Facebook

Ta woda jest śmierdząca i brudna

2016-05-19 10:25:42

Czy żółta woda w kranach to powód do niepokoju? O to pytają mieszkańcy gminy Pomiechówek.

Nie pierwszy raz dostajemy informację, że woda w kranach jest mętna i brzydka.
– To jest obłęd. Od 2-3 tygodni woda płynąca z kranu jest śmierdząca, żółta. Pranie zamiast białego wyjmujemy z pralki bure, nie wiemy, czy tę wodę można pić. Jest coraz wyższa temperatura na dworze, obawiamy się, że możemy się pochorować. Najgorzej jest po godz. 17:00, kiedy trudno to komukolwiek zgłosić, bo urzędnicy już nie pracują – mówi p. Wojtkowski, mieszkaniec Pomiechowa. – Próbowałem poruszyć problem w Komunalnym Zakładzie Budżetowym, ale kierownik myśli innymi kategoriami, jest jakby oderwany od społeczeństwa. Na drugi dzień moje zgłoszenie traktuje już niezobowiązująco.
Pan Wojtkowski zwraca uwagę na brak informacji. Mimo aktywnego w gminie systemu powiadamiania sms, mieszkańcy nie dostają wiadomości na temat awarii czy płukania wodociągu, mimo że wygląd wody świadczy o pogorszeniu się jej jakości.
– Kiedy coś się dzieje, próbujemy temu zapobiec, płuczemy, czyścimy sieć, a nie wysyłamy smsy – tłumaczy Piotr Kownacki, kierownik KZB. – Ostatnie płukanie przeprowadzaliśmy w poniedziałek 9 maja, ale nie wynikało to z prac remontowych czy awarii, po prostu coś się oderwało od ścianek rur, co spowodowało zmęcenie wody.
P. Kownacki przyznaje, że awaria miała miejsce kilka tygodni temu na ul. Kwiatowej, mogły odrywać się wówczas osady, barwiąc tym samym wodę. Taki stan utrzymywał się kilkanaście dni, jednak zagrożenia bakteriologicznego na pewno nie było i nie ma.
– Po przefiltrowaniu czy przegotowaniu wody można ją pić – stwierdza kierownik KZB.
W listopadzie ubiegłego roku Minister Zdrowia zrzucił odpowiedzialność za utrzymanie odpowiedniej jakości wody na zarządców wodociągów. W przypadku awarii podmiot odpowiedzialny powinien poinformować stację sanitarno-epidemiologiczną, jakie prace zamierza wykonać, jaki będzie przypuszczalny czas robót, pobrać do badań próbkę wody, a następnie przedstawić wyniki tych badań.
– Zarządca nie zgłaszał do nas żadnej awarii, my nic nie wiemy. Ostatnie zgłoszenie dostaliśmy w marcu. Wówczas w Stanisławowie wystąpiła mętność wody, normy były przekroczone, ale badania wykonane 1 kwietnia były prawidłowe – poinformowano nas w stacji sanitarno-epidemiologicznej w Nowym Dworze. – Mieszkańcy gminy powinni wiedzieć o awariach wodociągu i wykonywanych pracach.
Mętna woda jest, ale zagrożenia nie ma. Niestety nie ma też wystarczającej informacji, dzięki której mieszkańcy byliby spokojniejsi o swoje zdrowie.

AC

Podobne artykuły

Comments

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *