Facebook

Remis za stodołą u sołtysa

2015-09-23 8:09:27

W sobotnie (19.09) popołudnie piłkarze Świtu udali się na ziemię łódzką na mecz z Nerem Poddębice. Spotkanie rozgrywano na terenie Ośrodka Sportu i Rekreacji w Byczynie, tuż za… stodołą sołtysa

W zespole Marka Papszuna zabrakło trzech ważnych zawodników. Z powodu niesłusznie pokazanej czerwonej kartki przymusową pauzę musiał zaliczyć Karol Drwęcki. Na ból ścięgien achillesa narzeka Przemysław Szabat, a Dawida Kędrę wykluczyły sprawy osobiste.

Od początku spotkania Świt narzucił gospodarzom swój styl gry. Jednak to oni już w 6. minucie wyszli na prowadzenie. Joachim Pabjańczyk wykorzystał błąd Piotra Gurzędy, popędził z piłką lewym skrzydłem i nie dał szans Radkowi Liberze.

Po stracie gola piłkarze Świtu cały czas atakowali. Nie przełożyło się to jednak na liczbę strzałów i sytuacji bramkowych. Nowodworzanie długo utrzymywali się przy piłce, konstruując ataki pozycyjne. Dwa groźne strzały z dystansu oddał Patryk Koziara, jednak nie przyniosły one oczekiwanego rezultatu. Dobrą okazję miał też Jewhen Radionow, ale sędzia boczny podniósł chorągiewkę w górę, wskazując pozycję spaloną ukraińskiego napastnika.

Po przerwie nowodworzanie od razu ruszyli do ataku, stwarzając sobie kolejne sytuacje. Bramkę kontaktową Biało-Zieloni zdobyli w 50. minucie za sprawą Radionowa. Z rzutu rożnego dośrodkował Paweł Broniszewski. Piłka po zamieszaniu spadła pod nogi „Żeni”, który nie miał problemów z umieszczeniem jej w bramce.

Świt cały czas był w ataku. Nowodworzanie niemal nie schodzili z połowy rywali. Po ponad godzinie w jednym z ataków piłka trafiła do przesuniętego na prawą stronę obrony Łukasza Kominiaka. Obrońca Świtu zdecydował się na strzał. Piłkę ręką w polu karnym zagrał Adam Grzybowski i sędzia bez wahania wskazał na wapno. Pewnym egzekutorem jedenastki okazał się Michał Steć.

Świt nie przestawał atakować. Świetną okazję zmarnował między innymi Piotr Basiuk, który schodząc z lewego skrzydła wpadł w pole karne i uderzył w bramkarza. Dobrze dośrodkowywał do Radionowa Kominiak, jednak napastnik Świtu sytuację chciał wykończyć zbyt efektownie i piętą nie trafił w piłkę.

Po dobrym dośrodkowaniu z lewej strony akcji nie zamknął również Marcin Podsiadlik. Goście wyprowadzili swój atak w 83. minucie. Jak się okazało, był to atak zabójczy. Piłka ze środka pola trafiła ponownie do Joachima Pabjańczyka, który wpadł w pole karne między Gurzędę i Podsiadlika i pewnym strzałem nie dał szans Liberze.

Świt miał jeszcze swoją sytuację do objęcia prowadzenia. Patryk Koziara wyszedł sam na sam, jednak jego strzał z powietrza odbił bramkarz Neru Jakub Krzyżostaniak.

Świt mimo wieli znakomitych okazji tylko zremisował z Nerem Poddębice. Gra podopiecznych Marka Papszuna z meczu na mecz wygląda jednak coraz lepiej, a podczas spotkania w Byczenie mogła się podobać – co potwierdzili nawet miejscowi kibice.

Czy zespół Świtu zacznie seryjnie wygrywać? O tym przekonamy się już w tym tygodniu. Nowodworzanie rozegrają bowiem dwa spotkania przy Sportowej 66. W środę do Nowego Dworu zawita doskonale znana Broń Radom. Początek tego meczu o godzinie 19:00. Zaś w sobotę Świtowi przyjdzie zmierzyć się z kolejnym beniaminkiem – Energią Kozienice. Pierwszy gwizdek w tym spotkaniu zabrzmi o godzinie 16:00.

LKS Termy Ner Poddębice – MKS Świt 2:2 (1:0)

Ner: 12. Krzyżostaniak – 22. Grzybowski, 6.Kobiera, 3.Tonn – 9.Jarczewski(70` 11. Motyka), 23. Skupiński(87` 17. Paluch), 4. Bogołębski, 13. Woźniak, 14. Pabjańczyk – 21. Kania(59` 10. Okoński)

Świt: 27. Libera – 3. Cuch(38` 18. Podsiadlik), 4. Gurzęda, 88. Kominiak – 37. Maciejewski, 8. Broniszewski, 14. Koziara, 13. Karaszewski(62` 11. Kozłowski), 9. Basiuk(86` 23. Kowalczyk) – 10. Radionow(88` 19. Mażysz)

Michał Kulesza

 

Comments

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *