Facebook

POMIECHÓWEK. Dla turystów wszystko, dla mieszkańców niewiele?

2021-07-19 3:54:26

Radni nie pamiętają jeszcze tak długiej i burzliwej sesji rady gminy. W ostatni czwartek (8.07) odbyło się posiedzenie rady, na którym dyskutowano m.in. nad raportem o stanie gminy

Podczas sesji odbyła się debata nad raportem oraz głosowano nad przyjęciem uchwały o wotum zaufania dla Wójta Dariusza Bieleckiego oraz udzieleniem absolutorium z wykonania budżetu za poprzedni rok. Choć Rada zagłosowała za obiema uchwałami, nie odbyło się to jednogłośnie. Najwięcej emocji przyniosła debata nad raportem o stanie gminy.

Jest nas coraz więcej

Pierwszym radnym, który zabrał głos w dyskusji był Andrzej Małasiewicz, który powiedział, że jest zadowolony ze wskaźników demograficznych. – Przez ostatni rok, kiedy przez świat przechodziła fala pandemii, w gminie Pomiechówek zanotowano mniej zgonów niż w latach 2018, 2019. Jestem tym faktem mocno zbudowany ponieważ oznacza to, że nasza służba zdrowia dobrze działa, a mieszkańcy umieli o siebie zadbać wykazując się ostrożnością. Poza tym cieszy mnie progres jeśli chodzi o liczbę mieszkańców. Choć rodzi się mniej dzieci w naszej gminie, stale sukcesywnie mieszkańców przybywa, co zapewne jest wynikiem atrakcyjności naszej gminy. Ogólnie raport oceniam pozytywnie i uważam, że należy częściej do niego sięgać – powiedział radny. 

Dobrze nie znaczy, że idealnie

Radna Iwona Sagatyńska stwierdziła, że raport został bardzo dobrze przygotowany, zarówno merytorycznie jak i graficznie. – Chcę przyznać, że gmina na przestrzeni ostatnich kilku lat wykonała duży progres. To nie jest ten sam Pomiechówek co kiedyś. Oczywiście dokonane inwestycje wiążą się z zadłużeniem, ale poziom pozyskania środków zewnętrznych jest też bardzo dobry. Nie mniej trzeba bardzo uważać w co będziemy inwestować w latach kolejnych i tak dobierać alokacje środków, by wybrane projekty niosły ze sobą jak najwięcej korzyści dla mieszkańców – powiedziała radna.

Poza tym wypunktowała kilka obszarów, gdzie jej zdaniem należałoby szczególnie zadbać o poprawę lub zmianę. Zastanawiała się dlaczego w roku 2020 został zniesiony tzw. fundusz sołecki, bez którego wiele wsi straciło możliwość inwestowania w bieżącą poprawę jakości życia na ich terenie.

– Wójt nie uzgadniał z radnymi swojej decyzji tylko podjął ją samodzielnie informując nas pod koniec września na komisji, że funduszu na 2020 nie będzie. Po konsultacji z prawnikami wiemy, że nie miał takiego prawa i teraz w gestii całej rady leży forma w jakiej powinniśmy wójta za to rozliczyć – stwierdziła radna.

W jej ocenie nie widzi uzasadnienia dla takiej decyzji i skłania się ku temu, by fundusz powrócił.

– Co rok, jako radna ze Stanisławowa składam wnioski o kanalizację dla naszego okręgu i co roku o tym przypominam, do tej pory nie zostało wykonane nic – dodała. Radna podsumowując swoją wypowiedz powiedziała – Przez drugą kadencje ja bardzo panie wójcie panu ufałam. Głosowałam tak, jak żeśmy ustalali wspólnie na komisjach i spotkaniach. Jednak od jakiegoś czasu nie potrafię i mam dużo obaw w stosunku do tego, co dzieje się w gminie. I to nie jest tak, że neguje wszystkie aspekty działalności, co zarzucił mi pan na jednej z komisji. Są aspekty, które oceniam pozytywnie, ale jest tez wiele takich, z którymi nie potrafię się zgodzić, bo takie jest moje przekonanie. 

Po tym wystąpieniu głos zabrała radna Teresa Cieślińska, która krótko powiedziała: W pełni podzielam poglądy pani Iwony i to bez sensu bym powielała jej wypowiedź. 

W późniejszej dyskusji rada nie raz podkreślała, że nie rozumie czemu wójt uważa, że jest tak idealnie. 

– Może w samym Pomiechówku tak, ale reszta miejscowości ma płacić podatki i w zamian za to nie dostaje nic. Największym problemem jest dostęp do wody w okresie letnim, której brakuje, a hydrofornia w Kosewie, która miała za zadanie zaopatrywać w wodę 3 wsie obsługuje obecnie 3/4 terenu gminy. Dla turystów robi pan wiele, ale o nas, mieszkańcach pan zapomniał – grzmiała Teresa Cieślińska.

Radny Artur Bonas podkreślił, że gmina powinna wykorzystywać walory turystyczne, które naturalnie posiada. – Turysta, który nas odwiedza, też zostawia tu pieniądze, robi zakupy. Znaczenie turystyki jest niebagatelne, choć mocno przereklamowane. Np. jest problem z parkowaniem aut, a w raporcie na ten temat nie ma słowa – powiedział radny A. Bonas.

Sołtysi zabrali głos

W dyskusję włączyli się też sołtysi. Agnieszka Winnik, sołtys Woli Błędowskiej powiedziała, że dla mieszkańców wsi brak funduszu sołeckiego to duży problem i nie może być on odbierany samodzielną decyzją wójta. Jej zdaniem gmina zachowuje się jak łowca okazji i korzysta ze różnych dostępnych środków, których pozyskanie nie do końca jest uzasadnione potrzebami. – To rada powinna spełniać funkcję nadzoru nad pomysłami włodarzy. Inwestycje są ważne, optymizm potrzebny, ale nic nie powinno odbywać się kosztem spraw bieżących. Moim zdaniem rada gminy jest niekompetentna i tylko kilka osób wśród radnych ma swoje zdanie – powiedziała sołtys A. Winnik.

Sołtys Goławic Pierwszych Piotr Frączak dodał: Mieszkańcy nie są przeciwnikami inwestycji, ale te muszą być prowadzone w sposób zrównoważony do innych działań bieżących. Porównał gminę do statku wycieczkowego, którego kapitanem jest wójt, mostkiem zarządza rada, a mieszkańcy są uczestnikami wycieczki. A on sam nie chciałby, by statek osiadł na mieliźnie, a co gorsza rozbił się o górę lodową.

Zgoda buduje, niezgoda rujnuje

Na koniec debaty Wójt Dariusz Bielecki zabrał glos, by odnieść się do wcześniejszych wypowiedzi radnych.

– Wiele opinii, które tu usłyszałem jest dla mnie krzywdzących. Dlatego ucieszę się z każdego dziękuję. Nie damy się złamać grupie destrukcyjnej, z którą będziemy walczyć. Rok w samorządzie podzielony jest na etapy. Około 10 dni zajmują nam sesje, a pozostałe dni pracuję na rzecz gminy i w moim odczuciu robię to dobrze. Gmina dokonała ogromnego rozwoju. Oświata, inwestycje, każdy widzi, że tu nastąpił duży postęp. Ostatni rok był trudny, jednak dla nas łaskawy. Lubię marzyć, ale jednocześnie staram się szybko wprowadzać marzenia w rzeczywistość. Wszystko dla potrzeb społecznych. Jest dobrze i nie psujmy tego co mamy, a może być jeszcze lepiej – podsumował Wójt Dariusz Bielecki.

Odczytano również opinię Regionalnej Izby Obrachunkowej, która pozytywnie odniosła się do sprawozdania z wykonania budżetu przez gminę za 2020 rok.

M. Mianowicz

Comments

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *