Oceń ten post

Tłusty czwartek pozostaje jednym z najbardziej wyczekiwanych dni w kalendarzu. Choć smak pączków się nie zmienia, ich cena już tak. Analiza danych z aplikacji PanParagon pokazuje, że w 2026 r. za słodką tradycję płacimy wyraźnie więcej niż jeszcze trzy lata temu.

Każdego miesiąca użytkownicy aplikacji dodają ok. 2 mln anonimowych paragonów, co pozwala na obserwację realnych trendów zakupowych. Wraz z początkiem lutego eksperci sprawdzili, jakie wypieki najczęściej trafiają do koszyków w tłusty czwartek oraz jak zmieniały się ich ceny od 2023 r.

Pączki bezkonkurencyjne

Dane z tłustego czwartku 2025 r. nie pozostawiają wątpliwości: pączki zdecydowanie wygrywają z faworkami. Liczba paragonów zawierających pączki była aż 44 razy wyższa niż tych, na których pojawiły się faworki.

Co więcej, w tłusty czwartek sprzedaż pączków rośnie ponad dziesięciokrotnie względem zwykłego czwartku. W przypadku faworków wzrost wynosi jedynie 21 proc., co sugeruje, że mają one bardziej stałe, ale węższe grono odbiorców. Pączek pozostaje symbolem tego jednego, konkretnego dnia.

Ile kosztuje pączek w 2026 roku?

Z danych wynika, że mediana ceny jednego pączka w cukierni w 2026 r. wynosi 4,80 zł. W 2023 r. było to 3,80 zł – oznacza to wzrost o ok. 26 proc.

W dyskontach mediana ceny w 2026 r. to 3,19 zł, podczas gdy trzy lata wcześniej wynosiła 2,21 zł. Tu podwyżka sięga blisko 44 proc., czyli wyraźnie więcej niż w przypadku cukierni.

Eksperci wskazują, że w tłusty czwartek markety często oferują promocje uzależnione od liczby kupionych sztuk, co czasowo obniża realną cenę jednostkową. Mimo to wpływ inflacji – wzrost kosztów surowców, energii i wynagrodzeń – sprawia, że w 2026 r. płacimy za pączki więcej niż w poprzednich latach.

Słodka tradycja trwa, ale jej koszt rośnie. W tłusty czwartek nadal kupujemy pączki masowo – tylko rachunek przy kasie jest dziś wyraźnie wyższy niż jeszcze kilka lat temu.

Poprzedni artykułCyfrowe kompetencje już w przedszkolu
Następny artykułBezpłatne zajęcia dla (przyszłych) rodziców