Facebook

POWIAT NOWODWORSKI. Bieda (w) edukacji

2020-02-06 12:51:04

Wciąż nie milkną komentarze na temat podjętej w miniony piątek decyzji dot. likwidacji Szkoły Podstawowej w Emolinku (gmina Zakroczym). Taki sam los spotkał w minioną środę Szkołę Podstawową w Górkach (gmina Leoncin). Postanowiliśmy przyjrzeć się finansom i subwencjom oświatowym przeznaczanym na edukację w poszczególnych gminach

Prześledziliśmy na przykładzie czterech gmin (w chwili zamknięcia numeru nie otrzymaliśmy odpowiedzi od gminy Pomiechówek oraz gminy Leoncin), jak w ostatnim okresie kształtowały się wydatki na oświatę oraz w jakiej wysokości rząd wspiera finansowo samorządy bezpośrednio odpowiedzialne za prowadzenie placówek szkolnych i przedszkolnych. Czy po podwyżkach, które wywalczyli nauczyciele będą wystarczające środki, by utrzymać stan edukacji na pożądanym poziomie?

Zapytaliśmy burmistrzów i wójtów, w jaki sposób będą pokryte potrzeby finansowe na prowadzenie placówek wynikające z różnicy między wysokością subwencji a preliminarzem wydatków. Poprosiliśmy o osobiste komentarze i informację, z jakiego rodzaju inwestycji trzeba będzie zrezygnować, by załatać dziurę finansową w oświacie.

Nowy Dwór Mazowiecki

W przypadku miasta i gminy Nowy Dwór Mazowiecki wydatki na oświatę w połowie swoich wartości pokrywają rządowe subwencje. Na przestrzeni ostatnich lat wzrastają koszty prowadzenia szkół i przedszkoli. Procentowo równowaga między dotacjami a środkami własnymi gminy od 2017 roku maleje, co oznacza, że samorząd większą cześć wydatków musi pokryć ze środków własnych. Dokładne dane prezentuje poniższa tabela:

Zakroczym

Z zestawienia jasno wynika, że z roku na rok subwencje vs wydatki są coraz mniejsze. Od 2014 r. do chwili obecnej rządowe dotacje zmniejszyły się o blisko 20 % w skali wszystkich wydatków gminy na cele oświatowe. Różnica co roku jest pokrywana z wolnych środków wypracowanych przez gminę w latach poprzednich. Gmina musi zrezygnować z budowy budynku komunalnego, ale również – co miało miejsce – podjąć trudną decyzję o likwidacji Szkoły Podstawowej w Emolinku. W innym przypadku utrzymanie nieekonomicznej placówki spowoduje drastyczne cięcia w wydatkach bieżących pozostałych jednostek edukacyjnych w gminie.

-Jeśli władze rządu nie wyciągną szybkich wniosków z sytuacji, jaka ma miejsce tj. nie zmienią diametralnie zasad finansowania oświaty, to niestety, ale poziom polskiej edukacji zacznie się obniżać. Wszystko opiera się na finansach. Jeśli samorządy będą rokrocznie dopłacać coraz więcej do oświaty, to niestety, ale tego nie wytrzymają. Można do pewnego momentu rezygnować z inwestycji, ale niestety nie można tak funkcjonować ciągle. Edukacja jest ważna, jeśli nie najważniejsza. To inwestycja w przyszłość. Warto jednak zauważyć, że oświata to nie jedyny obszar w samorządach. Podkreślam, tak nie da się dalej. Nie można mając władzę ustawodawczą przeprowadzać reform, zmieniać ustaw, a później pouczać samorządy, żeby te zaczęły oszczędzać – takim komentarzem podzielił się z nami burmistrz Zakroczymia, Artur Ciecierski.

Nasielsk

Niewiele lepiej sytuacja ma się w gminie Nasielsk.-Jak widać z poniższej tabeli koszty utrzymania szkół bardzo szybko rosną z uwagi na niedostateczne pokrycie w subwencji wszelkich podwyżek dla nauczycieli jak i wzrostu najniższej płacy krajowej. Gmina Nasielsk zamierza pokryć różnicę wpływami w udziale w podatku dochodowym od osób fizycznych tzw. PIT. Mając na uwadze dynamiczną sytuację w oświacie oraz niedostateczne wyrównywanie dochodów gmin w tym zakresie Gmina Nasielsk mogłaby wybudować za kwotę różnicy 12 kilometrów dróg – powiedział nam burmistrz Nasielska, Bogdan Ruszkowski.

Czosnów

Tabela wpływów i wydatków w gminie Czosnów przedstawia się następująco:

-Z uwagi, iż zwiększone wydatki oświatowe nie były przewidziane w tegorocznym budżecie, a gmina nie uzyskała nadplanowych dochodów, zmuszeni byliśmy zaciągnąć kredyt. W roku bieżącym nie zrezygnowaliśmy z żadnych planowanych inwestycji, ale w projekcie budżetu na 2020 zmuszony byłem umieścić znacznie mniejszy zakres zadań inwestycyjnych. Przyjmując do prowadzenia zadania oświatowe ok. 20 lat temu nasza gmina, podobnie jak inne, otrzymywała subwencje w wysokości zapewniającej pokrycie kosztów płac, pochodnych i znacznej części wydatków bieżących. Z budżetu gminy pokrywaliśmy pozostałą część wydatków bieżących, koszty inwestycji, chociaż i na nie otrzymywaliśmy dotacje od Wojewody. Z każdym jednak rokiem otrzymywane subwencje w coraz to mniejszym stopniu pokrywały koszty zadań oświatowych. Z zestawienia widać, że subwencje nie pokrywają nawet połowy wydatków i z roku na rok ta różnica na niekorzyść gmin wzrasta – tak skomentował obecną sytuację wójt Czosnowa, Antoni Kręźlewicz.

Porównując dane z czterech gmin można stwierdzić, że stosunkowo „najlepsza” sytuacja jest w Nasielsku. Wielkość przyznanych subwencji pokrywała ok. 65% środków wydatkowanych. W pozostałych gminach kwoty z budżetu państwa nie pokrywają nawet 50% wydatków, które muszą samodzielnie ponieść samorządy.

Małgorzata Mianowicz

Comments

comments

1 komentarz

  1. Marcin odpowiedz

    To było do przewidzenia. PiS centralizuje władzę, czyli odbiera samorządom co się da. Osłabianie edukacji jest ważne dla nich bo durnym narodem lepiej się manipuluje.
    PiS stwarza problemy z lotniskiem w Modlinie, z budową torów, teraz szkoły. To wszystko są miejsca pracy, które znikną.
    A okoliczni mieszkańcy dalej na nich głosują!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *