Facebook

NOWY DWÓR MAZ. Nawet w święta wypalali trawy!

2021-04-08 2:05:08

Problem wypalania traw powraca jak bumerang z każdą wiosną. Tylko w okresie świątecznym zanotowano na terenie Nowego Dworu Maz. i okolic trzy poważne pożary. Strażacy apelują o rozwagę

W piątek, 2 kwietnia w okolicy ul. Łęcznej spłonęło około 1,5 ha traw na trudno dostępnym terenie nieużytków. Działania gaśnicze trwały ponad 2 godziny. Do akcji skierowano dwa zastępy z OSP Nowy Dwór Mazowiecki. W świąteczną niedzielę w godzinach popołudniowych przy ul. Mieszka I w Modlinie odnotowano pożar traw, w gaszeniu którego brał udział jeden zastęp OSP. W lany poniedziałek również strażacy musieli polać wodę. Tym razem paliły się trawy w Modlinie Nowym w okolicy dawnego POM-u. W gaszeniu pożaru brał udział zastęp z OSP Ratownictwo Wodne z Modlina.

-Od lat staramy się uświadamiać mieszkańców, że wypalanie traw to bardzo niebezpieczny, ale i nie przynoszący żadnych korzyści proceder. Niewiele to daje. W ciągu ostatnich kilku dni były już trzy pożary, a to niestety dopiero początek – powiedział nam Naczelnik OSP RW, Norbert Wysocki obecny na akcji gaśniczej.

W 2020 roku na terenie powiatu nowodworskiego strażacy PSP i OSP interweniowali 139 razy podczas pożarów traw i nieużytków. Pożary traw, z uwagi na ich charakter i zazwyczaj duże rozmiary, angażują znaczną liczbę sił i środków ratowniczych. Każda tego typu interwencja to poważny wydatek finansowy. Strażacy zaangażowani w gaszenie pożarów traw na łąkach i nieużytkach, w tym samym czasie mogą być potrzebni do ratowania życia, zdrowia i mienia ludzkiego w innym miejscu. Może się zdarzyć, że przez lekkomyślność ludzi związaną z wypalaniem traw, nie dojadą z pomocą na czas tam, gdzie będą bardzo potrzebni.

Gdy zima dobiega końca, a wraz z nią odchodzą śniegi, mrozy, zaczyna się robić coraz cieplej, a co za tym idzie – coraz bardziej sucho. W parkach, lasach, na łąkach zaczyna się odsłaniać sucha roślinność, która w okresie wiosennym jest niestety podatna na pożary. Te jednak nie wybuchają same z siebie – w większości przypadków winnym powstania tych pożarów jest człowiek. Dlatego jak w poprzednich latach Państwowa Straż Pożarna rozpoczyna kampanię informacyjną pod hasłem Stop pożarom traw.

Za większość pożarów traw odpowiedzialni jesteśmy sami. Niestety, wśród wielu osób panuje przekonanie, że spalenie suchej trawy użyźni w sposób naturalny glebę, co spowoduje szybszy i bujniejszy odrost młodej trawy, a tym samym przyniesie korzyści ekonomiczne. Nie jest prawdą, bo ziemia po pożarze wyjaławia się, zahamowany zostaje bardzo pożyteczny proces rozkładu resztek naturalnych. Jakie mogą być pozostałe konsekwencje wypalania traw? Strażacy tłumaczą to wnikliwie na stronie poświęconej kampanii, gdzie czytamy:

– Do atmosfery przedostaje się szereg związków chemicznych będących truciznami zarówno dla ludzi jak i zwierząt.

– Niszczone są miejsca lęgowe wielu gatunków ptaków gnieżdżących się na ziemi i w krzewach. Palą się również gniazda już zasiedlone, a zatem z jajeczkami lub pisklętami (np. tak lubianych przez nas wszystkich skowronków).

– Dym uniemożliwia pszczołom i trzmielom oblatywanie łąk. Owady giną w płomieniach, co powoduje zmniejszenie liczby zapylonych kwiatów, a w konsekwencji obniżenie plonów roślin.

– Giną zwierzęta domowe, które przypadkowo znajdą się w zasięgu pożaru (tracą orientację w dymie, ulegają zaczadzeniu). Dotyczy to również dużych zwierząt leśnych, takich jak sarny, jelenie czy dziki.

– Płomienie niszczą miejsca bytowania zwierzyny łownej, m.in. bażantów, kuropatw, zajęcy, a nawet saren.

– W płomieniach lub na skutek podwyższonej temperatury ginie wiele pożytecznych zwierząt kręgowych: płazy (żaby, ropuchy, jaszczurki), ssaki (krety ryjówki, jeże, zające, lisy, borsuki, kuny, nornice, badylarki, ryjówki i inne drobne gryzonie).

– Przy wypalaniu giną mrówki. Jedna ich kolonia może zniszczyć do 4 milionów szkodliwych owadów rocznie. Mrówki zjadając resztki roślinne i zwierzęce ułatwiają rozkład masy organicznej oraz wzbogacają warstwę próchnicy, „przewietrzają” glebę. Podobnymi sprzymierzeńcami w walce ze szkodnikami są biedronki, zjadające mszyce.

Ogień uśmierca wiele pożytecznych zwierząt bezkręgowych, m.in. dżdżownice (które mają pozytywny wpływ na strukturę gleby i jej właściwości), pająki, wije, owady (drapieżne i pasożytnicze).

– Podczas pożaru powstaje duże zadymienie, które jest szczególnie groźne dla osób przebywających w bezpośrednim sąsiedztwie miejsca spalania, z uwagi na wysoką toksyczność dymu.

-Duże zadymienie powoduje zmniejszenie widoczności na drogach i liniach kolejowych, co może prowadzić do powstania groźnych w skutkach kolizji i wypadków.

– Od palącego się poszycia gleby, zapaleniu ulega podziemna warstwa torfu, który może spalać się do kilku metrów w głąb w zależności od jego porowatości związanej z dostępem tlenu. Są to pożary długotrwałe (nawet do kilku miesięcy) i wyjątkowo trudne do ugaszenia. Ponadto, w przypadku, gdy zwykła łąka po pożarze traw regeneruje się przez kilka lat, to pokłady torfu potrzebują na to wiele setek lat.

W Polsce wypalanie traw jest zabronione. Spowodowanie zagrożenia pożarowego dla osób lub przyrody jest karane wysokimi grzywnami z karą pozbawienia wolności do 10 lat włącznie.

Przyłączamy się do apelu służb pożarniczych, prosimy o rozwagę i poważne traktowanie nie tylko przyrody, ale i życia ludzkiego.

M. Mianowicz

Comments

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *