
Fot. M. Kutkowska
Pogoda w tym roku nie rozpieszcza. Z jednej strony ekstremalne upały i długotrwały brak opadów, a z drugiej ulewne deszcze, burze i gradobicia. Skutki zmian klimatu odczuwają już nie tylko rolnicy. Samorząd województwa odpowiada na te wyzwania, inwestując w rozwiązania, które mają zwiększyć bezpieczeństwo wodne regionu.
Choć ostatnia zima przyniosła opady śniegu i okresowe roztopy, sytuacja hydrologiczna pozostaje trudna. W wielu miejscach poziom wód gruntowych systematycznie się obniża, a prognozy wskazują, że kolejne miesiące mogą przynieść następne fale upałów i długie okresy bez deszczu.
– Wspieramy samorządy w realizacji inwestycji zwiększających bezpieczeństwo wodne mieszkańców. Finansujemy przedsięwzięcia związane z retencją, modernizacją sieci wodociągowych oraz ograniczaniem odpływu wód opadowych. Gminy mogą korzystać z programów „Mazowsze dla klimatu” i „Mazowsze dla melioracji”, realizujemy inwestycje także dzięki środkom unijnym. Tak budujemy odporność regionu na skutki zmian klimatu – podkreśla marszałek województwa mazowieckiego Adam Struzik.
Wody ubywa, inwestycji przybywa
Malejące zasoby wód gruntowych i rosnące zapotrzebowanie na wodę sprawiają, że coraz więcej samorządów modernizuje infrastrukturę wodociągową oraz planuje kolejne inwestycje.
Samorząd województwa wspiera lokalne projekty związane z gospodarką wodną. W ramach programu „Mazowsze dla klimatu” finansowane są m.in. zbiorniki retencyjne, ogrody deszczowe i systemy zatrzymywania wody opadowej. Z kolei program „Mazowsze dla melioracji” umożliwia modernizację urządzeń melioracyjnych.
– Susza rozwija się etapami – od niedoboru opadów, przez przesuszenie gleby i spadek poziomu wód w rzekach, aż po obniżanie się poziomu wód podziemnych, których odbudowa może potrwać wiele lat. Dlatego coraz większego znaczenia nabierają inwestycje zwiększające retencję oraz odpowiedzialne gospodarowanie wodą – mówi członkini zarządu województwa mazowieckiego Anna Brzezińska.
Susza na Mazowszu utrzymuje się najdłużej
W drugim kwartale 2026 roku susza rolnicza objęła 52 proc. powierzchni województwa, a region należy do tych, w których utrzymuje się ona najdłużej w Polsce. Szczególnie trudna sytuacja dotyczy upraw zbóż jarych – problem występuje już w 34 proc. mazowieckich gmin.
Niepokoją również dane dotyczące opadów. W pierwszych miesiącach 2026 roku na Mazowszu spadło zaledwie 30–60 proc. wieloletniej normy, co nie pozwoliło odbudować zasobów wody. Pojedyncze, nawet intensywne opady deszczu nie są w stanie skutecznie nawodnić gleby ani zasilić rzek i wód podziemnych.
Coraz wyraźniej widać to również na mazowieckich rzekach. W kwietniu 2026 roku poziom Wisły w Warszawie spadł do zaledwie 43 cm, co dobrze obrazuje skalę problemu.
Niedobór wilgoci to także słabsze plony i straty dla rolników. W okresie intensywnego wzrostu rośliny potrzebują średnio 2–3 mm wody dziennie. Niskie stany wód pogarszają również warunki funkcjonowania ekosystemów, a wysuszona ściółka leśna zwiększa ryzyko pożarów. Nieprzypadkowo w kwietniu tego roku przez 7 na 10 dni na Mazowszu obowiązywało bardzo wysokie zagrożenie pożarowe.