Facebook

NASIELSK: Nowa hala grozi zawaleniem!

2018-09-15 7:20:55

Burmistrz Nasielska – Bogdan Ruszkowski – w ostatnim czasie jak magnes przyciąga problemy. Najpierw sprawa największego w Polsce wysypiska śmieci w Jaskółowie, a teraz fakt, że nowo powstająca hala sportowa w Popowie Borowym, grozi… zawaleniem, gdyż nośność jej ścian przekracza 100%. Czy to jest gwóźdź do trumny Ruszkowskiego?

14 marca br. został przekazany terenu budowy na wykonanie zadania pn: ”Budowa sali gimnastycznej przy Szkole Podstawowej w Popowie Borowym„.

Sprawa światło dzienne ujrzała około 23 sierpnia br., wtedy bowiem, zatroskanego mieszkańca Nasielska zmartwił fakt dotyczący tego, że szczytowe ściany nowo budowanej hali sportowej, nie mają tzw. wiązania z betonu. Betonowe słupy znajdują się na skrajnych końcach ścian. Jakiś czas temu w Budach Siennickich doszło do sytuacji, w której przy dużym wietrze, zawaliła się jedna ze ścian hali sportowej. Mieszkańcy boją się, że sytuacja się powtórzy, więc postanowili działać.

Jako pierwsze, zostało złożone zawiadomienie do Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego, w którym mieszkańcy proszą o kontrolę budowy hali sportowej przy Szkole Podstawowej w Popowie Borowym.

Jako mieszkańców i rodziców dzieci uczęszczających do tej szkoły niepokoi nas fakt, że ściany szczytowe nie posiadają wieńca betonowego na wysokości połowy ściany oraz nie ma pionowego betonowego wiązania. Zasięgnęliśmy, jako mieszkańcy, opinii inżyniera budowlanego który stwierdził, cytuje: „Z przesłanych zdjęć widać, że: 1. Brak wieńca w połowie wysokości, po całym obwodzie budynku, mającego na celu powiązanie i umożliwienie współpracy konstrukcji murowej wypełnienia ścian – widoczne ściany są wysokości ok. 6 m. 2.Na ścianie szczytowej w mojej ocenie brak rdzenia w połowie rozpiętości ściany (na środku), który powinien być połączony z wieńcem pośrednim (którego nie ma) oraz wieńcem na górze ściany (jest widoczny na zdjęciu) – ściana szczytowa ma ok. 12 m rozpiętości i ok. 6 m wys. projekt wykonawcy powinien robić uprawniony konstruktor, który bierze odpowiedzialność za to… Kierownik budowy miernej klasy powinien to na samym początku wyłapać i skonsultować z autorem projektu wykonawczego. Obiekt jest wyjątkowo prostej konstrukcji…” – czytamy we wspomnianym piśmie. – Dodatkowo niepokoi nas fakt, że tę halę sportową buduje ta sama firma, która budowała halę sportowa w miejscowości Budy Siennickie, a tam jak wiadomo doszło do zawalenia się jednej ze ścian. Dodatkowo nadmieniam, ze tablica informacyjna na budowie jest wypełniona niezgodnie z prawem – brak nr telefonów do inwestora, kierownika budowy oraz inspektora. Proszę o pilną kontrolę tej inwestycji, gdyż za tydzień rozpoczyna się rok szkolny. Proszę również poinformować mnie kiedy będą przeprowadzać Państwo taką kontrolę, gdyż chciałbym jako mieszkaniec być podczas niej obecny – czytamy dalej.

Dzień później, czyli 24 sierpnia, na wspomnianej w piśmie tablicy, został dopisany numer pozwolenia na budowę oraz wskazany został nadzór budowlany. Nadal brakuje jednak numerów telefonów, które nakazuje wpisać rozporządzenie ministra.

29 sierpnia, sprawa została zgłoszona do Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego. Tego samego dnia, Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego poinformował mieszkańców telefonicznie, że wyda decyzję wstrzymującą budowę hali, gdyż zagraża to bezpieczeństwu.

Budowa jest zdaniem Pani Inspektor niezgodna ze sztuką budowlaną i w pełni Pani Inspektor podziela opinię wydaną nam przez inż. budownictwa, którą zamieścił Robert Siwy w komentarzu do wcześniejszego posta. Został do Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego wezwany Wykonawca robót – w rozmowie z Panią Inspektor stwierdził, że budowana hala jest w ten sposób, gdyż chodzi o pieniądze. Kalkulowana oferta nie obejmowała betonowych wieńców. Gmina przelicza bezpieczeństwo naszych dzieci na polskie złote… Niepojęte.. Tu nawet nie ma co mieć pretensji do wykonawcy – buduje tak jak zleca Inwestor i jak za to płaci – czytamy na facebookowym profilu Pana Adama Mikuckiego. – Dla nas najważniejsza informacja jest taka, że Inwestycja została wstrzymana, ma zostać poprawiona w uzgodnieniu z Inspektoratem Budowlanym w ten sposób, aby nie zagrażała bezpieczeństwu. Kolejna dobra informacja jest taka, że Pani Inspektor poinformowała mnie, że postara się aby kontrolę na tej budowie przeprowadzić zanim dzieci pójdą do szkoły. Kolejny sukces mieszkańców – dziwi jedynie czemu to znowu mieszkańcy, a nie Władze , którym płacimy, pilnują bezpieczeństwa innych osób – czytamy dalej.

Do zarzutów mieszkańców, na facebooku odniósł się sam burmistrz Ruszkowski, który zwraca się do mieszkańców, by Ci nie wierzyli w bzdury, tylko kontaktowali się w tej sprawie z Urzędem Miejskim w Nasielsku.

Pojechałem do Urzędu, aby zasięgnąć informacji. W biurze podawczym, żaden z pracowników nie był mi w stanie podać kto personalnie w Urzędzie odpowiada za w/w Inwestycję. Stwierdziłem więc, że udam się do Burmistrza. Niestety Burmistrz w dniu dzisiejszym jest nieobecny. W związku z tym poszedłem do Sekretarza Gminy. Przedstawiłem mu opracowanie Inżyniera Budowlanego z którego wynika, że nośność ścian w Hali jest przekroczona o 100% i poprosiłem o udostępnienie mi dokumentacji budowlanej. Pan Sekretarz zadzwonił do Pana Burmistrza i ten podjął decyzję, aby nie udostępniać mi dokumentacji dopóki biuro prawne nie wyrazi zgody. Paranoja. Urząd zachęca do bezpośredniego kontaktu chyba tylko po to, aby po raz kolejny olać mieszkańca – pisze dalej Pan Adam.

Okazuje się, że sprawy zaszły jeszcze dalej. 4 września, kontroli poselskiej na terenie nowo budowanej hali w Popowie Borowym dokonała poseł – Anita Czerwińska. Z relacji Pana Mikuckiego wynika, że atmosfera była gorąca. Na miejscu zjawił się również burmistrz Bogdan Ruszkowski wraz z kierownikiem Radosławem Kasiakiem. Okazało się, że na budowie nie wszyscy pracownicy mieli na głowach kaski ochronne. Miało też dojść tam do gróźb karalnych pod adresem Pana Adama, gdy ten zwrócił jednemu z pracowników budowy uwagę na to, że nie ma kasku.

Robiłem z tego relację video, to usłyszałem: „nagrywaj, nagrywaj… zaraz dostaniesz wpierdol to zobaczysz”. Wezwałem Policję.. – mówi Pan Adam Mikucki.

Kilka dni później, to właściciel firmy Deta Company złożył zawiadomienie na działanie Pana Mikuckiego, ponieważ rzekomo, Pan Adam bez uprawnień wtargnął na teren nowo budowanej hali i robił tam zdjęcia

Informuję, że ani razu nie wszedłem na teren budowy i wszystkie zdjęcia zostały wykonane z miejsc ogólnie dostępnych. Dlatego m.in nie ma dokładnych zdjęć ściany szczytowej z otworem technologicznym. Ale cóż – tonący brzytwy się chwyta. Zachęcam właściciela do kolejnych zgłoszeń – bardzo chętnie będę się do nich odnosił – mówi Pan Mikucki.

Co ważne, burmistrz na jednym ze spotkań pod halą sportową w Popowie Borowym mówił, że wiedział o tym, że coś nie tak dzieje się z halą od maja br. Na spotkanie zaprosił architekta obiektu, który stwierdził, że budowa przebiega bez zastrzeżeń.

Opinię budowlaną, tą którą dysponują mieszkańcy, stworzył Pan Rodryg Czyż – mieszkaniec Nasielska. To właśnie on stwierdził, że nośność ścian przekracza 100%.

Jak ta sprawa się rozwiąże? Będziemy informować na bieżąco.

Adam Balcerzak

a.balcerzak@nowodworski.info

Comments

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *