Facebook

NASIELSK. Miasto się korkowało…

2021-05-06 11:43:11

…i korkować będzie. Nie od dzisiaj wiadomo, że układ drogowy Nasielska nie jest najlepszy. Zauważyli to nawet Niemcy rządzący tutaj 80 lat temu, tylko przez jedną „kadencję”. Zaplanowali tu nawet linię tramwajową łączącą miasto ze stacją oraz… obwodnicę miasta. Nie zdążyli tego zrealizować. Nie napiszę tutaj jednak, że nie zdążyli tego zrobić: „na szczęście”. Na szczęście zaś jednak, dłużej tu nie rządzili

Obydwa problemy są jednak nadal aktualne, chociaż bardziej odczuwalny jest brak obwodnicy. Dojazd do stacji też jeszcze pozostawia wiele do życzenia. Nie wszyscy mają samochody i nie wszyscy, zwłaszcza ludzie starsi, mogą z nich korzystać. Denerwuje ich zwłaszcza to, gdy się dowiadują, że gmina dopłaca do komunikacji autobusowej, a im jest trudno gdziekolwiek tutaj dojechać.

Problemem nr 1 jest jednak układ drogowy. Przez teren nasielskiej gminy nie przechodzi żadna droga krajowa. Takie przebiegają z czterech stron gminy Nasielsk w odległości od 15 do 30 kilometrów od miasta. Nasielsk znajduje się w środku pewnego rodzaju czworokąta, wyznaczonego liniami: wschód, zachód, północ, południe. To powoduje, że wiele pojazdów z tych dróg, w tym także bardzo ciężkich, skraca sobie przewidzianą trasę przejazdu, korzystając z drogi wojewódzkiej idącej przez centrum Nasielska.

Główną drogą w samym Nasielsku jest droga wojewódzka, a właściwie zespół kilku dróg, które zbiegają się na wschodniej (od Legionowa, Serocka, Pułtuska) i zachodniej granicy miasta (Płońsk, Ciechanów, Przyborowice) i tu na utworzonych ostatnio rondach łączą się w jedną drogę przecinająca miasto. To główna arteria Nasielska mająca około czterech kilometrów. Ruch w centrum miasta jest ogromny i uciążliwy zarówno dla samych mieszkańców, jak i użytkowników tych tras. Do tego dochodzą dwie drogi powiatowe przecinające  miasto z południa na północ. Uzupełnieniem tego jest wiele dróg gminnych.

Ostatnie dwa tygodnie dały się mocno we znaki zarówno mieszkańcom, jak i kierowcom korzystającym z tych dróg. W pierwszym tygodniu powodem utrudnień była sprawa związana z remontem przejazdu kolejowego w Pomiechówku. Przez przejazd ten biegnie droga krajowa. Wprawdzie trasa objazdu nie była wyznaczona przez Nasielsk, bo dotyczyło to zwłaszcza ogromnych samochodów ciężarowych, te jednak także korzystały z tego objazdu. Tak ogromnych i ciężkich samochodów, jakie przez ponad tydzień wjeżdżały do centrum miasta dawno tu nie widziano. Przed skrzyżowaniami ustawiały się długie kolejki potężnych pojazdów. Niektórym kierowcom tak przypadł do gustu ten skrót, że jeszcze po udrożnieniu przejazdu kolejowego w Pomiechówku, wiele pojazdów kierowało się na Nasielsk.

Kolejna drogowa „hekatomba” spadła na Nasielsk w ostatnich dniach kwietnia. W dodatku były to dni tuż przed samą majówką, jak się już przywykło nazywać pierwsze trzy dni maja. Związane to było z remontem nawierzchni drogi wojewódzkiej przebiegającej przez Nasielsk. Kilka dni wcześniej droga ta została oczyszczona z pozostałości zimowych. O tym, że będą tu kolejne prace, zapowiadały kolorowe oznaczenia, jakie pojawiły się w miejscach, gdzie nawierzchnia była spękana i gdzie były ubytki. Zarządca drogi prace te wykonuje solidnie przy użyciu odpowiednich materiałów i sprzętu. Ilość oznaczeń wskazywała, że rozmiar prac będzie większy niż zazwyczaj po zimie. Zapowiadał się poważny remont nawierzchni asfaltowej przy użyciu frezarek i rozściełaczy.

Prace były prowadzone przy normalnym ruchu drogowym. Ruchem kierowała firma budowlana, która prowadziła też prace drogowe. I chyba to należy zapisać na plus, bo ekipa rozumiała się bez słów. Utrudnienia dla ruchu, owszem były, nawet spore. To nie ulega wątpliwości. Miejscowi korzystali z objazdów osiedlowymi piaszczystymi dróżkami, co nie wzbudzało zadowolenia u mieszkańców osiedli. O utrudnieniach w ruchu informowały znaki drogowe, których, jakże często nie dostrzegali kierowcy stojący nawet pod samym znakiem. Cóż, wszyscy byli ogromnie zaaferowani. Liczył się czas, a w korku trzeba było czasami postać.

Dalsze prace w Nasielsku, na najtrudniejszym odcinku, gdzie ruch kierowany jest przez światła, ale będzie kierowany też przez pracowników firmy, potrwają jeszcze po majowym święcie max. trzy dni. Później remontujący nawierzchnie dróg budowlańcy przeniosą się na mniej uczęszczane odcinki dróg nasielskiego obwodu drogowego. Tam już utrudnienia będą znacznie mniejsze.

Na podkreślenie zasługuje też to, że główną firmą realizującą to trudne zadanie jest miejscowa, nasielska firma z Pieścirogów ZiemBud. Pracami kieruje pan Tomasz Ziemiecki. Nie znając go, miałem możność obserwować, jak w pewnym momencie wspomógł swych pracowników przy kierowaniu ruchem. Miało to miejsce przy wjeździe na parking przy Biedronce i uliczce przy przedszkolu.

Zgadzając się z tymi, którzy uważają, że prace sprawniej by przebiegały przy zamkniętym ruchu drogowym przypomnę tylko, że w Nasielsku brakuje ulic, którymi można byłoby poprowadzić objazdy, nie ma też obwodnicy miasta, co już zauważyli okupanci niemieccy, a co postulowane było później i to wielokrotnie, przez mieszkańców. Pisała też o tym prasa, w tym i Tygodnik Nowodworski. Jeden z artykułów zatytułowany był: „Obwodnica potrzebna na gwałt”.

Andrzej Zawadzki

Comments

comments

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *