Facebook

PLAYARENA. Historyczny sukces drużyny z Nowego Dworu!

2019-07-31 6:05:08

„Łączy nas piłka” – ten slogan Polskiego Związku Piłki Nożnej zna chyba każdy. W minione niedzielne popołudnie o trafności tego hasła przekonało się całe nowodworskie piłkarskie środowisko podczas meczów Brooklynu NDM, który brał udział w finałach Mistrzostw Polski Playarena w Chorzowie

Sportowa rywalizacja przeciwników z boiska ustąpiła pola lokalnemu patriotyzmowi, kiedy gra toczyła się o historyczny wynik dla drużyny z Nowego Dworu Maz. Słowa wsparcia, powodzenia i otuchy płynęły od wielu drużyn i zawodników, z którymi na co dzień raczej trzeba rywalizować, niż im kibicować.

Brooklyn NDM już osiągnął historyczny wynik awansując do turnieju finałowego Mistrzostw Polski i… ten wynik został przez nich jeszcze poprawiony!

W fazie grupowej mistrzowie nowodworskiej Playareny w meczu otwarcia zmierzyli się z Grottgerą Team Warszawa – czwartą drużyną z Warszawy, którą pokonali 3:1.

Od początku widać było, ze żadna z drużyn nie chce się odsłonić, jednak to zawodnicy ze stolicy jako pierwsi wyszli na prowadzenie. Dopiero w drugiej połowie po świetnej akcji zespołowej bramkę wyrównująca strzelił Adam Brzozowski. Nie minęły 2 minuty, a po przepięknym strzale Bartosza Romanowskiego wyszliśmy na prowadzenie, które po fenomenalnym samotnym rajdzie i strzale w okienko podwyższył Bartosz Michalik. Do końca meczu nie oddaliśmy już inicjatywy i zgarnęliśmy pierwsze 3 pkt w grupie – relacjonuje trener, Michał Piotrowski.

W drugim meczu Brooklyn podejmował wicemistrzów Polski, których udało się zatrzymać wynikiem 0:0.

 – Kluge posiada w kadrze m.in. kapitana kadry Polski w piłce 6-osobowej, dlatego też wiedzieliśmy, że musimy wznieść się na wyżyny swoich możliwości, aby napsuć im krwi. I wbrew założeniom gry mocno defensywnej, to my przejęliśmy inicjatywę i raz za razem sztormowaliśmy bramkę drużyny z Płocka. Poza dobrą grą w ofensywie, zagraliśmy przede wszystkim kapitalnie w defensywie, nie dając zawodnikom z Płocka praktycznie żadnej okazji do strzelenia bramki – mówi M. Piotrowski.

Ostatni mecz z Ultimate Zaborze Zabrze, decydował o tym, która ekipa wyjdzie z grupy. Ultimate musiał wygrać mecz, Brooklinowi wystarczył remis, który udało się dosłownie wyrwać w ostatniej akcji meczu na 2:2, co pozwoliło uciec spod topora zawodnikom w czarnych koszulach i awansować do fazy play-off.

Istny rollercoaster. Z nieba do piekła, z piekła do nieba. Znowu my do przerwy schodziliśmy przegrywając 0:1. Po przerwie jednak to my narzuciliśmy przeciwnikom swoje warunki, co finalnie zaowocowało zdobyciem wyrównującej bramki. Strzelił Adam Brzozowski. Na 2 minuty do końca przeciwnicy zdecydowali się na grę z lotnym bramkarzem, dzięki czemu na 45 sekund przed końcem meczu wyszli na prowadzenie. Jednak nie bylibyśmy sobą, gdybyśmy spuścili głowy. Po składnej akcji kapitalnym dośrodkowaniem ze skrzydła popisał się Bartosz Michalik, a Marcel Pruszkowki musiał tylko dokonać formalności i dostawić głowę, co dało nam wyrównującego gola na 2:2 w ostatniej akcji meczu – mówi M. Piotrowski.W ćwierćfinale zawodnicy z Nowego Dworu Maz. trafili na MG Wiśniówkę Jastrzębie-Zdrój. Wiśniówka okazała się jednak za mocna i „położyła” wręcz podopiecznych Michała Piotrowskiego. Porażka 5:0, pomimo ryzyka i gry z lotnym bramkarzem, oznaczała koniec wspinania się po drabince do końcowego triumfu.

Ten sezon był dla nas wszystkich wyjątkowy. Odzyskany po trzech latach tytuł, zdobyty Puchar miasta, a teraz to. Top 8 w kraju! To nie jest zwykła drużyna, to rodzina, gdzie każdy może na każdego liczyć. Dlatego tez jak na „głowę rodziny” przystało przyjmuję ten sukces jeszcze bardziej osobiście. Chłopaki wykonali tytaniczną pracę przez cały sezon, zaczynając od meczów ligowych, przez turniej eliminacyjny, na Turnieju Finałowym kończąc. Każdy z drużyny dołożył cegiełkę do tego sukcesu, nie tylko ta dwunastka, która pojechała na Mistrzostwa, ale i pozostali, którzy tworzą tę drużynę. Dlatego chcę tylko powiedzieć im „Dziękuje Panowie” oraz pogratulować. Jesteście jedną z najlepszych drużyn tego sezonu w Polsce, możecie być z siebie dumni! Ja na pewno jestem. Podziękować chciałbym również wszystkim, którzy nas wspierali, a było to bardzo dużo osób. Ciepłe komentarze płynęły od wielu stron, a to było dla nas bardzo pomocne. Jeszcze raz dzięki! Brawo Brooklyn, brawo Nowy Dwór Mazowiecki! – mówi trener, M. Piotrowski.

Zawodnicy Brooklynu osiągnęli sukces, jakiego przed nimi nie udało się osiągnąć żadnej drużynie z Nowego Dworu Maz. – znaleźli się w ósemce najlepszych zespołów w Polsce. Poprzeczka na przyszły sezon została więc zawieszona bardzo wysoko.

Mistrzostwa Polski szóstek Playareny w tym sezonie były dla nas bardzo udane, chyba nikt się nie spodziewał że zajdziemy aż tak daleko. Nasze nastawienie do gry zarówno w eliminacjach, jak i na finałach w Chorzowie było w 100% profesjonalne. W efekcie czego jesteśmy wśród 8 najlepszych drużyn w Polsce w piłce 6-osobowej! Ja nadal nie mogę w to uwierzyć. Każdy był w 100% zaangażowany w te rozgrywki i nikomu nie można odmówić zostawionego tak zwanego ,”serducha na boisku”. Udało mi się również wywalczyć króla strzelców na eliminacjach oraz powołanie na zgrupowanie reprezentacji Polski. Traktuje to jako wspólny sukces, bo wiem że bez tej ekipy nie osiągnął bym tego wszystkiego i jestem im za to bardzo wdzięczny. Zarówno za wsparcie ze strony zawodników, jak i kibiców oraz możliwość gry ze wspaniałymi ludźmi – mówi jeden z filarów Brooklynu, Mateusz Świderski.

Każdy z zawodników Brooklynu czuł rozpierającą dumę po turnieju w Chorzowie.

Sama obecność na finałowym turnieju w Chorzowie była dla nas czymś niesamowitym, to zwieńczenie kilkuletniej pracy. Każdy z nas w środku marzył, żeby być jedną z 16 drużyn finałowego turnieju – w końcu, udało się! Wiedzieliśmy, że będzie bardzo ciężko wyjść z tak mocnej grupy. Widziałem w chłopakach niesamowitą motywację i chęć zwycięstw, każdy wzajemnie się nakręcał. Wspaniałym doświadczeniem była zwariowana radość z każdej strzelonej bramki oraz upragniony awans z pierwszego miejsca w grupie – szaleństwo! Każdy odczuwał ogromne zmęczenie. Niestety kończymy swoją przygodę na ćwierćfinale, ale co i tak jest ogromnym sukcesem być w najlepszej 8 zespołów w Polsce. Jestem przekonany, że doświadczenie zdobyte z tak mocnymi drużynami zaowocuje w przyszłym roku i powalczymy o jeszcze więcej. Chciałbym bardzo podziękować drużynie oraz kibicom, właśnie dla takich chwil, emocji, które ciężko opisać słowami – gra się w piłkę. Czuje niezwykłą dumę, że mogę być częścią takiej ekipy. To był dla mnie zaszczyt móc wyprowadzać tak świetnych ludzi na środek boiska – mówi dumny Bartosz Romanowski.

Brooklyn na bocznym boisku Stadionu Śląskiego w Chorzowie reprezentowali: Paweł Bocheński, Mateusz Świderski, Bartosz Romanowski, Marceli Smardzewski, Paweł Puchacz, Adam Brzyski, Adam Brzozowski, Adrian Trojak, Bartosz Michalik, Tomasz Ołdak, Igor Sprawka, Marcel Pruszkowski.

Ewa Gruszka, fot. Piotr Sakowski

Comments

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *