegałem o jego uruchomienie, wychodząc z założenia, że Nasielsk powinien mieć taką instytucję ze względu na swoje bardzo długie dzieje. Od VIII w. n.e. istnieje jako ośrodek osadniczy. Od IX w. Nasielsk był już grodem warownym i stanowił ważny punkt w systemie obronnym państwa Piastów. Nasielsk był także siedzibą kasztelanii, czyli czegoś na wzór dzisiejszego powiatu. Był ważnym też ośrodkiem religijnym, w którym istniał kościół. Wiele zrobił dla tej placówki burmistrz Bogdan Ruszkowski, burmistrz Radosław Kasiak oraz Jolanta Budziszewska-Rogalska – obecna dyrektor Miejsko-Gminnej Biblioteki Publicznej w Nasielsku.

* Nasielski Dom Edukacji i Historii działa w atrakcyjnym miejscu w Nasielsku, przy ul. Szkolnej 1A…
– Budynek muzeum jest w stylu dworkowym. Został wybudowany w 1926 r. Zaprojektował go Zdzisław Rabik, znany architekt na północnym Mazowszu. Pierwotnie był domem kierownika szkoły, która jest tuż obok, a powstała również w 1926 r. Nauczycielki, które przed i po wojnie dostawały nakaz pracy, mieszkały na piętrze. Przed uruchomieniem placówki muzealnej budynek był w stanie wręcz agonalnym. Nie miał dachu i porastały go brzózki. Trochę pod presją społeczną udało się jednak władzom miejskim go odrestaurować w ramach miejskiego budżetu. Remont tego budynku kosztował kilkaset tysięcy złotych. Nie była to jakaś straszna kwota. Okna zrobiono na stary styl, więc nic wybitnie energooszczędnego. Obecnie Nasielski Dom Edukacji i Historii działa w strukturach Miejsko-Gminnej Biblioteki Publicznej w Nasielsku, a ja jako muzealnik jestem zatrudniony przez Bibliotekę. Budynek jest utrzymywany ze środków Biblioteki.
* Z którego eksponatu jest pan szczególnie dumny?
– Przede wszystkim z części naszej ekspozycji poświęconej Nasielskowi w okresie Średniowiecza. Nasielsk był najstarszym grodem na północnym Mazowszu. Już w IX w. istniał tu gród. I potem siedziba kasztelanii, czyli czegoś na wzór powiatu. Tutejszy okres Średniowiecza został dobrze opisany przez znawcę przedmiotu w osobie pana doktora Mariusza Błońskiego. On przeprowadzał prace archeologicznie w Nasielsku.


* A który eksponat jest najstarszy w waszej kolekcji?
– To fragment toporka z okresu brązu, czyli sprzed 3,5 tys. lat. Został znaleziony w Kosewie, gdzie mieszkałem. Do jego odkrycia przyczyniła się potężna burza, na skutek której przewróciło się jedno z drzew. W powstałym dole znalazłem skorupki nieszkliwione i kafle garnkowe znamienne dla siedzib rycerskich XIV w. Leżał tam także fragment toporka z okresu brązu. Obecny właściciel dworu w Kosewie znalazł jeszcze starszy przedmiot, a mianowicie – siekierkę kamienną sprzed 5 tys. lat. I warto podkreślić, że ślady po pierwszych osadnikach w naszej okolicy datowane są na 12,5 tys. lat temu.

* Z Nasielskiem wiąże się także ciekawy wątek francuski?
– Przez jakiś czas przebywał w ramach francuskiej misji wojskowej w Nasielsku generał, późniejszy prezydent Francji Charles de Gaulle. Odbierał tu defiladę. W 1920 r. miał stopień majora. Co ciekawe, drugim był Napoleon Bonaparte. Działo się to pod koniec grudnia 1806 r. Dokładnie 24 XII 1806 r. Napoleon po zwycięstwie pod Czarnowem, przez Psucin, Wągrowno na czele 6. Korpusu Luisa Davout’a przemieszcza się do Nasielska. Mieszkał wtedy w domu ówczesnego burmistrza Marcina Osińskiego.
* W czerwcu 2026 r. w Nasielskim Domu Edukacji i Historii odbędzie się wernisaż wystawy. Kogo i czego dotyczyć będzie ekspozycja?
– Planowana przeze mnie wystawa to „Nasielsk Napoleonowi”, która wiązać będzie się z 220. rocznicą pobytu Napoleona w Nasielsku. Będzie sporo militariów z tego okresu, malarstwo, w tym 3 obrazy Jerzego Kossaka o tematyce napoleońskiej. Staramy się nawet o patronat prezydenta Francji nad tym wydarzeniem. Dobrze, żeby miał świadomość, że kultywujemy pamięć o Księstwie Warszawskim, poświęceniu 154 francuskich żołnierzy, którzy zginęli w bitwie pod Nasielskiem, a tu zostali pochowani.
* Istnienie placówek informujących o dziejach, mieszkańcach, ważnych lokalnych wydarzeniach jest bezcenne. To scala społeczności, integruje i pozwala docenić anonimowych bohaterów, o których nie uczą szkoły. Dobrze więc, że udaje się pozyskiwać unijne albo budżetowe środki na ten cel…
– Zgadzam się z panią. Jest duże zainteresowanie naszą placówką. Nasielsk zamieszkuje około 7 tys. mieszkańców, a razem z sołeckimi wsiami tworzy to obszar liczący około 20 tys. mieszkańców. Oczywiście działalność obiektu wykracza poza gminę Nasielsk. Cyklicznie przychodzą tu słuchacze Nasielskiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku, a także podopieczni Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej na zajęcia w ramach pobytu dziennego. Gościliśmy tu ambasadorkę Królestwa Niderlandów, a także Bogusława Zakrzewskiego, polskiego ambasadora w Tajlandii, Portugalii i Brazylii. Odwiedza nas także wielu Żydów rozsianych po całym świecie. Śladem po nich są wpisy w Księdze Gości.

* Pana wkład w powstanie placówki o charakterze muzealnym jest ogromny. Przekazał pan do niej nawet część eksponatów…
– Nasielski Dom Edukacji i Historii z punktu formalnego nie jest muzeum. Natomiast w praktyce pełni tę funkcję. Ja na przykład mam uprawnienia muzealnika. Taka forma działalności pozwoliła nam uniknąć całego systemu obwarowań. W wolnych chwilach piszę na temat Nasielska. Jestem autorem ponad 130 opracowań dotyczących tej ziemi, m.in. o generale Antonim Wągrodzkim oraz rodzie Wesslów, właścicielach Nasielska z czasów staropolskich. Rzeczywiście, ponad 100 przedmiotów z mojej prywatnej kolekcji przeznaczyłem na ekspozycję pro publico bono. Zostały one oszacowane przez księgową na 38 tys. zł. Wcześniej stanowiły wyposażenie dworu w Kosewie.
Rozmawiała Olga Gajda


