Facebook

Trudny początek sezonu

2015-09-11 10:45:01

O tym, że Żbik może mieć kłopoty z utrzymaniem się w lidze okręgowej pisaliśmy od rozpoczęcia sezonu 2015/2016. Przyczyna jest właściwie jedna: następuje zmiana pokoleniowa, a nie przygotowano na czas dobrze wyszkolonych następców

To było widać już w trakcie ostatnich dwóch sezonów, kiedy Żbik utrzymywał się jeszcze na początku górnej połówki ligowej tabeli. Doświadczeni zawodnicy się wykruszali, a ci, którzy jeszcze pozostawali, nie wytrzymywali spotkań kondycyjnie. Młodzież wyraźnie ustępowała im umiejętnościami.

Efekt jest taki, że w rozegranych do tej pory spotkaniach ligowych Żbik zdobył zaledwie cztery punkty (na dwanaście możliwych). Dwa mecze, w dodatku rozegrane na własnym boisku, zostały sromotnie przegrane, jeden (na wyjeździe) zremisowany i wreszcie ostatni (na własnym boisku) z trudnością wygrany. Słowem nie jest najlepiej, żeby nie napisać, że jest źle. Jednak ten ostatni mecz jest iskierką nadziei, że coś może się zmienić.

Przeciwnikiem Żbika w ostatnią sobotę była drużyna z Krasnego – Iskra. Jeszcze niedawno była to drużyna czwartoligowa. Jednak w ostatnich latach przeżywała, podobnie jak nasielski zespół, poważny kryzys.

Nowy, młody zespół z Krasnego, zaprezentował się w Nasielsku przyzwoicie. Zwycięstwo nad nim wskazuje też nową jakość nasielskiego zespołu. Nastąpiło kilka przetasowań, zmian na pozycjach i widać, że coś wreszcie ruszyło. Bo potencjał w drużynie był i jest. Być może jest to przysłowiowe przełamanie i od tej pory będzie tylko lepiej.

Niepokojące jednak było to, że w ostatnich dwudziestu minutach meczu nasielszczanie wyraźnie się cofnęli i raczej bronili wyniku oraz walczyli o jego utrzymanie niż o powiększenie tego wyniku. Ostatecznie mecz wygrali 1:0, a piękną bramkę, po ładnej akcji linii ofensywnej i środkowej zdobył Rafał Załoga.

Kilka dni wcześniej, bo w środę Żbik, w ramach trzeciej kolejki rozgrywek spotkał się na własnym boisku z Borutą Kuczbork. To zawsze był trudny przeciwnik, najczęściej jednak musiał uznać wyższość nasielskiego zespołu.

Tym razem było inaczej. Piłkarze z Kuczborka strzelili nasielszczanom aż pięć bramek. W pierwszej połowie dwukrotnie (2 i 25`) młodziutkiego nasielskiego bramkarza pokonał Bartłomiej Wierzbicki. Tuż po przerwie (47 i 55`) kolejne dwie bramki dla gości zdobył Maciej Watkowski. Wynik 4:0 wyglądał porażająco. Być może widmo klęski sprawiło, że Żbik poderwał się do walki. Atak sunął za atakiem i po jednym z nich bramkarz gości sfaulował napastnika z Nasielska. Rzut karny skutecznie wykonał Marek Osiński.

Żbik nadal walczył i wkrótce Filip Adamski ze Żbika zdobył kolejna bramkę dla Nasielska. Wydawało się, że za chwilę Żbik zdobędzie kolejne bramki i będzie miał szansę nie tylko na remis, ale nawet na zwycięstwo. Stało się jednak inaczej, ponieważ drużyna za bardzo skupiła się na ataku, zapominając o obronie. Piłkę daleko od nasielskiej bramki przejął szybki napastnik drużyny gości i zagroził bramce Żbika. Obrońca Żbika próbował zapobiec niebezpieczeństwu, ale przy okazji w polu karnym sfaulował przeciwnika, Rzut karny wykorzystał strzelec dwóch ostatnich bramek dla drużyny gości i tym golem ustalił wynik meczu na 5:2 dla gości.

W najbliższym tygodniu Żbik również rozegra dwie kolejki. W środę spotka się w Ostrołęce z Koroną, a w sobotę na własnym boisku z Wkrą Sochocin.

Andrzej Zawadzki

 

Comments

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *