Facebook

W dwóch meczach stracili 10 bramek!

2015-09-15 7:55:36

W minionym tygodniu Żbik rozegrał dwa mecze. W pierwszym z nich, w ramach rozgrywek o Puchar Polski, spotkał się na własnym stadionie z lokalnym rywalem – B-klasową drużyną z Andzina i… poniósł porażkę 4:3

Przegranej z niżej notowanym zespołem, i to aż o dwie klasy, nie usprawiedliwia nawet to, że w meczu nie zagrał najlepszy zawodnik Żbika – Rafał Załoga.

Żbik rozpoczął mecz z animuszem. W pierwszych minutach wydawało się, że zmiecie przeciwnika z placu boju, a piłka jak bumerang wracała pod bramkę rywala.

Już po pięciu minutach było 1:0, a po kwadransie – 3:0. Tyle, że nie dla Żbika, ale dla Wkry Andzin.

Fatalna sytuacja sprawiła, że zawodnicy Żbika zaczęli bardziej przykładać się do gry, ale na ich pierwszą bramkę trzeba było czekać aż do 35. minuty. W pięć minut później Marek Osiński strzelając karnego doprowadził do stanu 3:2. Jednak za chwilę piłkarze Andzina znowu powiększyli przewagę do 4:2.

W drugiej połowie zarysowała się przewaga Żbika, ale kolejną bramkę zdobyli dopiero 25 minut później. Piłkarze Wkry mniej angażowali się w tej części w akcje zaczepne, a bardziej uważnie strzegli własnej bramki. I to przyniosło im sukces. Mecz wygrali 4:3.

Wkra Andzin (B) – Żbik Nasielsk (LO) 4-3

 

Mecz ligowy rozegrany w sobotę w Makowie z miejscową Makowianką potwierdził, że Żbik jest słaby i że w tym sezonie będzie grał nie o awans, a o utrzymanie w lidze. Nie potrafi grać w równym tempie przez całe 90 minut, a bramki tracił seriami. Tak było w pierwszej połowie, kiedy w ciągu dwóch minut stracił dwa gole (15` Piotr Pszczółkowski, 17` Marcin Ciak).

W drugiej połowie gospodarze zdobyli jeszcze cztery bramki. Ostatnia padła w ostatniej minucie meczu. Żbikowi wystarczyło sił i umiejętności na zdobycie tylko jednego gola. Zdobył ją wprowadzony po przerwie Marcin Siekierski.

Przez większą część meczu nasielscy zawodnicy musieli grać w dziesiątkę, bowiem jeden z naszych piłkarzy nie potrafił utrzymać nerwów na wodzy i ukarany został czerwoną kartką. W meczu w Makowie nie wystąpili dwaj najlepsi piłkarze Żbika: Rafał Załoga i Łukasz Wasiak.

W najbliższa sobotę Żbik będzie podejmował u siebie lidera rozgrywek drużynę Tęczę Łyse. Dobra kondycja finansowa klubu pozwoliła zarządowi na zebranie silnego zespołu. Nie będzie to łatwe spotkanie dla nasielskiej drużyny.

 Makowianka Maków Mazowiecki (LO) – Żbik Nasielsk (LO) 6:1

Andrzej Zawadzki

 

Comments

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *