Facebook

Spokojnie, przeżyjesz

2017-08-14 10:09:59

Spotkanie w lesie węża nie musi oznaczać śmiertelnego zagrożenia. Co więcej, w naszych warunkach beznodzy mieszkańcy lasów są zupełnie niegroźni.

Jak informuje nas p. Andrzej Lenart, leśniczy Leśnictwa Szczypiorno, od pewnego czasu dociera do niego wiele zgłoszeń, iż w lasach okalających Szczypiorno i Kosewko żyje niespotykana niegdyś liczba zaskrońców. Bywają one też częstymi gośćmi na terenie działek, ogródków, a nawet placów zabaw.

– Nie ma się czego bać – uspokaja leśnik podkreślając, że zaskrońca bardzo łatwo rozpoznać po charakterystycznych żółtych łatach umiejscowionych „za skroniami”.

Chociaż ten typ węża występuje niemal w całej Europie, jest on pod ochroną gatunkową. Tak więc jego zabijanie może być karane. Lepiej więc, nie tylko dla dobra tych węży, ale także własnego, nauczyć się je odróżniać od np. niezwykle rzadkich w naszych okolicach żmij. Tych ostatnich pracownicy leśni nie spotykają w ogóle.

Największą szansę na spotkanie zaskrońca mamy na wiosnę – w okresie od kwietnia do czerwca, kiedy to wygrzewają się one na słońcu po zimowaniu, by podnieść temperaturę swojego ciała. Zimą ukryte w jamach, norach kretów, pniach, przesypiają gromadnie do końca marca.

Długość ciała zaskrońca dochodzi do 150 cm (samica) i 80 cm (samiec). Jego głowa jest spłaszczona grzbietowo i słabo oddzielona od reszty ciała (ze względu na brak gruczołów jadowych).

Zaskrońce żywią się żabami, rybami i małymi gryzoniami. Młode zaskrońce gustują w kijankach, dżdżownicach, małych rybach i larwach traszek. Gady te swoją zdobycz połykają w całości, a ze względu na sztywną budowę ciała zaskrońce nie oplatają się wokół swojej ofiary.

Zaskroniec jest wężem niejadowitym i całkowicie niegroźnym dla człowieka. Ma bardzo spokojne usposobienie i jeżeli poczuje zagrożenie, w obronie zaczyna udawać martwego albo wypuszcza ciecz o nieprzyjemnym zapachu, która ma zniechęcić potencjalnego agresora. Z racji tego, że jest świetnym pływakiem, zagrożony często ucieka do wody.

W przypadku naszych lasów ich tak liczne pojawienie się może zaskakiwać. Jak twierdzą dobrze poinformowani, zostały tu sztucznie przesiedlone przez człowieka wprost z Puszczy Kampinoskiej. Nie mniej, spotkawszy zaskrońca czy nadepnąwszy na niego – nie panikuj! Przeżyjesz.

Piotr Korycki

Comments

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *