Facebook

Przeciwnik był dobry, ale Żbik okazał się lepszy

2017-08-14 10:43:32

Sezon piłkarski 2017/2018 rozpoczęty. Wyniki pierwszej rundy ligi okręgowej grupy ciechanowsko-ostrołęckiej są zaskakujące. Zanosi się na to, że będzie to ciekawy sezon, pełen niespodzianek.

Już na początku zastanawiająca jest porażka na własnym boisku spadkowicza z IV ligi Ostrovii Ostrów Maz. i to aż 5:0 z drużyną z Troszyna. Podobnie jest z Wkrą Bieżuń z Makowianką Maków Maz (1:2).  Wysoka jest też przegrana Sony Nowe Miasto w Żurominie. Zwycięstwo żurominian nie jest niespodzianką, ale już sam wynik, 5:1 – tak.

W trakcie przerwy miały miejsce pewne transfery, ale nic nie zapowiadało, że tak znacząco wpłyną one na poziom gry. Wyraźnie wzmocniona została żuromińska Wkra. Już wiosną zapowiadano, że drużyna włączy się do walki o awans. Mogła o niego walczyć już w ubiegłym sezonie, ale problem ten – ze względów taktycznych – odłożono na obecny.

W tym roku przewidywana jest reorganizacja IV ligi. To się wiąże ze zwiększoną ilością drużyn, które będą zdegradowane. Utrzymanie się lidze może być problemem. Lepiej było więc odłożyć staranie o awans o rok, kiedy wszystko się już unormuje. Wtedy łatwiej będzie się utrzymać w wyższej lidze.

Pierwszy tegoroczny ligowy przeciwnik Żbika, Wkra Sochocin, w ubiegłym sezonie do potentatów nie należał. Groził mu nawet spadek i tylko dzięki zmianom regulaminowym ostał się w lidze okręgowej. W ubiegłym sezonie Żbik zarówno w jesiennej, jak i wiosennej rundzie, pokonał swojego rywala, zdobywając komplet punktów.

W okresie przygotowawczym do drużyny z Sochocina przybyło kilku doświadczonych zawodników – głównie z Płońska. Niektórzy grali już w dużo wyższych ligach. Na ten sezon będzie to więc drużyna, z którą należy się liczyć, chociaż przy odpowiedniej taktyce można ją pokonać.

O tym, że tak jest przekonały nasielskich sympatyków piłki nożnej już pierwsze minuty gry ze Żbikiem. Goście wyraźnie górowali nad nasielską młodzieżą doświadczeniem. Raz po razie przedostawali się pod nasielską bramkę i stwarzali sytuacje strzeleckie. W pierwszych piętnastu minutach stworzyli je aż trzy. Ze wszystkich mogły paść bramki. To, że do tego nie doszło, Żbik zawdzięcza swojemu młodemu bramkarzowi Łukaszowi Gerasikowi. Ponadto, miał on w tych sytuacjach nieco szczęścia.

Po kwadransie do głosu doszli nasielszczanie. Mniejsze doświadczenie boiskowe nadrabiali ambicją i szybkością. Piłki krosowe może nie były zbyt dokładnie adresowane, ale groźne były ich podania prostopadłe. Precyzyjnie też zaczęli podawać piłkę od końcowej linii do stojących w polu karnym napastników. W 17. minucie meczu taką piłkę do Rafała Lodzika zagrał Sławomir Stańczak. Lodzik głową skierował ją do siatki.

Na kolejną bramkę kibice nasielscy czekali aż 20 minut. W tym czasie to nasielszczanie „rządzili” na boisku. W 37` minucie ładną akcję rozegrał Bramowicz ze Świderskim. Akcję kończył ten ostatni.

Po przerwie w 67` minucie na 3:0 wynik podwyższył Sławomir Stańczak. W akcji tej uczestniczył Chmielewski. Od tego momentu tempo gry wyraźnie spadło, nie mniej jednak w ostatnich piętnastu minutach padły aż trzy bramki.  Jedną dla Żbika strzelił w 78. minucie meczu Damian Załoga odpowiadając na gola strzelonego trzy minuty wcześniej przez Bartosza Okoniewskiego z Wkry. Wynik meczu na 4 : 2 w ostatniej minucie meczu ustalił z rzutu karnego Sebastian Jadczak.

W najbliższą sobotę Żbik w meczu wyjazdowym spotka się w Chorzelach z Orzycem. Drużyna ta przegrała w tę sobotę w Pułtusku z Nadnarwianką aż 5:1. U siebie jest jednak bardzo groźna i wymagająca.

Andrzej Zawadzki

Comments

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *