Facebook

NOWY DWÓR. Spichlerz w rozsypce? Deweloper z zarzutami

2021-11-04 2:31:45

Prokuratura przedstawiła akt oskarżenia wobec właścicieli zabytkowego budynku Spichlerza – Agnieszki i Dariusza B., którzy 11 lat temu przejęli nieruchomość w wieczyste użytkowanie. Powód? Według prokuratury, pozwolili oni na uszkodzenie budynku. – Ten akt oskarżenia w moim przekonaniu jest skandalem – odpowiada na zarzuty B.


Spichlerz wraz z przylegającym terenem w listopadzie 2010 roku został sprzedany przez miasto Nowy Dwór Mazowiecki. Nowy właściciel zapowiadał, że powstanie tam między innymi pięciogwiazdkowy hotel, luksusowe apartamenty, lądowisko dla helikopterów oraz marina. Zabytkowa cześć budynku miała zostać zachowana i poddana rewitalizacji.

Podejrzani o uszkodzenie…

Jak informuje rzeczniczka Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga Katarzyna Skrzeczkowska, małżeństwo Agnieszka i Dariusz B. są podejrzani o to, że „w okresie od dnia 22 grudnia 2010 roku do dnia 22 marca 2021 roku w Nowym Dworze Mazowieckim, działając wspólnie i w porozumieniu, jako współużytkownicy wieczyści nieruchomości, na której znajduje się zabytek w postaci budynku Spichrza Banku Polskiego zbudowanego w 1844 roku według projektu architekta Jana Jakuba Gaya, uszkodzili wyżej wymieniony zabytek”.
– Nowi właściciele byli zobowiązani do pełnej odbudowy budynku z wierną rekonstrukcją nieistniejącego skrzydła, opracowania szczegółowej koncepcji zagospodarowania nieruchomości wraz z harmonogramem prac konserwatorsko-adaptacyjnych z podziałem na lata, zabezpieczenie zachowanej części budynku oraz utrzymanie go w należytym stanie – dodaje rzeczniczka prokuratury.
W ocenie śledczych, właściciele dopuścili się znacznych zaniedbań, które doprowadziły do postępującej degradacji obiektu.
– Na skutek powyżej opisanych zaniechań doprowadzili do pogorszenia stanu elewacji budynku, wykruszenia kamieniarki przypór w dolnych partiach spichrza i kamieniarki cokołów i gzymsu wieńczącego, wyrośnięcia samosiewów na koronie murów, utraty stateczności ścian spichrza, powodując nadmierne pogorszenie jego właściwości użytkowych i sprawności technicznej – powiedziała A. Skrzeczkowska dla stacji TVN 24.

Będziemy się odwoływać

Właściciele Spichlerza nie zgadzają się z takim przedstawieniem sprawy.
– Zarzuty zostały sformułowane na podstawie donosu – powiedział naszej redakcji Dariusz B. – Nie jest prawdą, że nic nie robiliśmy i dopuściliśmy się zaniedbań na obiekcie. We własnym zakresie w 2018 wybudowaliśmy drogę dojazdową do Spichlerza, co kosztowało ok. 2 mln zł. Będąc w stałym kontakcie z Mazowieckim Wojewódzkim Konserwatorem Zabytków przygotowaliśmy projekty i plany przebudowy wraz z wizualizacją.
Właściciel Spichlerza zaznacza również, że stara się jak może działać na rzecz zachowania i ratowania wszelkich historycznych wartości Nowego Dworu, a zarzucane mu zaniedbania są krzywdzące.
– Osobiście założyłem na FB profil Ratujmy Spichlerz Modlin, bo moim marzeniem i ambicją jest, by Spichlerz zaczął normalnie funkcjonować za mojego życia – deklaruje Dariusz B. – Jestem człowiekiem biznesu, ale też staram się jak mogę ratować historię tego miasta. We własnym zakresie odnowiliśmy tunele napoleońskie, które znajdują się w podziemiach restauracji Borodino i każdy kto chce może je zwiedzić. Starałem się wykupić użytkowanie wieczyste, ponieważ nie mam szans otrzymać jakiekolwiek finansowania zewnętrznego dla obiektu, który nie jest moją własnością. Wszystkie wnioski wysyłane w tej sprawie do MWKZ zostały odrzucone bez uzasadnienia.
Dariusz B., znany dobrze lokalnej społeczności m.in. jako deweloper, zaznacza również, że w efekcie medialnego rozgłosu sprawy naruszone zostało jego dobre imię.
– Ten akt oskarżenia w moim przekonaniu jest skandalem – podkreśla. – Nie czuję się winny i będę walczył o odzyskanie dobrego imienia, które budowałem przez wiele lat mojej działalności związanej z terenem Nowego Dworu Mazowieckiego. Razem z moim mecenasem będziemy się odwoływać.
Podejrzanym grozi od sześciu miesięcy do ośmiu lat pozbawienia wolności. Będziemy informować o dalszym rozwoju sprawy.

GM

Comments

comments

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *