Kilka dni później Gazeta Nowodworska opublikowała oświadczenie byłej pani dyrektor:

Z ogromnym smutkiem i poczuciem głębokiej niesprawiedliwości przyjęłam wczorajszą decyzję burmistrza o odwołaniu mnie ze stanowiska Dyrektora Nowodworski Ośrodek Kultury. Nie zgadzam się z tą decyzją i uważam ją za krzywdzącą – szczególnie wobec pracy, jaką wspólnie z zespołem wykonaliśmy przez ostatnie lata. Nasz Ośrodek był wielokrotnie wskazywany jako przykład dobrej praktyki i do nas zwracano się o wsparcie i konsultacje przy realizacji różnych przedsięwzięć kulturalnych.
NOK w ostatnich latach rozwijał się prężnie i to w bardzo wymagającej przestrzeni – między innymi w związku z przejęciem i zagospodarowaniem zabytkowego Kasyno Oficerskie w Twierdzy Modlin. Obiektu, który udało się tak zagospodarować, aby znów tętnił życiem. Mimo wyzwań stworzyliśmy miejsce otwarte i bliskie mieszkańcom. Frekwencja na wydarzeniach biła rekordy – wielokrotnie brakowało biletów, a sale wypełniały się do ostatniego miejsca. Państwa obecność, uśmiechy i słowa uznania były dla mnie największym dowodem na sens tej pracy i na to, jak bardzo kultura jest potrzebna w naszym mieście, jest dla nas szansą. „Beton i smutna ulica” – znów widziały uśmiechy i integrację mieszkańców. Przekonaliśmy ich, że warto wychodzić z domów. NOK zyskał fanów, którzy przychodzili na wszystkie wydarzenia. Uruchomiliśmy kino!
Gościliśmy znane nazwiska, zespoły zagraniczne, realizowaliśmy ambitne projekty artystyczne i kulturalne, wychodziliśmy z działalnością do różnych części miasta, aby kultura była dostępna dla wszystkich mieszkańców – blisko ich codziennego życia.
Jestem ogromnie dumna, że moja praca i zaangażowanie zostały dostrzeżone i docenione również na szczeblu krajowym.
Uspokajam. Każdą decyzję podejmowałam w poczuciu odpowiedzialności za instytucję kultury oraz zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa i opiniami prawnymi przygotowywanymi dla NOK. Nie złamałam prawa – wierzę, że rzetelna analiza dokumentów i okoliczności pokaże prawdziwy przebieg wydarzeń, we właściwym trybie. Nie mogę zgodzić się z argumentacją przedstawioną publicznie. W mojej ocenie decyzja burmistrza ma charakter przede wszystkim polityczny, a nie merytoryczny. W procesie jej podejmowania nie uwzględniono pełnego kontekstu działań instytucji. Jest mi przykro, że zamiast merytorycznej rozmowy i wyjaśnienia wątpliwości wybrano rozwiązanie, które uderza nie tylko we mnie, ale także w stabilność i poczucie bezpieczeństwa wszystkich pracowników kultury w naszym mieście. Tym bardziej, że nigdy nie odmówiłam burmistrzowi dokonania kontroli, a jej wyniki są ogólnodostępne. Jestem osobą zbyt odpowiedzialną i zaangażowaną w życie lokalnej społeczności, aby pozwolić sobie na jakiekolwiek działania poza prawem.
Z całego serca dziękuję pracownikom i współpracownikom – za profesjonalizm, lojalność, kreatywność i ogrom pracy, który każdego dnia wkładaliście w rozwój naszego ośrodka.
Mieszkańcom dziękuję za zaufanie, obecność na wydarzeniach i wszystkie dobre słowa, które dodawały mi siły do działania.
Dziękuję za setki wspierających wiadomości i dziesiątki telefonów, które odebrałam w dniu wczorajszym i wciąż je odbieram… To obraz tego, że prawdziwe życie nie toczy się na facebooku.
Życzę Państwu wielu pięknych, inspirujących doświadczeń kulturalnych w naszym mieście.