Facebook

NOWY DWÓR MAZ. Harcerze zawsze pomocni. Widzialna Ręka w akcji

2020-05-15 1:13:17

Wielu z nas będąc dzieckiem była w drużynie zuchem lub harcerzem, ewentualnie brat, siostra czy ktoś ze znajomych. Dawniej w prawie każdej szkole była harcówka. Na przestrzeni kilkudziesięciu lat sporo się pozmieniało, ale lokalne hufce, mimo że w mniejszej ilości niż dawniej, funkcjonują nadal i mają nie nad wyraz dobrze

Samo harcerstwo nie jest tylko rodzajem zabawy czy sposobem na zabicie czasu, jest to również bardzo ważna misja, mająca na celu wychowanie młodzieży, przekazywanie wartości życiowych, pomaganie innym. W dobie koronawirusa wielu ludzi bezinteresownie pomaga w przeróżny sposób, a o działaniach podjętych przez harcerzy nowodworskiego hufca i ich zaangażowaniu w życie mieszkańców i realizację ich potrzeb mogliśmy porozmawiać w siedzibie hufca ZHP przy ul. Paderewskiego 22 z Komendantem Hufca Panem Marcinem Janiszewskim.

Nowa siedziba

Od ponad dwóch miesięcy hufiec posiada nową lokalizację, która systematycznie jest urządzana.
– Teren podległy nam to dwa powiaty – nowodworski i warszawski zachodni (należą dwie gminy – Łomianki i Izabelin), liczymy ponad 600 osób. Wszystkie działania podejmowane są wspólnymi siłami. „Widzialna Ręka”, to akcja z którą utożsamiliśmy się od samego początku. Działania podjęte w ramach tego projektu to nie są tylko nasze harcerskie inicjatywy, lecz również wielu przedsiębiorców, mieszkańców, czy samorządowców z danego terenu, bez których pomoc na taką skalę nie byłaby możliwa i za co należą się im wszystkim słowa podziękowania. Od pierwszego spotkania sztabu kryzysowego byliśmy jego uczestnikami – mówi komendant hufca.
Pomagaliśmy najpierw po sąsiedzku, później tym wszystkim, którzy zapotrzebowanie na taką pomoc zgłosili. Były to najprostsze sprawy życia codziennego jak drobne zakupy, wyniesienie śmieci, wyprowadzenie zwierzaka czy zwykła miła rozmowa, często więcej znacząca dla starszej osoby, której rodzina mieszka na drugim końcu Polski, niż sama pomoc materialna. Nie sądziliśmy, że będziemy aż tak pomocni, a kolejne pomysły i inicjatywy naszych harcerzy rodził się błyskawicznie. Potrzeby jak wiemy były i są olbrzymie. Postanowiliśmy, że będziemy szyć maseczki. Po ustaleniach ze szpitalem jak mają wyglądać maseczki, jak technicznie powinny być uszyte, zaczęliśmy organizować środki do wykonania tych rzeczy – nie było to łatwe, ale udało nam się zorganizować tak materiały na maseczki jak i chętnych do samego szycia. Teren podległy naszemu hufcowi jest naprawdę spory, a wszędzie trzeba dojechać, dowieźć, później odebrać, a na samym końcu jeszcze dostarczyć do oczekujących. Poszukaliśmy partnerskiej pomocy u przedsiębiorców i producentów. Następnie wspomogli nasze działania całe rodziny. Mówią, że działali wielopokoleniowo. Z racji, że wolontariuszami na zewnątrz mogły być tylko osoby pełnoletnie ze względu na zalecenia rządu (pamiętamy, że był zakaz wychodzenia młodzieży do lat 18 – tu – przypis red.), ale w domach ich pomoc okazała się niezastąpiona. Całymi rodzinami, dzieci, rodzice, dziadkowie współpracowali – cięto gumki, troczki, wycinano części maseczek – mówi komendant. W kompletach po 50 szt. pakowano i dostarczano osobom, które szyły maseczki. Kolejny etap to pakowanie w torebki i dostarczanie potrzebującym. Pierwszy był oczywiście szpital. – Pierwsze maseczki powędrowały do nowodworskiego szpitala (ok. 13 tysięcy szt.), pogotowia, następnie klinik weterynarii. Dalszymi punktami dostarczania naszych sprzętów było zaopatrzenie służb, straży miejskiej, OPS – u, straży pożarnej. Kolejne komplety dostawali sprzedawcy, wolontariusze, seniorzy 60+, szpital w Dziekanowie Leśnym około 5000 szt., urzędy pocztowe, listonosze. Terytorialsi pomagali w dostarczaniu i wrzucaniu kompletów do skrzynek – dodaje Pan Marcin.

Maseczki były dostarczane również do domów opieki.

W trakcie akcji dostaliśmy też choćby sygnał, że szpital w Leżajsku potrzebuje wsparcia, przekazaliśmy im więc 1100 maseczek. Przed świętami zwrócił się do nas z prośbą o pomoc Ośrodek dla młodzieży w Kazuniu Bielany. Nie pozostaliśmy bierni i na to wezwanie o pomoc a obdarowani byli bardzo zadowoleni ze świątecznej pomocy. Wsparliśmy też Monar. W Starej Dąbrowie zorganizowano miejsce kwarantanny dla osób powracających z zagranicy. Ludzie tam byli odcięci od rodzin, znajomych – z naszej inicjatywy zorganizowaliśmy dla nich akcję „książka do czytania”. Był to kolejny sukces, a sporo mieszkańców Nowego Dworu i okolic przyniosło książki, by ludzie tam znajdujący się mieli odrobinę radości i coś do poczytania i zajęcie czasu podczas kwarantanny.

Kolejny piękny gest solidarności i wsparcia od mieszkańców naszego powiatu. Jak się okazuje na chwilę obecną uszyli już około 70 tysięcy maseczek. Wynik jest kapitalny i był dużym zaskoczeniem dla nich samych, bo sami nie przypuszczali, że to będzie taka duża akcja. Pokazali, że idee harcerstwa – braterstwo, równość, tolerancja, chęć pomocy, to wszystko jest nadal realne wśród harcerzy i młodzieży.

-To nasza nowodworska chorągiew zainicjowała tę akcję, a następnie pozostałe stołeczne chorągwie ją podjęły. Był to dla nas wielki test człowieczeństwa dający poczucie bezpieczeństwa. Wiedzieliśmy wszyscy, że możemy na siebie liczyć – powiedział komendant chorągwi nowodworskiej.

O widzialnej ręce usłyszała cała Polska, ponieważ zainteresowała się nią nawet telewizja. Była również informacja w prasie. Jak poinformował nas w rozmowie komendant hufca ZHP Pan Marcin Janiszewski, akcja nie jest zakończona.

-Jesteśmy gotowi, w każdej chwili, gdyby zaszła ponownie taka potrzeba od razu ruszają z kolejnymi inicjatywami. W dzisiejszych czasach, gdy są sytuacje, że ludzie nie znają swoich sąsiadów w tym samym bloku, na tej samej klatce, czy kilka domów dalej, akcja ta przyczyniła się też do serdeczności między ludźmi i poznania swoich sąsiadów. Dziękujemy im za ich trud i poświęcony czas niosąc pomoc innym. Pamiętajmy, że oni też mają rodziny, naukę, pracę i wiele innych zajęć, którymi muszą się zająć każdego dnia, a mimo tego wybrali pomoc ludziom w potrzebie, których często nawet nie znali – społeczność ta przeszła wzorowo test z człowieczeństwa i pomocy bliźniemu.
Elżbieta Radomska

 

Comments

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *