Facebook

NOWY DWÓR MAZ. Mieszkańcy założą nowe osiedle?

2019-10-22 6:52:37

Mieszkańcy osiedla Modlin Twierdza 8 października mieli możliwość spotkać się z Burmistrzem Miasta Jackiem Kowalskim

Poruszonych było wiele tematów dotyczących nie tylko Twierdzy, ale i całego miasta. Mieszkańcy zarzucali, że ich osiedle traktowane jest gorzej niż Modlin Stary, czyli słynna Górka czy reszta miasta. Skarżyli się, że w pobliżu bloków w sąsiedztwie wyjazdu na Zakroczym (ulica Obwodowa) teren jest bardzo zarośnięty, zanieczyszczony. Okazało się, że ta część jest zbyta prywatnej osobie i miasto nie może nakazać wykoszenia i uporządkowania terenu prywatnemu właścicielowi, panu Prusieckiemu. Sam właściciel nie reaguje na kierowane do niego pisma z Urzędu Miasta.

Woda płynie po chodniku

Mówiono również, że wojewódzki konserwator zabytków nie zna terenu i nie potrafi ocenić właściwie, które drzewa trzeba usunąć, by nie zagrażały bezpieczeństwu, chociaż mieszkańcy dokładnie potrafili to wskazać. W niektórych miejscach trzeba również zrobić odwodnienia, bo tam gdzie one są, nie spełniają swojej funkcji i woda przelewa się przez jezdnię na chodnik bezpośrednio pieszym na nogi. Taka sama sytuacja istnieje na niektórych odcinkach świeżo ukończonych ścieżek rowerowych. Powodem są zabetonowane przepływy pod jezdnią, zaślepione po budowie ścieżek rowerowych. Taka sytuacja ma miejsce na przykład w okolicy cmentarza, woda spływa tam na jezdnię.

„Caraki” nadal bez ogrzewania

Na pytanie co z centralnym ogrzewaniem w tak zwanych „carakach”, które już ponoć burmistrz obiecywał mieszkańcom w tym roku, padła odpowiedź, że na wiosnę będzie rozkopanie niektórych części osiedla, celem jego doprowadzenia. W związku z tym również niektóre działania na terenie osiedla będą zależne od tego, kiedy prace te zostaną ukończone. Padła obietnica, że do końca 2020 roku będą robione przyłącza do centralnego ogrzewania. Zebrani nie bardzo byli zadowoleni z kolejnych obietnic, bo jak stwierdzili: „Nie są one dotrzymywane przez miasto w stosunku do Twierdzy„. Ponadto, mieszkańcy twierdzą, że od dawna nie było robionych przeglądów kominiarskich i są zdziwieni czemu takie informacje są na papierze skoro oni tego nie potwierdzają.

Co z dawnym klubem oficerskim?

Padły pytania, co dalej z dawnym klubem oficerskim, którzy wszyscy uważają za chlubę tej dzielnicy, ale nikt o niego nie potrafi i nie chce należycie zadbać. Padła odpowiedź, że potrzebne są na tą inwestycję spore pieniądze, dlatego dłuży się jego remont. Do tego potrzebne jest na wszystko przyzwolenie konserwatora. Na pytanie jednego z mieszkańców: „Czy Klub ma być sprzedany?” Burmistrz odpowiedział, że absolutnie nie będzie sprzedany i żeby nie wierzyć w takie plotki. Mieszkańcy nie chcieliby przeżywać ponownie głośnych imprez, gdy klub zacznie funkcjonować w przyszłości na nowo. Wobec tego należałoby uszczelnić okna, by odseparować to, co się w nim dzieje i nie utrudniać życia mieszkańcom.

Wykupy mieszkań jeszcze nie teraz

Pytano, co z wykupem mieszkań na terenie osiedla. Niestety nie wszyscy byli zadowoleni z odpowiedzi jaką usłyszeli. Okazuje się, ze bloki remontowane w projekcie unijnym nie będą mogły być wykupione przez mieszkańców przez kolejne 6 lat po remoncie.

Powstanie nowe osiedle?

Mieszkańcy z bloków w okolicy klubu narzekają, że kierowcy jeżdżą ulicą Ledóchowskiego zbyt szybko, a to utrudnia im mieszkanie i funkcjonowanie. Zwłaszcza, że nieopodal bawią się dzieci. Należałoby coś z tym zrobić i wprowadzić ograniczenia.

Tragedią jest mieszkanie w tej okolicy – mówi przedstawiciel oddelegowany przez mieszkańców części bloków znajdujących się w okolicy klubu.

Chcielibyśmy utworzyć nasze odrębne swoje osiedle, ponieważ o nas i naszych potrzebach jako mieszkańców Twierdzy i podatników miasta nikt nie chce pamiętać – dodaje. Mieszkańcy narzekają, że jeżdżące tam samochody osobowe i ciężarówki bardzo kurzą. Poza tym, grysik tam wysypany odbija spod kół w ludzi tam spacerujących. Mieszkający chcą zamknięcia kawałka tej drogi dla ruchu aut ze względu na bezpieczeństwo, kurz, brud i hałas. Z tyłu istniejącego parkingu „Alkatraz” parkują tiry, hałasują, kierowcy uruchamiają na całą noc agregatory, co zakłóca ciszę nocną. Burmistrz odpowiedział, że nie jest możliwe zamknięcie drogi, ponieważ jeżdżą tam tylko samochody ciężarowe należące do wojska do istniejącej tam jednostki wojskowej. Obiecał polubowne załatwienie tej sprawy, również porządne utwardzenie tej drogi, by poprawić jej funkcjonowanie.

Zarzucano też, że wjeżdżająca „śmieciarka” niszczy nowo położone chodniki z kostki, zarywa ją, a zwracanie uwagi kierującym nią panom nic nie daje. Na pytanie: „Czy Pan Burmistrz będzie wspierał nowe osiedle przy ulicy Ledóchowskiego?„, padła odpowiedź, że chyba mało sensowne by było utworzenie odrębnego osiedla przez te kilka bloków, ale nikt im nie broni złożenia pisma do Rady Miasta w tym temacie.

Burmistrz mówił również, że nie ma wpływu na to, by w Twierdzy funkcjonował fotoradar czy było więcej interwencji patroli policji, ale wspomni o tym odpowiednim służbom. Powiedział, że może warto pomyśleć o przejściu świetlnym na terenie Twierdzy.

Co symbolizuje pomnik?

Niektórzy mieszkańcy stwierdzili, że należałoby wreszcie doprowadzić do prawdy historycznej w związku z pomnikiem Obrońców Modlina stojącym w sąsiedztwie dawnego Kasyna Oficerskiego. Chodzi im o to, że kiedyś stało tam popiersie marszałka Piłsudskiego, którego nawet niemiecka armia nie zniszczyła, a zrobiono to dopiero po wyzwoleniu. Obecny pomnik nie wszystkim się podoba. Mieszkańcy twierdzą, że nie ma on żadnego związku ze swoją nazwą i nie bardzo wiadomo co on ma symbolizować.

 Jaka kondycja szpitala?

Pytano także o średnią kondycję naszego szpitala powiatowego. Czy planowana jest jego rozbudowa?  Padło stwierdzenie, że lekarze nie bardzo są zainteresowani przyjściem do nas do pracy. Problem ma również przychodnia przy ulicy Mieszka I, w związku z chorobą jednego z lekarzy. Mieszkańcy byli również zainteresowani świadczeniami lekarzy stomatologów w szkołach, którzy mieli się w nich pojawić od października.

Gorące pytania mieszkańców

Gorącym tematem były sprawy dotyczące lotniska. Kiedy skończą się blokady wszelkich decyzji związanych z jego funkcjonowaniem? Co z rozbudową terminala, bo chętnych do lądowania u nas jest coraz więcej? Pytano co z kasą biletową PKP? Co z dawno obiecanym dworcem kolejowym, bo to przecież miasto powiatowe, lotnisko w pobliżu i wstyd, że taka pustka u nas w tym temacie. Jak długo potrwa remont mostu? Co z miejską komunikacją i linią nr 14? Niestety odpowiedzi na te pytania nie było. Zebrani mieli coraz więcej pytań, ale czas pana burmistrza na spotkanie się kończył. Wygląda na to, że mieszkańcy chętnie zaprosiliby włodarza na jeszcze jedno takie spotkanie.

Elżbieta Radomska

Comments

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *