Podczas obchodów Dnia Pamięci Powstania Warszawskiego w Jurzynku obecna była pani Krystyna Pietrzak wraz z innymi wdowami po kombatantach. Organizatorzy podkreślają potrzebę pamiętania o ostatnich działaczkach Związku Kombatantów i uczynienia urodzinowych odwiedzin tradycją stowarzyszenia.

Jubilatka była zadowolona z wizyty, poczęstowała gości tortem i zadeklarowała, że jeśli zdrowie pozwoli, będzie uczestniczyć w kolejnych uroczystościach.

Matka pani Krystyny, Marianna z domu Drozdowska, pochodziła z Jurzynka. Po ślubie z Józefem Wiśniewskim małżeństwo przez pewien czas mieszkało właśnie tam, a następnie przeniosło się do Nowego Miasta. W 1938 r. urodziło się ich ósme i najmłodsze dziecko – pani Krystyna. Ojciec pracował jako szewc.

Pani Krystyna wyszła za mąż za Zbigniewa Pietrzaka z Podgrabia. Gdy miał 13 lat, dokonał bohaterskiego czynu. Jego rodzice, Leonard i Apolonia Pietrzakowie, działali w Narodowych Siłach Zbrojnych. Zbigniew wraz z bratem Waldemarem pełnili rolę łączników – przewozili wiadomości radiowe oraz akumulatory ukryte w worku ze zbożem do Czernia, gdzie kwaterę miał Włodzimierz Pomirski „Atom”.

7-IX-1943 r. do domu Pietrzaków przyjechali żandarmi i rozpoczęli rewizję. W domu znajdowało się wiele materiałów organizacyjnych. Zbigniew Pietrzak, wykorzystując zamieszanie, zabrał biuletyny, wydostał się z domu i pod osłoną mgły ukrył nielegalne materiały w stodole, ostrzegając jednocześnie ukrywającego się tam „Atoma”. Dzięki temu Włodzimierz Pomirski zdołał uciec wraz z dokumentami. Leonard Pietrzak próbował uciekać do lasu, lecz został postrzelony i zginął.

Po wojnie pan Zbigniew Pietrzak pracował w Gminnej Spółdzielni, a pani Krystyna dojeżdżała do fabryki wind w Bolęcinie. Dla obojga ważną rolę odgrywała wiara. Pan Pietrzak śpiewał w chórze parafialnym, a jego żona, dopóki pozwalało zdrowie, codziennie uczestniczyła we Mszy Świętej.

Po śmierci męża pani Krystyna mieszka sama, może jednak liczyć na pomoc i towarzystwo życzliwych osób. Przechowuje pamiątki po mężu i wspomina go z serdecznością. Marzy, by do końca życia móc samodzielnie chodzić.


Remembrance of veterans. Meeting with Mrs Krystyna in Jurzynek

During the Warsaw Uprising Remembrance Day celebrations in Jurzynek Mrs Krystyna Pietrzak was present together with other widows of veterans. The organisers stress the need to remember the last activists of the Veterans’ Association and to make birthday visits a tradition of the association.

The jubilarian was pleased with the visit, treated the guests to cake and declared that if her health allows she will take part in future ceremonies.

Mrs Krystyna’s mother, Marianna née Drozdowska, came from Jurzynek. After marrying Józef Wiśniewski the couple lived there for some time and then moved to Nowe Miasto. In 1938 their eighth and youngest child – Mrs Krystyna – was born. The father worked as a shoemaker.

Mrs Krystyna married Zbigniew Pietrzak from Podgrabie. When he was 13 years old he performed a heroic deed. His parents, Leonard and Apolonia Pietrzak, were active in the National Armed Forces. Zbigniew together with his brother Waldemar served as messengers – they transported radio messages and batteries hidden in a sack of grain to Czernia, where Włodzimierz Pomirski “Atom” had his quarters.

On 7-IX-1943 gendarmes arrived at the Pietrzak house and began a search. Many organisational materials were in the house. Zbigniew Pietrzak, taking advantage of the confusion, took the bulletins, left the house unnoticed and under the cover of fog hid the illegal materials in the barn while warning “Atom” who was hiding there. Thanks to this Włodzimierz Pomirski managed to escape with the documents. Leonard Pietrzak tried to flee into the forest but was shot and killed.

After the war Mr Zbigniew Pietrzak worked at the Communal Cooperative, while Mrs Krystyna commuted to a lift factory in Bolęcin. Faith played an important role for both of them. Mr Pietrzak sang in the parish choir and his wife, as long as her health permitted, attended Holy Mass every day.

After her husband’s death Mrs Krystyna lives alone but can count on the help and company of kind people. She keeps mementoes of her husband and remembers him with affection. She dreams of being able to walk independently until the end of her life.

Poprzedni artykułSzkolenie z ratownictwa wodnego