Wielu uczniów pomiechowskiego Zespołu Szkół Ponadpodstawowych z „jedynką” na świadectwie. To uniemożliwia im ukończenie szkoły, przynajmniej w normalnym trybie. Kto za to odpowiada? Wina wędruje od Kajfasza do Annasza. Zdaniem rodziców, winna jest szkoła i liczne absencje nauczycieli. Zdaniem dyrekcji, za problemy odpowiadają sami uczniowie, a właściwie ich lekceważący stosunek do nauki i frekwencji.
W Zespole Szkół Ponadpodstawowych im. gen. Władysława Sikorskiego w Pomiechówku doszło do sytuacji bez precedensu w skali całego powiatu.Łącznie w wyniku klasyfikacji końcowej ocenę niedostateczną z matematyki otrzymało 14 z 58 uczniów.
W jednej z klas aż 6 z 15 uczniów nie zaliczyło przedmiotu. (w pozostałych 4 uczniów na 21 oraz 4 na 22) Oznacza to, że ci młodzi ludzie nie ukończą szkoły w kwietniu i nie będą mogli przystąpić do egzaminu maturalnego w maju 2026 roku. Rodzice alarmują, że problem nie wynika wyłącznie z indywidualnych braków uczniów, lecz z poważnych zaniedbań organizacyjnych szkoły. W liście do redakcji jeden z rodziców napisał:
W liście do redakcji jeden z rodziców napisał:– Jako rodzic nie potrafię pogodzić się z sytuacją, w której po pięciu latach nauki tak duża grupa uczniów zostaje pozbawiona szansy na dalszą edukację i normalny start w dorosłe życie. Szczególnie niepokojące jest to, że w trakcie nauki matematyki uczyło kilku nauczycieli, a przez pewien okres uczniowie nie mieli w ogóle zapewnionych zajęć z tego przedmiotu.Jednak dyrektor Michał Lulek prostuje informacje o niemożności ukończenia szkoły: „Zgodnie z przepisami prawa oświatowego uczeń może otrzymać ocenę niedostateczną z jednego lub z dwóch obowiązkowych zajęć edukacyjnych i ma prawo do egzaminów poprawkowych z tych zajęć w sierpniu. W związku z powyższym – jeśli ci uczniowie pozytywnie złożą egzamin poprawkowy – ukończą szkołę„.
Całość materiału, w tym także stanowisko placówki, w najbliższym wydaniu Tygodnika Nowodworskiego.


