Facebook

Sędzia zupełnie się pogubił

2015-09-15 7:52:47

W sobotę, 12 września, do Nowego Dworu zawitała warszawska Polonia. Świt przystąpił do tego meczu w optymalnym zestawieniu

Nowodworzanie znakomicie rozpoczęli spotkanie. Już po czterech minutach byli na prowadzeniu, a bramkę zdobył Patryk Koziara. Był to efekt świetnej akcji zespołowej. Najpierw o piłkę w narożniku pola karnego powalczył Przemysław Szabat. Odegrał ją na przedpole do Piotra Basiuka. Młody skrzydłowy Świtu przerzucił piłkę na drugą stronę pola karnego do Michała Stecia. Po jego strzale futbolówka odbiła się od słupka, a wbiegający w pole karne Patryk Koziara nie miał problemów ze skierowaniem jej do pustej już bramki.

Polonia po raz pierwszy naprawdę groźnie zaatakowała w 32. minucie. Akcję prawą stroną przeprowadził Mariusz Marczak, jednak dobrze interweniował Dawid Kędra.

Dwie minuty później przed utratą gola Świt uratował Konrad Karaszewski. Doświadczony pomocnik Biało-Zielonych wślizgiem wybił piłkę spod nóg Zbigniewa Obłuskiego.

W 43. minucie Świt zdobył bramkę. Sędzia jednak nie uznał tego trafienia, a Przemysław Szabat obejrzał żółtą kartkę za faul na Przemysławie Kazimierczaku.

Drugą połowę znakomicie mogła rozpocząć Polonia. Zaraz po gwizdku sędziego rozpoczynający drugą część meczu Zbigniew Obłuski przedarł się środkiem boiska i zagrał na prawo do Marczaka. Ten uderzył na bramkę, piłka minęła Kędrę, ale z bramki zdołał ją wybić kapitan Świtu Karol Drwęcki i zażegnał niebezpieczeństwo.

W 60. minucie meczu sędzia Krzysztof Mandes zupełnie się pogubił. Najpierw wskazał na 11. metr. Jednak po licznych protestach piłkarzy Świtu i konsultacji z sędzią liniowym podyktował rzut wolny dla Polonii.

6 minut później świetnie głową strzelał Piotr Gurzęda. Obrońca Świtu znakomicie nabiegł na piłkę, a ta po jego strzale odbiła się od poprzeczki i opuściła boisko. Nie był to pierwszy raz, w którym sędzia wskazał na wapno. Ponownie zrobił to w 77. minucie. Sędzia sobotnich zawodów uznał, że Karol Drwęcki faulował wbiegającego w pole karne Krystiana Pieczarę. Kapitan Świtu obejrzał za to zagranie czerwoną kartkę, a schodząc z boiska nie ukrywał zdziwienia.

Pewnym egzekutorem okazał się Daniel Choroś. Zaczynający piłkarską przygodę w Żbiku Nasielsk młody obrońca, zmylił Kędrę i pewnie uderzył przy lewym słupku.

W końcówce gra była niezwykle chaotyczna. Świt grając w dziesiątkę nie oddał jednak pola rywalowi. W zespole Świtu musiały nastąpić też przymusowe przetasowania, bowiem zawodnicy schodzili z boiska mocno poobijani.

Nowodworzanie tym remisem podwyższyli serię bez porażki do 12 meczów. W najbliższą sobotę Biało-Zieloni zagrają w Poddębicach z beniaminkiem, drużyną Termy-Ner. Początek tego spotkania zaplanowano na godz.16:30.

MKS Świt – Polonia Warszawa 1:1 (1:0) 

Świt: 1. Kędra – 6. Drwęcki, 4. Gurzęda, 88. Kominiak – 7. Szabat, 8. Broniszewski (50` 23. Kowalczyk), 13. Karaszewski, 17. Steć (79` 11. Kozłowski) – 9. Basiuk, 10. Radionow (90` 19. Mażysz), 14. Koziara (88` 3. Cuch)

Polonia: 22. Kazimierczak – 4. Bochenek, 31. Nakrosius, 99. Choroś, 2. Wybraniec – 7. Mariusz Marczak, 8. Piotr Kosiorwski (90` 96. Pindor), 6. Kosiec, 9. Zapaśnik (76` 20. Kluska) – 10. Pieczara (83` 23. Tomaszewski), 24. Zbigniew Obłuski

Żółte kartki: Szabat, Karaszewski, Broniszewski, Cuch, Basiuk, Steć, Radionow – Nakrosius, Tomaszewski, Kosiec, Marczak czerwona kartka: Drwęcki

Michał Kulesza

 

Comments

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *