
Budowa dwóch rond na Drodze Krajowej nr 62 w Modlinie, realizowana przez Gminę Pomiechówek, wywołuje coraz więcej pytań – zarówno o sens inwestycji, jak i jej realny wpływ na układ komunikacyjny tej części regionu. Jak informuje „Gazeta Nowodworska”, koszt przedsięwzięcia sięga około 6 mln zł.
Utrudnienia dziś, niepewność jutra
Z ustaleń „Gazety Nowodworskiej” wynika, że prace rozpoczęte w ubiegłym roku już od pierwszych miesięcy dały się odczuć kierowcom. Ruch na DK62 – jednej z ważniejszych tras tranzytowych z Płocka na wschód – odbywa się obecnie wahadłowo, sterowany sygnalizacją świetlną. Choć – jak zaznacza redakcja – nie powoduje to długotrwałych zatorów, dochodziło już do niebezpiecznych zdarzeń, w tym wjazdu pojazdu ciężarowego do wykopu.
Jednocześnie pojawiają się wątpliwości co do samej logiki inwestycji. Jak opisuje „Gazeta Nowodworska”, drogi zjazdowe z rond prowadzą w dużej mierze na tereny położone w sąsiedztwie bocznicy kolejowej w kierunku lotniska Warszawa-Modlin – infrastruktury, która w najbliższych latach ma zostać gruntownie przebudowana.
Gmina: bezpieczeństwo i rozwój strefy inwestycyjnej
Urząd Gminy Pomiechówek, cytowany przez „Gazetę Nowodworską”, przekonuje, że celem budowy rond jest poprawa bezpieczeństwa, zwiększenie przepustowości skrzyżowań oraz lepsze skomunikowanie terenów inwestycyjnych.
Jak podkreśla w odpowiedzi dla redakcji Paulina Szymańska z Wydziału Komunikacji Społecznej i Informacji, nowe rozwiązania mają ograniczyć ruch tranzytowy przez obszary mieszkalne, a szczegółowe rozwiązania wynikają z zatwierdzonej dokumentacji projektowej.
To właśnie ruch ciężarówek – przebiegający dziś przez część Nowego Modlina – wskazywany jest jako jeden z kluczowych problemów, który inwestycja ma rozwiązać.
PKP PLK: przejazdu nie będzie
Jednak – co istotne – równolegle toczy się proces projektowy dotyczący nowej infrastruktury kolejowej do lotniska Warszawa-Modlin. I tu pojawia się zasadnicza rozbieżność.
Jak informuje „Gazeta Nowodworska”, powołując się na stanowisko PKP Polskie Linie Kolejowe S.A., na nowej linii nie przewidziano żadnych publicznych przejazdów w poziomie torów. Oznacza to, że obecny przejazd kolejowy prowadzący w kierunku cmentarza w Nowym Modlinie zostanie całkowicie zlikwidowany.
Ruch drogowy ma zostać poprowadzony wiaduktem w rejonie skrzyżowania DK62 z drogą powiatową w kierunku Janowa.
To oznacza, że część nowo budowanej infrastruktury drogowej może w przyszłości stracić swoje znaczenie komunikacyjne.
Burmistrz: ryzyko korków i brak analiz
Do inwestycji krytycznie odnosi się burmistrz Nowego Dworu Mazowieckiego Sebastian Sosiński. W wypowiedzi dla „Gazety Nowodworskiej” wskazuje na szereg wątpliwości.
Najważniejsze z nich to:
- zbyt mała odległość między rondami,
- geometria wymuszająca szerokie łuki,
- brak przedstawionych analiz potwierdzających poprawę płynności ruchu.
Jak podkreśla burmistrz, przy obecnym natężeniu przekraczającym 14 tysięcy pojazdów na dobę istnieje realne ryzyko zakorkowania tej trasy – zwłaszcza w kontekście planowanych kolejnych inwestycji drogowych.
Sosiński zwraca także uwagę na możliwe skutki uboczne: kierowcy mogą zacząć omijać ronda, wybierając alternatywne trasy przez Modlin Stary, m.in. ulicą Kopernika.
Dodatkowo podnosi problem braku zatok i przystanków autobusowych, co – jego zdaniem – ogranicza potencjał komunikacji publicznej w tym rejonie.
Dojazd do cmentarza – problem trwały
Drugi z tekstów „Gazety Nowodworskiej” wskazuje na konkretny, odczuwalny już dziś problem mieszkańców: utrudniony dojazd do cmentarza w Nowym Modlinie.
Obecnie, w związku z budową ronda, bezpośredni zjazd z DK62 jest niemożliwy, a kierowcy muszą korzystać z objazdów przez osiedlowe ulice. Jak jednak wynika z ustaleń redakcji – nie jest to sytuacja tymczasowa.
Po realizacji inwestycji kolejowej przejazd przez tory zostanie zlikwidowany na stałe.
Burmistrz Nowego Dworu Mazowieckiego podkreśla, że miasto od 2024 roku zgłasza uwagi w tej sprawie, wskazując na brak ogólnodostępnego przejazdu w kierunku cmentarza. Zwraca przy tym uwagę na – jego zdaniem – niezrozumiałą decyzję projektową, skoro w pobliżu przewidziano przejazd techniczny do rozlewni paliw.
Koszty i harmonogram
Z informacji przytaczanych przez „Gazetę Nowodworską” wynika, że:
- całkowity koszt inwestycji to ok. 6 mln zł,
- część prac (ok. 2 mln zł) finansuje Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad,
- zakończenie budowy rond planowane jest na połowę maja 2026 r.
Z kolei przebudowa bocznicy kolejowej i budowa nowej linii do lotniska mają ruszyć w 2027 roku i będą finansowane m.in. ze środków unijnych.
Między inwestycją a planowaniem
Sprawa rond w Modlinie pokazuje szerszy problem koordynacji inwestycji infrastrukturalnych. Z jednej strony mamy lokalne działania poprawiające – przynajmniej w założeniu – bezpieczeństwo i obsługę terenów inwestycyjnych. Z drugiej – duże projekty kolejowe, które mogą całkowicie zmienić układ komunikacyjny.
Pytanie, które stawia „Gazeta Nowodworska”, pozostaje aktualne: czy wydatkowane dziś miliony rzeczywiście przełożą się na trwałą poprawę komunikacji, czy też okażą się rozwiązaniem krótkoterminowym?
Foto: Gazeta Nowodworska