Facebook

NASIELSK. Powrót pielgrzymów z Ełku na trasę przez nasz powiat

2021-08-12 2:44:20

Przez nasz powiat (we wtorek, 3 sierpnia) przeszła 29. Ełcka Pielgrzymka piesza. Jak zawsze spotkała się z serdecznym przyjęciem mieszkańców. W Nasielsku ugoszczono pielgrzymów szczególnie


Wypadająca w ubiegłym roku 27. Ełcka Pielgrzymka Piesza wprawdzie się odbyła, ale w mocno okrojonej formie. Nie było w niej setek pielgrzymów. Reprezentowało ich na trasie dwunastu kapłanów. Pozostali pielgrzymi towarzyszyli swym przedstawicielom głównie zdalnie.
Od początku roku 2021 sympatycy pielgrzymkowego trudu, na przykład z Nasielska, z niepokojem nasłuchiwali wieści z Ełku odnośnie przygotowań do pielgrzymki oraz wieści z covidowego frontu. Kiedy dowiedzieli się, że pielgrzymka w formie bardziej rozwiniętej niż w roku ubiegłym dojdzie do skutku, wyraźnie się ucieszyli i rozpoczęli przygotowania do godnego podjęcia pielgrzymkowych gości.
Wszystko odbyło się zgodnie z dotychczasowym zwyczajem. W pielgrzymim orszaku przyszło wprawdzie mniej pątników niż dotychczas to bywało, bo tylko 151 osób, ale atmosfera tego jednodobowego pobytu na ziemi nowodworskiej była nie mniej serdeczna niż dotychczas. Nasielsk, chociaż nie jest miejscem stacyjnym tej pielgrzymki, to tutaj zawsze były odprawiane msze święte. Bardzo często odprawiali je biskupi ełccy. W tym roku ofiarę ołtarza sprawował kierownik pielgrzymki ks. Łukasz Kordowski z dwunastoma księżmi, w asyście 3 kleryków i dwóch sióstr z pielgrzymkowej grupy. Wszystkich gości serdecznie powitał dziekan Nasielski ks. Tadeusz Pepłoński. Oprawę muzyczną zapewnili młodzi ełczczanie.
Homilię wygłosił ksiądz Piotr Swędrowski. Dużą część swego kazania poświęcił zmarłemu przed kilku laty wieloletniemu uczestnikowi ełckiej pielgrzymki księdzu Leonowi Szadkowskiemu. Ci, którzy go obserwowali w trakcie tych pielgrzymek zapamiętali tego starszego kapłana, który z wysiłkiem pokonywał kolejne kilometry trasy. Wspomniany został w Nasielsku z dwóch powodów. Jednym z nich było to, że w tym nasielskim kościele, do którego dotarła pielgrzymka, ksiądz Leon Szadkowski poprzesz chrzest wstąpił do wspólnoty chrześcijańskiej, a drugim było to, że kaznodzieja został niejako ukształtowany przez tego zacnego kapłana. W czasie pielgrzymek często zabierany był do domu jego rodziny w Lubominku. Lubominek pamięta o swym, jak tu mówią mieszkańcy, kapłanie. Na tegoroczną pielgrzymkę społeczność Lubominka ofiarowała dla wszystkich uczestników pielgrzymki produkt z miejscowej piekarni państwa Czachorowskich, jagodzianki. Nad tym wszystkim czuwał sołtys Lubominka pan Dawid Obojski ze swą żoną Katarzyną. Pani Katarzyna, w trakcie pobytu pielgrzymów w Nasielsku, osobiście częstowała nimi pątników. W uroczystości powitania i goszczenia ełckiej pielgrzymki uczestniczyła też kuzynka księdza Leona, mieszkanka Lubominka, pani Anna Sobiecka.
Od początku tych pielgrzymek Nasielsk podejmuje utrudzonych gości posiłkiem. Można powiedzieć obiadem. Tak było i w tym roku. I mimo, iż wiadomo było od początku, że pielgrzymów będzie dużo mniej, to nasielskie gospodynie przygotowały obfitą ilość wiktuałów. I było to potrawy wyjątkowe. Mogłyby iść na kulinarne konkursy. Goście byli wyraźnie zaskoczeni. Jedna z pątniczek powiedziała, ze Nasielsk przygotował się jakby na wesele.
O ile, ze zrozumiałych względów, w pielgrzymiej kolumnie przyszło mniej pątników, to liczba gospodarzy raczej nie odbiegała od lat poprzednich. Przeważały kobiety. One też „rządziły” przy stołach. Przyszły całe rodziny; dziadkowie rodzice, dzieci i wnuki. Było sporo osób, które towarzyszą pielgrzymce ełckiej od początku, od 29 lat. Niektórzy umawiali się już na przyszłoroczną trzydziestą pielgrzymkę. Jedną z takich osób była pani Teresa Adamska. Nie z obowiązku, ale z duchowej potrzeby była pani Kalina Kamińska, szefowa nasielskiej Akcji Katolickiej. Lista osób, które należałoby wymienić jest bardzo długa.
Pielgrzymkowa kolumna miała swoją bardzo sprawną służbę ruchu. Nasielska policja także pomagała w przemieszczaniu się pielgrzymów. Dwie pielęgniarki Bożena Ciukszo i Barbara Zimna z nasielskiej przychodni zdrowia wygospodarowały czas i przyszły na kościelny plac, aby służyć pomocą. Pielgrzymi chętnie korzystali z pomiaru ciśnienia. Społeczeństwo ziemi nasielskiej było otwarte na ewentualne potrzeby pielgrzymów. Tego dnia był dzień targowy. Gdy na przykład sprzedający swe towary dowiadywali się, że ktoś idzie do kościoła, aby witać pielgrzymów, przekazywali produkty z prośbą, aby przekazać je pielgrzymom. Wśród nich była i siostra mistrzyni olimpijskiej Renaty Mauer, która ma plantację borówki amerykańskiej. Także przekazała dużą torbę tych owoców.
Pielgrzymów w Nasielsku witała też wystawka fotograficzna, na której prezentowane były fotografie z poprzednich pielgrzymek. To dzieło Wydziału Promocji i Administracji Urzędu Miejskiego kierowanego przez pana Krzysztofa Millera. Wystawa była oblegana przez pielgrzymów i bardzo ciekawie komentowana.
W tej krótkiej relacji wiele miejsca poświęciliśmy Nasielskowi. Trzeba jednak dodać, że zarówno w miejscowościach, przez które przechodziła pielgrzymia kolumna jak i na terenie całego powiatu nowodworskiego pielgrzymi byli wszędzie serdecznie witani i pozdrawiani. I jak zawsze przemarsz przez most na Wiśle był szczególnie pięknie celebrowany. Wisła dla pielgrzymów jest bardzo ważna jako główna arteria wodna Polski, a most na Wiśle dla nich oznacza, że pątnicza kolumna pokonała już połową trasy na Jasną Górę, na którą oni z mozołem podążają. W tej drodze towarzyszą im modlitwy mieszkańców ziemi nowodworskiej.

Andrzej Zawadzki

Comments

comments

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *