Facebook

Przyblakły blask koniczynki

2018-11-23 7:20:57

Do prawdziwej rewolucji personalnej doszło na poniedziałkowym I posiedzeniu Rady naszego Powiatu. Spośród etatowych członków Zarządu Powiatu i władz Rady na kolejne lata stanowisko zachowała jedynie jedna osoba. Negocjacje nad zawiązaniem nowej koalicji trwały przez blisko trzy tygodnie i zakończyły się późno w nocy z niedzieli na poniedziałek.

Gdy przed dziesiątą rano 19 listopada w siedzibie Warsztatów Szkolnych zaczynali się zbierać nowi radni i ich promotorzy, wszystko już było jasne. Nadchodzące zmiany można było wyczytać z twarzy zarówno zwycięzców, jak i przegranych. Pierwsze głosowanie tylko potwierdziło, że nadciąga nowe rozdanie. Na stanowisko przewodniczącego Rady zgłoszono dwie kandydatury: Zdzisława Szmytkowskiego i Karola Szafrańskiego. Pierwszy z nich, w tajnym głosowaniu, uzyskał dziesięć głosów, drugi zaś osiem. Jedynym wiceprzewodniczącym, dzięki jedenastu głosom, został Marian Kraszewski.

Na stanowisko starosty zgłoszono dwie kandydatury, byłego starostę Krzysztofa Kapustę i Zbigniewa Niezabitowskiego. Teraz już wynik głosowania nie zaskoczył nikogo. Przewagą dwóch głosów starostą został Krzysztof Kapusta, który ten urząd sprawował do 2014 roku. Kapusta na swego zastępcę wskazał Pawła Calaka, którego zaakceptowano także dziesięcioma głosami nowej koalicji. To właśnie Paweł Calak, reprezentujący dotychczas barwy Polskiego Stronnictwa Ludowego, jako jedyny z poprzedniej ekipy pozostał we władzach powiatu. Pozostał, mimo iż jego rodzima partia zepchnięta została do roli opozycji.

O nowym rozdaniu nasi lokalni politycy mówią dużo, jednak niespodziewanie starają się zachować dyplomatycznie i jeden po drugim proszą o anonimowość. Z uzyskanych wypowiedzi wyłania się obraz bardzo dwubiegunowy. Ci, którzy w poniedziałek świętowali, są pełni nadziei na zmiany na lepsze. Ufają, że starosta, którego przepchnęli w ciężkich bojach negocjacyjnych, zadba o ich gminę, nadrobi zaległości inwestycyjne. Ci przegrani, znacznie mniej rozmowni.

– Ten Zarząd będzie miał bardzo trudne zadanie z uwagi na ponadprzeciętną aktywność swoich poprzedników, gdzie zrealizowano rekordową liczbę projektów, zarówno twardych, jak i miękkich – prognozuje jeden z byłych radnych. Nie jest on też optymistą, jeśli chodzi o trwałość nowej koalicji: „bo co ich tak naprawdę łączy?” – zastanawia się. Jego zdaniem wchodzący w skład koalicji WND jest nastawiony na sprawy Nowego Dworu mało wiedząc o otaczających go wsiach. Natomiast tzw. Centrum to radni niezwiązani ze sobą żadnymi strukturami, których nic nie łączy.

Pojawiły się też głosy wieszczące rychłą budowę wielkiego wysypiska śmieci w Jaskółowie. Dotychczas jedyną zaporą przed jego powstaniem wydawała się być dotychczasowa starościna, Magdalena Biernacka. Jej odejście z entuzjazmem powitali zwolennicy wysypiska.

Z informacji, jakie pozyskaliśmy wyłania się raczej ponury obraz rozmów, jakie poprzedziły powołanie nowego Zarządu Powiatu. Utrzymujący dotychczas w powiecie władzę PSL, zdobywając tylko 3 mandaty radnych, chciało nadal odgrywać rolę rozdającego. Lokalne struktury partii żądały utrzymania stanowiska starosty dla Magdaleny Biernackiej i przewodniczącej rady dla Katarzyny Kręźlewicz. Jak na ironię, PSL nie chciał się bić o Pawłą Calaka, który w ostatnich wyborach uzyskał rekordową liczbę głosów. Informacje te niemal wprost potwierdził nam sam zainteresowany: – PSL mnie opuściło, ale znaleźli się inni, którzy podali rękę – wyznał nam nowy-stary wicestarosta.

Tym sposobem, z poprzedniego Zarządu, na stanowisku pozostał tylko ten, którego partia ludowców chciała poświecić na ołtarzu władzy.

Piotr Korycki

 

W środę w TN opublikujemy oświadczenie, jakie po publikacji niniejszego tekstu wydał Antoni Kręźlewicz, Prezes Zarządu Powiatowego, Polskiego Stronnictwa Ludowego

Comments

comments

2 komentarze

  1. ANTEK odpowiedz

    Jeżeli dla szefa lokalnych struktur PSL – kręźlewicza ważniejsze jest utrzymanie stanowiska w powiecie dla wlasniej córki, a nie dla wicestarosty, który otrzymał rekordowy wynik….to proszę nie podawać argumentu dot. moralności politycznej. I myślę że dla większości ważniejsza jest skuteczność w realizacji celów (a bycie poza zarzadem znacznie by je utrudnio)niż prywatne cele pana z Czosnowa.

  2. Sz odpowiedz

    Przyszedł chłopczyk do piaskownicy. Mogę się z wami pobawić??.Wybudowali piękny zamek. Budowali go 4 lata od 2014 do 2018. Po czterech latach chłopczykowi znudziło się towarzystwo. Przyszedł w nocy rozwalił zamek, uciekł do innej piaskownicy. Teraz bawi się z innymi w dużo mniejszej i przestarzałej piaskownicy. A bawił się z fajnymi ludźmi, którzy oprócz pięknego zamku z piasku w postaci 65 mln pozyskanych środków zewnetrznych, podarowali chłopczykowi piekną szkołę ponadgimnazjalną w Pomiechówku i oraz pozwolili wyremontować wszystkie drogi powiatowe. Dostał dużo od koniczynki, a wdeptał ją w ziemie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *