Gospodarstwo ogrodnicze państwa Mazur z Cząstkowa Mazowieckiego (gmina Czosnów) istnieje od 30 lat. To rodzinna firma, która zajmuje się sprzedażą hurtową głównie tulipanów. Początek roku nie był dla nich łaskawy, rodzinę spotkała osobista tragedia, a marzec przyniósł epidemię, która zagroziła działalności firmy. Dlatego Mazurowie zdecydowali się na sprzedaż swoich kwiatów „z samochodu” i na własnym podwórku.
Pani Agnieszka Mazur wspierana przez najbliższych walczy o przetrwanie firmy, którą przez 30 lat prowadziła z mężem. W gospodarstwie na co dzień pracuje z nią syn, teraz pomaga również córka, która w lutym wróciła do kraju. Razem walczą o gospodarstwo. Ogłosili w mediach społecznościowych, że będą sprzedawać tulipany na swoim podwórku i z dostawą do klienta.
– To córka zajęła się tą akcją. Ogłosiła w internecie, na forum gminy, że sprzedajemy u nas pod domem, a sprzedajemy tak naprawdę po kosztach – mówi pani Agnieszka. – Dzięki temu jest zainteresowanie. Inaczej te wszystkie kwiaty trafiłyby do kosza.
Pani Anna, córka pani Agnieszki, założyła na facebook’u fanpage pod nazwą Flower Power. Zamieszcza tam codziennie informacje gdzie i jak można kupić od nich tulipany. A wybór jest niesamowity. Do tego cena – 15 zł za bukiet z 25 sztuk.

Kwiaty można kupić bezpośrednio u państwa Mazur w Cząstkowie Mazowieckim 19 – chociażby jutro, w niedzielę 29 marca w godz. 10-17. Na fanpage’u można znaleźć dokładną lokalizację oraz dni, w których można zgłaszać się po tulipany.
Jak zaznaczają panie Mazur, sprzedaż odbywa się z zachowaniem środków ostrożności.
– Dowozimy również tulipany do klientów – opowiada pani Anna. – Jeśli np. na jednym osiedlu znajdzie się zamówienie na 40 bukietów, to przywozimy je na miejsce.

Obecna sytuacja jest trudna dla wszystkich. Przedsiębiorcy starają się przetrwać ten ciężki czas. Warto więc wesprzeć lokalnego producenta, tym bardziej, że sami możemy takim małym bukietem wprowadzić nieco wiosny i uśmiechu do szarej codzienności.
M.A.


