Facebook

NOWY DWÓR MAZ. MPL WARSZAWA-MODLIN „Nie możemy pozwolić na to, by lotnisko zaorać”

2021-06-28 8:38:37

O tym, że pandemia koronawirusa mocno sparaliżowała branżę turystyczną i wyhamowała ruch lotniczy, wiedzą wszyscy. Nie ominęło to również lotniska w Modlinie. Jednak to nie pandemia może stać się przyczyną jego upadku, a brak porozumienia pomiędzy wspólnikami w sprawie dofinansowania działalności portu, które jest niezbędne dla zapewnienia płynności finansowej mazowieckiego lotniska


We wtorek (15.06) na terenie lotniska odbyła się dyskusja panelowa S.O.S dla Modlina, w której wzięli udział wspólnicy ze strony samorządowej czyli Adam Struzik – Marszałek Województwa Mazowieckiego, Jacek Kowalski – Burmistrz Miasta Nowy Dwór Mazowiecki, oraz Wiceprezes Mazowieckiego Portu Lotniczego Warszawa-Modlin Marcin Danił, Michał Kaczmarzyk Prezes spółki Ryanair Sun i Krzysztof Bernatowicz Prezes Zarządu Egis Polska. Licznie przybyli też włodarze okolicznych miast i gmin, przedsiębiorcy, pracownicy lotniska i mieszkańcy. Zabrakło przedstawicieli pozostałych dwóch wspólników, czyli Agencji Mienia Wojskowego i Państwowych Portów Lotniczych. Zaproszeni na spotkanie przedstawiciele strony rządowej nie skorzystali z możliwości wzięcia udziału w dyskusji.

Lotnisko w liczbach

Od początku istnienia lotniska w Modlinie (2012 r.), port obsłużył ponad 18 mln pasażerów. Dynamika rozwoju z roku na rok podwajała się, a nawet potrajała, by w roku 2019 osiągnąć rekordową liczbę 3,1 mln podróżnych. W pandemicznym 2020 r. liczba pasażerów spadła do poziomu 870 tys. W tej chwili lotnisko odzyskuje swoją popularność wśród pasażerów i jak szacują współwłaściciele jest szansa na szybkie przywrócenie ruchu na poziomie sprzed pandemii.
W szczycie sezonu Lato 2021 Port Lotniczy Warszawa/Modlin będzie obsługiwał 175 lotów tygodniowo na 54 trasach, w tym 7 nowych.
Wybudowanie portu i jego modernizacja do chwili obecnej pochłonęło kwotę bliską pół miliarda zł, z czego 170 mln zł to pieniądze z Unii Europejskiej.

Są możliwości, nie ma zgody

Jak podkreślał podczas wtorkowej konferencji Marszałek Województwa Adam Struzik, w sprawie ratowania Modlina przez cały czas trwa całkowita obstrukcja ze strony rządowej.
– Po raz trzeci sejmik województwa zabezpieczył w budżecie kwotę 50 mln zł dla lotniska. Niestety, mamy zapis w umowie spółki o jednomyślności, a PPL nie zgadza się na wprowadzenie tych pieniędzy dopatrując się niezgodnej pomocy publicznej. Odnoszę wrażenie, że stronie rządowej w ogóle nie zależy, aby to lotnisko funkcjonowało. Ludzie, którzy pobudowali tu parkingi, hotele, mają zbankrutować tylko dlatego, że ktoś sobie ubzdurał, że nie będzie tego lotniska? To skandal –mówił Marszałek.
Mazowiecki samorząd wysunął dwie propozycje ratowania portu, m.in. wykup udziałów od strony rządowej i przejęcie odpowiedzialności za przez samorządowców. Nie spotkało się to z zainteresowaniem państwowego udziałowca. Wobec powyższego zaproponował, aby to strona rządowa wzięła pełną odpowiedzialność za port.

Wszystkie próby rozwiązań napotykają na ścianę

Gdy pojawił się prywatny inwestor – francuska firma Egis, chcąca odkupić mniejszościowe udziały od PPL, nie został nawet zaproszony do rozmów.
– Ze swojej strony gwarantujemy, że lotnisko byłoby zarządzane w sposób podobny jak innych 17 lotnisk, w których mamy udziały. Egis jest w stanie udostępnić swoje know-how. Przed złożeniem oferty dokonaliśmy analiz i od 6 miesięcy nasz specjalny zespół ekspertów przygląda się sytuacji portu. Jest mało lotnisk na świecie, które w tak krótkim czasie osiąga ruch na poziomie 3 mln osób rocznie. Ten fenomen należy do Modlina. Ja nie znam innego lotniska, które w tak krótkim czasie zbudowałoby stabilny ruch pasażerski. Nawet student ekonomii widzi, że inwestycja w Modlin ma sens. To byłby skandal, gdyby taki potencjał został zmarnowany, tu jest nowoczesna infrastruktura i wspaniali ludzie – powiedział na konferencji przedstawiciel firmy Egis Bolesław Piechucki.
Pojawił się też czwarty pomysł mający na celu doraźne dofinansowanie portu, które pozwoli na utrzymanie inwestycji w najtrudniejszym czasie, do czasu, kiedy ruch lotniczy nabierze na sile. Burmistrz Nowego Dworu Jacek Kowalski zaproponował, aby udziałowcy wspólnie dokonali dopłat do kapitału założycielskiego. Suma oszacowana na bieżące potrzeby to 20 mln zł. W tej sprawie nastąpił mały krok do przodu, bo wszyscy udziałowcy zgodzili się na zmiany w umowie spółki, które mają taki zapis wprowadzić. Jednak z małą modyfikacją. Nie będzie to dopłata do kapitału, a pożyczka, którą port będzie zmuszony oddać w odpowiednio określonym czasie. Obecnie trwa procedowanie zapisów w KRS spółki. Aby środki trafiły na konto lotniska trzeba poczekać na uchwałę wykonawczą, co może potrwać jeszcze kilka miesięcy

Okoliczni samorządowcy jednogłośnie za lotniskiem

Zlokalizowanie lotniska na terenie północnego Mazowsza w Nowym Dworze Mazowieckim to znakomita szansa na rozwój całego regionu. Podczas konferencji bardzo wyraźnie podkreślał to Burmistrz Nowego Dworu.
– Naszym zadaniem, jako samorządowców, jest rozwój regionu, dlatego popieramy wszelkie działania mające na celu pomoc w utrzymaniu inwestycji. Okoliczni mieszkańcy żyją portem, ponieważ wielu przedsiębiorców tu zainwestowało. Co teraz mają zrobić? Kilka lat temu zaciągnęli kredyty, teraz ktoś ma pomysł by biznes zrobić w innym miejscu, a co z nimi? Teraz mają problem ze spłacaniem. Co z setkami osób, które dzięki inwestycji mają tu pracę i mogą utrzymać swoje rodziny? Apelujemy także w ten sposób do strony rządowej. Opamiętajcie się i zagłosujcie za rozwojem lotniska. Bo on jest potrzebny, ludzie pokazali, że jest, bo pasażerowie chcą latać z Modlina – mówił Jacek Kowalski.
Obecni na konferencji przedstawiciele okolicznych miast i gmin również przyłączyli się do głosów wsparcia.
– Przyglądam się tej sytuacji i moim oczom ukazuje się przerażający obraz. Jeden pomysł ekipy, która już raz pokazała, że nie jest w stanie uruchomić portu w Radomiu, powoduje upadek portu, który działa, ma szanse się rozwijać i dysponuje zorganizowanym zapleczem. Niech sobie ktoś tam wieży, że z Radomia bliżej do Afryki, ale czemu chcą zniszczyć port, który funkcjonuje? Nie znajduję argumentu, jak przekonać stronę rządowa, żeby pozwoliła normalnie rozwijać się lotnisku w Nowym Dworze Mazowieckim. Bez jasnego przekazu na to jaki jest pomysł rządowy na lotnisko trudno cokolwiek sądzić jaki mają na niego plan – powiedział Prezydent Płocka Andrzej Nowakowski.
Mocny głos w sprawie zabrał Burmistrz Zakroczymia Artur Ciecierski.
– Trzeba powiedzieć wprost – przedstawicielom władzy centralnej, a szczególnie partii rządzącej zależy, żeby ten port upadł po cichu. Mi nie chodzi o to, żeby krytykować władzę, ktokolwiek by nie rządził, powiedziałbym to samo. Jeśli ten port upadnie, to trzeba zadać sobie pytanie przez kogo upadł. Nie możemy pozwolić na to, by lotnisko zaorać, bo ten port jest nasz. I o tym mówmy i to głośno – grzmiał burmistrz.

Ryanair chce latać z Modlina

Ruch lotniczy szybko wraca. Czerwiec już to pokazał.
– Ludzie chcą latać co widzimy po statystykach naszych bookingów. To co jest zarezerwowane na czerwiec i miesiące wakacyjne można porównać do poziomu z roku 2019. Dlatego po przywróceniu normalnego ruchu z Wielką Brytanią, który jest ważnym kierunkiem dla Polaków, szybko dojdziemy do poziomu 3 mln osób odprawianych z Modlina. Jednak to nie jest nasz cel główny. Wciągu 4-5 lat jesteśmy w stanie podwoić liczbę pasażerów z Modlina. Jednak by to nastąpiło zakres inwestycji musi się zwiększyć, by usprawnić przepustowość. Nadal to jest mikron środków, które trzeba wydać np. na budowę Centralnego Portu Lotniczego. Chcę z całą stanowczością potwierdzić, ze Ryanair jest zdeterminowany, by nadal tutaj rosnąć i rozwój lotnisko leży w naszym największym zainteresowaniu – przekazał Michał Kaczmarzyk, prezes spółki.

Petycja do Premiera

Na koniec konferencji Burmistrz Jacek Kowalski przeczytał apel do Premiera Mateusza Morawieckiego, którego treść wraz z podpisami wszystkich uczestników zostanie przekazana szefowi rządu.
– Będziemy walczyć do ostatniej kropli. Jak będzie trzeba to pójdziemy do Warszawy i pokażemy komu chcą zrobić krzywdę. Nie politykom, ale tym zwykłym ludziom, którzy z naszego lotniska żyją i utrzymują swoje rodziny – podsumował Jacek Kowalski.
Petycję, która zostanie skierowana do premiera może podpisać każdy. Zachęcamy do oddania swojego głosu na stronie www.petycjeonline.com/sos_dla_modlina

Małgorzata Mianowicz

Comments

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *