Facebook

NOWY DWÓR MAZ. Radny o wiceprzewodniczącej: etat tej pani w szkole jest zbędny

2020-12-22 12:11:27

– Nowy Dwór Mazowiecki zżerają od środka układy i kolesiostwo. Przykład pani radnej Nadrzyckiej jest najlepszym tego przykładem – zarzuca radny Marcin Ozdarski, który uważa za naganne, żeby wiceprzewodnicząca Rady Miejskiej pełniła funkcję kierownika administracyjno-gospodarczego w placówce podległej burmistrzowi. Radny złożył wniosek, który miał doprowadzić do likwidacji etatu Grażyny Nadrzyckiej w Szkole Podstawowej nr 1.

W trakcie grudniowej sesji Rady Miejskiej M. Ozdarski zgłosił poprawkę do przyszłorocznego budżetu miasta, zgodnie z którą zaproponował przeniesienie 105 tys. zł z wynagrodzeń osobowych szkół podstawowych na podwyżki dla pracowników MZO.

-Praca wykonywana przez pracowników MZO jest bardzo ciężka i zasługują na podwyżki. Kwota 105 tys. zł jest nieprzypadkowa, ponieważ jest to etat kierownika administracyjno-gospodarczego w Szkole Podstawowej nr 1 przy ul. Słowackiego. Uważam, że ten etat jest zbędny, więc można poczynić oszczędności z redukcji tego etatu. Nie miałem świadomości, że kosztuje to nas podatników 10 tys. zł miesięcznie – wyjaśniał M. Ozdarski.

Radny zauważył, że w związku z proponowaną zmianą, nie ucierpi żaden inny pracowników. Dodał także, że na wspomnianą kwotę składają się też koszty ponoszone przez pracodawcę.

– Jest etyka, że radny nie powinien pracować w szkole podległej miastu – M. Ozdarski zwrócił uwagę G. Nadrzyckiej.

Poprawka odrzucona

Zdaniem burmistrza wyliczenia przedstawione przez M. Ozdarskiego nie pokrywały się jednak z rzeczywistością.

Rolą Rady Miejskiej czy burmistrza nie jest kreowanie polityki zatrudnienia (w szkole – przyp. red.). Za każdym razem powtarzam państwu, że każdy z dyrektorów ma dowolność w funkcjonowaniu jednostki – dodał Jacek Kowalski.

– Ja tylko wskazuję, że pani dyrektor będzie mogła zdjąć środki, chociażby redukując zbędny etat w tej placówce. Panie burmistrzu, pan nie chowa głowy w piasek, bo pan doskonale wie, że ludzie bardzo negatywnie odbierają kwestię zatrudnienia radnego w szkole na stanowisku kierowniczym. Podejrzewam, proszę mnie wyprowadzić z błędu, że zatrudnionego w czasie, kiedy sprawował czynnie mandat radnego. Skąd się wzięło 10 tys. zł miesięcznie? Kwestia dodatkowego wynagrodzenia rocznego, składki na ubezpieczenia społeczne i składki na fundusz pracy zapisane są w innych paragrafach, więc redukcja etatu wymusi również oszczędności w pozostałych pozycjach – tłumaczył M. Ozdarski.

Ostatecznie Rada Miejska odrzuciła zgłoszoną poprawkę. Przeciwko niej zagłosowało 14 radnych, 4 było za, 2 wstrzymało się, a 1 nie oddał głosu.

Radny pomylił netto z brutto?

O komentarz do całej sprawy poprosiliśmy G. Nadrzycką.

– Ten wniosek odnosił się tylko i wyłącznie do mojej osoby, mimo że w strukturze organizacyjnej każdej szkoły jest stanowisko kierownika administracyjnego. W naszej szkole nikt nie zarabia 10 tys. zł miesięcznie, nawet pani dyrektor. Na rękę miesięcznie dostaję około 4 tys. zł, do tego także trzynastkę i nagrodę na Dzień Nauczyciela – mówi nam G. Nadrzycka.

Wiceprzewodnicząca Rady Miejskiej wskazuje również na swoje ostatnie oświadczenie majątkowe, z którym można zapoznać się w Biuletynie Informacji Publicznej. Twierdzi, że wpisała w nim z tytułu otrzymanego wynagrodzenia w 2019 roku dochód brutto. Wyniósł on wówczas 75 406,75 zł, czyli 6 283,90 zł brutto miesięcznie, tj. około 4,5 tys. zł netto miesięcznie w przypadku podzielenia całej kwoty przez 12 miesięcy (łącznie ze środkami pochodzącymi z trzynastki i przyznanej nagrody). Dodatkowo do kosztów utrzymania etatu G. Nadrzyckiej należy doliczyć również te ponoszone przez pracodawcę w wysokości około 1 tys. zł miesięcznie.

– To nieprawda, że ten etat kosztuje 10 tys. zł miesięcznie – informuje Marzena Surma, dyrektor Szkoły Podstawowej Nr 1.

– Radny Ozdarski wykazał się niewiedzą, ponieważ posługujemy się kwotami brutto. To mogło też wynikać z braku wiedzy, jakie wynagrodzenia są w szkolnictwie i oświacie. Ja jestem bardzo zadowolona z pracy pani Nadrzyckiej i wykonywanych przez nią obowiązków. Gdyby zredukować etat kierownika administracyjno-gospodarczego, to równie dobrze możemy zamknąć szkoły, bo kto będzie trzymał pieczę nad zadaniami związanymi np. z awarią ogrzewania, zalaniem budynku, inwentarzem, zakupami czy różnymi naprawami i modernizacjami? W szkole ostateczne decyzje podejmuje dyrektor, ale dyrektor w pojedynkę nie jest w stanie zrobić wszystkiego. Dlatego też funkcjonuje stanowisko kierownika, który ma przydzielone poszczególne zadania – twierdzi M. Surma.

– Jestem radną już od 22 lat nie pozwolę sobie na takie rozgrywki i nie będę polemizowała z tym panem (M. Ozdarskim – przyp. red.). Według mnie radny powinien mieć trochę kultury i pojęcia o tym, co mówi i co robi. Ja swojej pracy się nie wstydzę i kiedy pracuję, to nie liczę godzin, ani nie patrzę, czy jest sobota albo niedziela, tylko jestem w pracy, jeżeli zachodzi taka potrzeba. Ten pan niestety nie zna struktury finansów i zgłosił tę poprawkę tylko po to, żeby mi dopiec i zrobić to pod publikę. Moim zdaniem nie jest przygotowany do pełnienia funkcji radnego, mimo że obowiązkiem radnego jest przyjść na sesję przygotowanym. Po to mamy komisje, żeby móc przygotować się i dopytać, ale to już jest sprawa radnego, czy przyjdzie na te komisje czy nie – uważa G. Nadrzycka.

Radny: polityczna korupcja samorządowa?

Poprosiliśmy także M. Ozdarskiego o odniesienie się do wypowiedzi G. Nadrzyckiej i M. Surmy. Jak komentuje ich wyjaśnienia?

– Z przykrością stwierdzam, że Nowy Dwór Mazowiecki zżerają od środka układy i kolesiostwo. Przykład pani radnej Nadrzyckiej jest najlepszym tego przykładem. Pomijam już fakt, iż od dłuższego czasu zachowanie pani radnej budzi skrajne emocje ze względu na zachowanie podczas sesji Rady Miejskiej czy komisji. Wycieczki personalne, wyzwiska w stosunku do innej radnej, komentowanie wystąpień i opinie o radnych. Pytam publicznie – jakie stanowisko zajmuje pani radna w Szkole Podstawowej nr 1: kierownika administracyjnego, specjalisty czy dyrektora? Jedno jest pewne, to jak mówi się na mieście, najważniejsza osoba zaraz po dyrektorze, a nawet ważniejsza. Często widywana na mieście w godzinach pracy, być może w sprawach służbowych lub prywatnych, to trudno zweryfikować jak mówią mieszkańcy. Funkcja dla pani Nadrzyckiej została stworzona celowo, aby zaspokoić jej ambicje polityczne jak wieść gminna niesie. Warto cofnąć się w czasie i przypomnieć sobie kiedy i w jakich okolicznościach to stanowisko zostało stworzone. Nade wszystko czymś nagannym jest, aby radny po pierwsze zajmował stanowisko kierownicze w placówce podległej burmistrzowi, a po drugie, aby to stanowisko obejmował w trakcie, gdy piastuje mandat radnego. Polityczna korupcja samorządowa? Z pewnością będę pytał na sesji – mówi M. Ozdarski.

– Co do wynagrodzenia pani radnej, na które składamy się jako podatnicy, należy doliczyć koszty pracodawcy, o czym zdaje się i pani radna i pani dyrektor zapominają. Cóż, na nagrody dla uczniów szkół pieniędzy nie ma, ale na utrzymanie pani radnej na stołku instytucji podległej burmistrzowi znalazły się w budżecie. Wstyd! – dodaje M. Ozdarski.

Daniel Szablewski

Comments

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *