Facebook

POWIAT. Wakacyjne 500+ przechyli szalę w finale kampanii?

2020-06-26 2:06:22

Szum wokół pierwszego pomysłu prezydenckiego dopłat wakacyjnych tylko dla osób zatrudnionych na umowie o pracę i poniżej przeciętnego wynagrodzenia wylądował na śmietniku ustaw, a jego miejsce zajęła zmieniona propozycja wpisująca się w kluczowy program partii rządzącej Rodzina 500+

Ogłoszony przez Prezydenta Andrzeja Dudę podczas wizyty w Stalowej Woli pomysł bonu wakacyjnego spotkał się z olbrzymim zainteresowaniem, jednak negacja medialna związana z obostrzeniami spowodowała zmianę założeń tego projektu, który ostatecznie przybrał formę opisaną poniżej i został przegłosowany w piątek na posiedzeniu parlamentu. Wyliczono, że dzięki tym zmianom z propozycji Prezydenta będzie mogło skorzystać ponad 6 milionów dzieci. Będzie to jednorazowy bon przysługujący na każde dziecko z terminem wykorzystania na usługi turystyczne do 2022 r.

Założenia programu:

-bon można wykorzystać tylko i wyłącznie na terenie Rzeczypospolitej Polskiej;

– dokonuje się nim płatności za usługi hotelarskie, imprezy turystyczne, kolonie na rzecz dziecka w wysokości 500 zł, nie podlega to wymianie na gotówkę, przysługuje tylko na dziecko (jeśli rodzic zabiera dziecko do jakiegoś pensjonatu płaci za siebie oddzielnie);

– w przypadku dziecka niepełnosprawnego kwota jest powiększona o dodatkowe 500 zł;

– w przypadku gdy kwota każdemu z rodziców przysługuje oddzielnie wypłacone zostają dwa bony w wysokości 250 zł na każdego rodzica.

Abstrahując od użycia takiej przysłowiowej „marchewki” na samym finiszu kampanii należy zwrócić uwagę na kilka aspektów. Na pewno jest to pewien sposób na ratowanie branży turystycznej i szansa na nadrobienie strat związanych z pandemią panująca w kraju i na świecie. Możliwe, że osoby zwyczajowo wyjeżdżające za granicę w tym roku zrezygnują z tego typu wyjazdu, a dodatkowe 500 zł na dziecko skłoni ich do tego, że jednak nie pozostaną w domu, lecz udadzą się w Polskę korzystając z gościnności rodzimych gospodarzy i ich usług.

Drugim aspektem będzie na pewno wykorzystanie tego bonu wakacyjnego jako próbę zwaloryzowania tracącego na „rzeczywistej wartości” samego 500+. W związku z pandemią oraz wzrostem cen towarów i usług szacuje się, że realna wartość programu socjalnego państwa spadła o ok. 40 zł – co w przypadku nowego bonu i jego wykorzystania spowoduje mniej więcej wyrównanie realnej wartości tego wsparcia rodzin.

Z trzeciej strony pozostaje koszt tego przedsięwzięcia – 6 milionów dzieci, 500 zł wartość bonu, koszt przedsięwzięcia (mimo, że jednorazowy) to ok. 3 mld zł – za które zapłaci z własnej kieszeni każdy z nas, bez względu czy posiada potomstwo czy nie oraz czy samemu wykorzysta bon czy też nie.

Czy jest to dobry pomysł czy typowa zagrywka wyborcza? Czy może to wspomóc branżę turystyczną w kraju, gdyby większość osób, którym przysługuje to świadczenie udała się jednak nad polskie morze, Mazury czy w góry i środki z realizacji trafiłyby do rodzimych hotelarzy, właścicieli pensjonatów czy usługodawców atrakcji turystycznych z naszego kraju?

Na bonie skorzysta na pewno branża hotelowa, jednak gastronomia już niekoniecznie, chyba że jest integralną częścią noclegu. Należy równie pamiętać, że wszelkie płatne atrakcje typu: dmuchańce, wesołe miasteczko, atrakcje wodne itd. również nie mogą być opłacone za pomocą bonu, chyba że są integralną częścią całej wykupionej wycieczki, kolonii czy wyjazdu.

Bartosz Ciszyński

Comments

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *