Facebook

POWIAT. Będzie problem z identyfikacją kierowców?

2020-12-24 12:26:21
Kolejna zmiana w prawie dla kierowców. Tym razem zapominalskim „upiecze się” podczas kontroli drogowej, jeśli zapomną zabrać swoje prawo jazdy. Od 5 grudnia nie ma bowiem obowiązku posiada tego dokumentu fizycznie przy sobie. Czy faktycznie ułatwi nam to codzienne życie?
 

Przypomnijmy, że w nowych dowodach osobistych nie wpisuje się już miejsca zameldowania stałego. Nie mamy również obowiązku nosić dowodu przy sobie, pod warunkiem, że posiadamy tzw. e-dowód w formie cyfrowej. Jednak jeżeli potrzeba udowodnić zameldowanie w banku czy w innej instytucji, musimy wystąpić o zaświadczenie z Wydziału Spraw Obywatelskich, które zazwyczaj kosztuje 17 zł. Na szczęście to już przeszłość. Dzięki e-usłudze „Pobierz dokument o zameldowaniu” udostępnionej przez Ministerstwo Cyfryzacji we współpracy z Centralnym Ośrodkiem Informatyki. Wystarczy wejść na portal Gov.pl, wyszukać usługę i zweryfikować swoją tożsamość za pomocą Profilu Zaufanego lub dowodu osobistego z warstwą elektroniczną. Elektroniczny dokument automatycznie wygeneruje się z rejestru PESEL i po chwili trafi na skrzynkę Gov (ePUAP). Będzie to dokument PDF z pieczęcią elektroniczną ministra cyfryzacji.

Od jakiegoś już czasu nie mamy obowiązku też kierując samochodem czy to prywatnym, czy służbowym nosić przy sobie dowodu rejestracyjnego danego auta, ani też jego ubezpieczenia od odpowiedzialności cywilnej, tak zwanego OC. W razie rażących zaniedbań dotyczących prowadzonego auta, policjant może, jeśli nie mamy przy sobie dowodu rejestracyjnego, zatrzymać go nam wirtualnie. Po dokonaniu rzeczy zaleconych przy kontroli musimy iść do danego Wydziału Komunikacji, by odwieszono nam wirtualne wstrzymanie dowodu rejestracyjnego auta.

Zmianą, która weszła w życie 5 grudnia jest to, że nie będziemy obowiązani wozić ze sobą również prawa jazdy. Dotychczas za jego brak podczas kontroli mogliśmy zostać ukarani mandatem w wysokości 50 złotych. Jednak musimy pamiętać, że mogą nas dopaść kłopoty i to spore, bądź spora zmiana planów. Jadąc autem podczas kontroli, gdy okaże się, że nie posiadamy żadnego z wymienionych dokumentów przy sobie, nie będziemy w stanie udowodnić, że jesteśmy osobą za którą się podajemy. Również może być problem ze sprawdzeniem czy faktycznie posiadamy prawo prowadzenia danego pojazdu. Kontrolujący nas policjant może mieć problem ze zidentyfikowaniem bądź ze znalezieniem kompetentnej osoby w urzędzie, by to potwierdziła. Jak zapewnia rzecznik policji dane takie znajdują się w tak zwanym CEPIKu, czyli Centralnej Ewidencji Pojazdów I Kierowców, ale czasem może być problem, by uzyskać takie dane podczas rutynowej kontroli drogowej. Jeśli nie będziemy w stanie udowodnić naszych danych podczas kontroli możemy zafundować sobie przejażdżkę na Komendę Policji, by tam sprawdzono nasze dane i potwierdzono inne dokumenty. Powodem będzie wykluczenie ewentualnych oszustw i oszustów. Przykładowych panów imieniem „Jan Kowalski” może być kilku i osoba podająca się za takiego podczas kontroli na drodze wcale nie musi być właśnie tym Kowalskim posiadającym uprawnienia prowadzenia pojazdu.

Rzecznik policji podkreśla również, że przysporzy to więcej pracy policjantom, a ludziom problemów. Zapytani kierowcy mówili, że to dobre rozwiązanie, bo nie muszą się martwić w momencie, gdy zapomną zabrać ze sobą dokumentów z domu. Inni twierdzili, że nadal wożą ze sobą dokumenty, by uniknąć ewentualnych problemów. Warto się zastanowić, co lepsze? Pilnować dokumentów, by na przykład nie zgubić lub by ktoś nam ich nie ukradł i podczas kontroli być spokojnym, czy też zostawić spokojnie w domu, ale w razie czego być przygotowanym na niespodziewaną wizytę na komendzie w celu naszej kontroli? Zdania są podzielone.

Elżbieta Radomska

Comments

comments

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *