Facebook

Pomoc artystów po wielkim pożarze

2017-09-12 9:53:50

17 października 1907 r. Nowy Dwór prawie całkowicie został zniszczony. Olbrzymi pożar strawił 2/3 zabudowań, były ofiary w ludziach, tysiące osób straciło dobytek całego życia. Utworzony w mieście komitet mógł ocenić straty, ale sam nie był w stanie pomóc poszkodowanym. Konieczna była pomoc zewnętrzna.

O tragedii rozpisywała się prasa we wszystkich zaborach, dzięki czemu do miasta zaczęły dopływać dary rzeczowe i pieniądze. Na rzecz pogorzelców zbierano fundusze urządzając koncerty, bale, przedstawienia. Inicjatyw takich było sporo, ale tylko w jednym wypadku wiemy, kto konkretnie wystąpił dla nowodworzan.

9 listopada w gmachu warszawskiej Resursy miał się odbyć wieczór literacko-artystyczny, z którego dochód przeznaczano dla naszych pogorzelców. W programie przewidywano występy literatów, deklamacje i część wokalną. Własne utwory czytać mieli: Jan August Kisielewski, Zofia Rygier-Nałkowska, Jan Adolf Herz i Władysław Zalewski. Większości Polaków nazwiska te nic nie mówią, przed stu laty było zupełnie inaczej.

Jan August Kisielewski – dramatopisarz, krytyk teatralny i eseista był autorem niezwykle wówczas popularnych sztuk teatralnych. Prawdopodobnie to on miał być gwiazdą tej części występów, chociaż akurat tego roku jego ostatnia sztuka była mocno krytykowana.

Kolejne osoby miały za sobą niedawne debiuty literackie i pierwsze większe publikacje. Jan Adolf Herz w 1907 r. pisał artykuły prasowe i tłumaczenia, wydał też tomik poezji. Jego popularność rosła, by osiągnąć szczyt w okresie międzywojennym, gdy jeden z jego dramatów trafił na ekrany kin.

Podobnie jak poprzednik – Władysław Zalewski – miał wówczas w dorobku zbiory wierszy, uznawane za bardzo dobre, komedie zaczął wydawać nieco później.

Jedyna w tym gronie kobieta, nosi najbardziej dla nas rozpoznawalne nazwisko. Zofia Nałkowska, posługująca się wtedy także nazwiskiem pierwszego męża – Rygier, kojarzy się nam ze wstrząsającymi „Medalionami”, ale w 1907 r. znana była raczej jako poetka i publicystka, autorka świeżo opublikowanej powieści „Książę”.

Dopełnieniem części literackiej miał być występ aktora – Ludwika Fritsche. Artysta ten związany dotychczas głównie z teatrami krakowskimi, rozpoczął wtedy swój pierwszy sezon w Warszawie. Przyciągał publiczność nie tylko talentem, ale również elegancją i urodą, w latach późniejszych robił karierę w kinematografii.

Część wokalną imprezy wypełnił śpiew Adama Ostrowskiego – solisty warszawskiej Opery. Współcześni cenili jego głęboki, ciemny bas i technikę wykonywanych utworów.

Równie znana była Maria Kamińska – Latoszyńska występująca w Warszawskich Teatrach Rządowych, popularna także w innych miastach Królestwa Polskiego, dzięki licznym trasom koncertowym.

Dochód uzyskany z koncertu miał trafić do Nowego Dworu. Oprócz tego przedstawiciele naszego miasta rozprowadzali wśród widzów kwiaty i programy. Ustawiono trzy stoliki, przy których zasiadły głównie panie. Podobnie, jak wśród występujących, ich nazwiska nam mogą niewiele mówić, ale dla nowodworzan przełomu XIX i XX stulecia były doskonale rozpoznawalne. Stolik pierwszy zajmowały: Janowa Sobolewska, Bolesławowa Konarska, Antoniowa Krubska. Fakt iż nie podano ich imion wynikał z tego, że wszystkie trzy były zamężne. W takim wypadku dobre wychowanie wymagało określenia kobiety imieniem męża. Stolik drugi zajęły: Zofia Bytner, Bronisława Goldstein i Cecylia Bermanowa. Przy stoliku trzecim zasiadł jedyny w tym gronie mężczyzna Teodor Nisenshon. Towarzyszyły mu: żona, panna Jadwiga Neuman oraz pani Ch. Rosenstein. Towarzystwo było mieszane, wśród kwestujących byli katolicy, ewangelicy i nowodworscy Żydzi. Wszyscy należeli do bardziej zamożnych mieszkańców naszego miasta.

Pani Krubska była żoną burmistrza Nowego Dworu, Bolesławowa Konarska z domu Helena Ludwika Flatt to córka i żona nowodworskich aptekarzy. Osiemnastoletnia wówczas Zofia Teodozja Bytner była córką właściciela browaru. Pani Rosenstein to żona nowodworskiego zegarmistrza i właściciela domu. Swoje nieruchomości w mieście mieli również Goldsteinowie, Nisenshonowie i Neumanowie. W gronie kwestarzy znalazła się też rodowita warszawianka Cecylia Berman, związana z Nowym Dworem, dzięki małżeństwu z Moshe Bermanem, być może wówczas jeszcze właścicielem, a później wieloletnim dyrektorem browaru, przy obecnej ul. Nałęcza.

M.Możdżyńska

Comments

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *