Facebook

Ursus pokonany, czas na Polonię!

2015-09-11 10:52:50

W sobotę o godzinie 11.00 w warszawskim Ursusie przyszło się zmierzyć piłkarzom Świtu w kolejnym meczu ligowym. Mecz zapowiadał się ciężki, mimo tego, że drużyna prowadzona przez Ariela Jakubowskiego poniosła w ostatnim czasie trzy porażki

W zespole Świtu na rozgrzewce kontuzji doznał Karol Drwęcki. Jego miejsce zajął Łukasz Kominiak.

Świt mógł prowadzić już od 4. minuty. Świetnie w polu karnym znalazł się Jewhen Radionow. Napastnik Świtu znakomicie przedostał się na czystą pozycję, jednak jego strzał zatrzymał się tylko na słupku bramki strzeżonej przez Dominika Puska. Po odbiciu się od słupka piłka trafiła pod nogi Michała Stecia. Pomocnik Świtu niemal perfekcyjnie uderzył swoją słabszą nogą, a Pusek przeniósł piłkę nad poprzeczką. Swoją okazję miał jeszcze Radionow, jednak sędzia uznał, że faulował obrońcę. Ursus bramce Dawida Kędry poważnie nie zagroził ani razu. Gospodarze próbowali wyprowadzać kontry, jednak kończyły się one na polu karnym Świtu. Piłka w polu karnym Kędry lądowała tylko po stałych fragmentach gry. Świt na prowadzenie wyszedł w 42. minucie. Był to efekt świetnej zespołowej akcji. Piłka od obrońców trafiła do Piotra Basiuka, który ze środka pola przerzucił ją na skrzydło do Przemysława Szabata. Ten zbiegł do środka i zagrał do Radionowa. Ukrainiec świetnie się zastawił i zagrał piłkę na przedpole do wbiegającego Patryka Koziary. Rozgrywający Świtu znakomicie uderzył i piłka odbijając się od słupka wpadła do bramki gospodarzy.

Drugą połowę nowodworzanie rozpoczęli bardzo dobrze, atakując od samego początku bardzo mądrze. I tak w 50. minucie było już 2:0. Po raz kolejny świetną piłkę do Radionowa z prawego skrzydła zagrał Szabat. Pomocnik Biało-Zielonych ponownie zbiegł do środka i zagrał prostopadłą piłkę w pole karne. Ukraiński napastnik świetnie wyszedł na czystą pozycję, minął bramkarza i podwyższył rezultat. Cztery minuty później było już 3:0. W polu karnym faulowany był Filip Kowalczyk. Do jedenastki podszedł Jewhen Radionow. Jego uderzenie obronił Dominik Pusek, jednak świetna dobitka Szabata znalazła się już w siatce i Świt cieszył się z trzybramkowego prowadzenia. Nowodworzanie mogli podwyższyć wynik nie raz. Najlepsze okazje miał wprowadzony w miejsce Radionowa Jakub Mażysz. Napastnik Biało-Zielonych zmarnował świetne dośrodkowania z bocznych sektorów boiska. Dobrze do gry wprowadził się również Rafał Maciejewski, kilkukrotnie szarżując lewym skrzydłem. Zmienił on kontuzjowanego Piotra Basiuka. Ursus w drugiej części meczu nie stworzył sobie żadnej klarownej sytuacji. Zespół Ursusa od 60. minuty na boisku niemal nie istniał. Jednak jak stwierdził po meczu trener Marek Papszun: „zawodnicy rezerwowi nie potrafili zwieńczyć dzieła” i kibice przy Sosnkowskiego 3 obejrzeli tylko trzy bramki.

Kolejne spotkanie podopieczni Marka Papszuna rozegrają już w sobotę 12. września o godzinie 18:00. Jest to spotkanie niezwykłej rangi, bowiem do Nowego Dworu przejeżdża już nie tylko atrakcyjny, ale i mocy rywal jakim bez wątpienia jest Polonia Warszawa. Zespół prowadzony przez Igora Gołaszewskiego wygrał cztery ostatnie mecze, strzelając przy tym 13 bramek i tracąc przy tym tylko jedną. Polonia jednak spośród sześciu rozegranych już kolejek tylko dwa mecze rozegrała na wyjeździe. Pierwszy przegrała 0:1 w Sieradzu z tamtejszą Wartą, zaś w małych derbach Warszawy z Ursusem wygrała 2:1. Świadczy to o tym, że Czarnym Koszulom w meczach wyjazdowych idzie nieco gorzej. Jak podkreślił trener Papszun: „Myślę, że będzie dobre widowisko, walka i zaangażowanie jest gwarantowane.”

Świt: Kędra – Cuch, Gurzęda, Kominiak – Szabat, Broniszewski, Koziara, Steć (80` Karaszewski) – Basiuk (57` Maciejewski), Radionow (72` Mażysz), Kozłowski (30` Kowalczyk)

Michał Kulesza

 

Comments

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *