FOTO domena publiczna

W tym roku mija pół wieku od inkorporacji Mazowsza do Królestwa Polskiego. Dla uczczenia tej niezwykłej rocznicy Samorząd Województwa Mazowieckiego organizuje cykl wydarzeń pod nazwą „Mazowsze dla Korony. 500-lecie włączenia Mazowsza do Królestwa Polskiego”. Program obejmuje wiele wydarzeń naukowych, edukacyjnych i wystawienniczych, które będą realizowane do końca 2026 roku. Będą to m.in. program edukacyjny „Mazowiecki Projekt Żywej Historii” skierowany do dzieci i młodzieży szkolnej z terenu Mazowsza. Do tej pory w całym regionie odbyło się już 130 takich lekcji, a w tym roku jest planowanych kolejnych 100. Stacjonarną wystawę czasową „Mazowsze dla Korony” do 10 czerwca można oglądać w Grójcu. Więcej informacji na stronach: muzeumplock.eu oraz mscdn.pl.

Jak zaznacza marszałek województwa mazowieckiego Adam Struzik, rocznica włączenia Mazowsza jest doskonałą okazją, by przypomnieć dzieje Księstwa Mazowieckiego i ukazać dziedzictwo potomków Konrada I. – Sprawując rządy przez trzy stulecia zakładali miasta, wznosili zamki, fundowali kościoły, kodyfikowali prawo, wydawali przywileje umożliwiające społeczno-gospodarczy rozwój Mazowsza. Rządzili w średniowieczu, ale decyzje przez nich podjęte miały istotny wpływ na kształt współczesnego Mazowsza.

W ramach cyklu upamiętniającego rocznicę inkorporacji Mazowsza poznajmy Cymbarkę mazowiecką, córkę księcia płockiego Siemowita IV. Piastowską księżniczkę słynącą z siły i urody, matkę i babkę cesarzy z dynastii Habsburgów.

Z małżeństwa księcia mazowieckiego Siemowita IV z księżniczką litewską Aleksandrą Olgierdówną na świat przyszło trzynaścioro dzieci: pięciu synów i siedem córek. Gdy książę umarł (dożywając sędziwego jak na tamte czasy wieku 74 lat), pozostawił swoje władztwo do podziału między czterech synów – Siemowita V, Kazimierza II, Trojdena II i Władysława I (najmłodszy, Aleksander, przeznaczony został do kariery duchownej). Córki zaś wydano za mąż zgodnie z polską racją stanu, co było możliwe dzięki opiece, jaką otoczył rodzinę mazowieckiego księcia jego szwagier Władysław Jagiełło, czyli starszy brat Aleksandry.

Córy Mazowsza

Najstarsza z dziewcząt – Jadwiga, w 1410 roku została żoną węgierskiego barona Jánosa Garai (pol. Jana z Gary). Małżeństwo to jednak zakończyło się tragicznie: 18 lat później małżonek księżniczki został otruty. Podejrzenia padły na żonę, a pretekstem do mężobójstwa była obawa, że baron odkryje romans połowicy z jednym z jego krewnych. W trakcie procesu do oskarżenia dołożono jeszcze zarzut o nakłanianie do nierządu ich córki, Katarzyny). Zeznania rodziny Jana z Gary, należącej do elity węgierskiej, sprawiły że zapadł surowy wyrok. Cały majątek Jadwigi uległ konfiskacie, a ją samą dożywotnio uwięziono w zamku rodziny męża, gdzie pozostała aż do śmierci, czyli przez 11 kolejnych lat.

Kolejna córka, Eufemia zwana Ofką, wyszła za mąż za księcia cieszyńskiego, Bolesława I. Małżeństwo zostało zaaranżowane, aby związać z państwem polskim Górny Śląsk. Na związek zgodę musiał wyrazić jednak papież, bowiem pomiędzy młodymi istniało pokrewieństwo trzeciego stopnia (ich pradziadem był Trojden I). Para doczekała się córki i czterech synów.

Bezdzietnym okazało się małżeństwo kolejnej z sióstr – Amelii z Wilhelmem II Bogatym, margrabią Miśni.

Maria mazowiecka została żoną Bogusława IX słupskiego i dochowała się trójki dzieci, a Katarzynę wydano za Michała Bolesława Zygmuntowicza, zwanego Michajłuszką, księcia Rusi Czarnej.

Niezwykle ciekawa jest historia drugiej w kolejności z córek pary – Cymbarki. W wieku 17 lat poślubiła 34-letniego Ernesta Żelaznego z rodu Habsburgów, arcyksięcia austriackiego. Małżeństwo zostało zaaranżowane ze względów politycznych – poprzez skoligacenie z tym możnym rodem król Władysław Jagiełło chciał osłabić wpływy domu Luksemburskiego, a co za tym idzie – zakonu krzyżackiego. Habsburgowie już wtedy zdawali się działać w myśl zasady: Bella gerant alii, tu, felix Austria, nube! (łac. Niech inni prowadzą wojny, ty, szczęśliwa Austrio, zaślubiaj!), która kilkadziesiąt lat później stała się ich rodową dewizą.

Matka-Polka

Księżniczka słynęła nie tylko z urody, ale również ze swojej siły – podobno gołymi dłońmi gniotła orzechy, wbijała gwoździe czy nawet… łamała podkowy. Jednak historia zapamiętała ją jako matkę Habsburgów. To właśnie ona zapoczątkowała główną linię dynastyczną rodu, rodząc Ernestowi dziewięcioro dzieci: Fryderyka III, Małgorzatę, Albrechta VI, Aleksandra, Rudolfa, Leopolda, Katarzynę, Annę i Ernesta II.

Najstarszy syn w 1452 roku włożył upragnioną koronę i został Świętym Cesarzem Rzymskim. Tytuł ten został przy Habsburgach przez ponad 350 lat. Syn Fryderyka III, Maksymilian I był jednym z twórców potęgi i zapoczątkował hegemonię rodu w Europie. Przez stulecia przedstawiciele dynastii zasiadali na tronach: Niemiec, Włoch, Czech, Hiszpanii, Portugalii, Węgier, Siedmiogrodu, Niderlandów, Śląska oraz w europejskich koloniach w Azji, Afryce i obu Amerykach.

Babcia z brązu

Cymbarka zmarła nagle, w trakcie pielgrzymki do Mariazell. Miała niewiele ponad 30 lat. Pochowano ją w klasztorze w Lilienfeld, jednak trumna złożona w sarkofagu jest dziś pusta. Co się stało ze szczątkami mazowieckiej księżniczki? Nie wiadomo. Niezwykle piękny jest za to jej posąg, ustawiony przy grobowcu cesarza Maksymiliana I (jej wnuka) w kaplicy pałacowej w Innsbrucku. Monumentalny sarkofag otacza 28 wykutych z brązu postaci cesarskich przodków i postaci historycznych, na których władca się wzorował. Ten po prawej stronie ołtarza przedstawia właśnie Cymbarkę.

Cały artykuł dostępny jest na łamach miesięcznika Mazowsze. serce Polski oraz na www.mazovia.pl.

Poprzedni artykułSzlakiem Piłsudskiego i polskiej oświaty
Następny artykułBAŚKA CUP 2015