Facebook

NASIELSK. Kolejki nie ma, ale wciąż kursuje w ludzkiej pamięci

2020-04-03 12:30:06

Kolejka o której mowa kursowała na linii Nasielsk-Pułtusk. Wyrosło już nowe pokolenie nasielszczan, pułtuszczan też, które nie pamięta, że taka kolejka w ogóle istniała i była przez 50 lat podstawowym środkiem lokomocji łączącym Nasielsk i Pułtusk. Jednak osób, które tę kolejkę pamiętają, jest jeszcze znacznie więcej niż tych, którzy jej nie pamiętają

Pamięta ją też wielu mieszkańców powiatu nowodworskiego, zwłaszcza jego północnej części. Można było się o tym przekonać w czasie uroczystości rocznicowych w forcie w Pomiechówku, gdy wspominano kolejki wąskotorowe w całym systemie obronnym Twierdzy Modlin. Z tym, że tamte kolejki miały głównie za zadanie transport materiałów, a ta głównie przewoziła pasażerów.

Nasielska kolejka wąskotorowa została wybudowana na przełomie lat czterdziestych i pięćdziesiątych XX w. Była jedną z dwóch kolejek wąskotorowych, jakie dla ruchu osobowego zostały wybudowane po drugiej wojnie światowej. Uroczyste jej otwarcie nastąpiło w roku 1949. Można ją nazwać „budowlą socjalizmu”. Socjalizm w Polsce się skończył, zakończyła swój żywot także ta budowla.

Wracając do historii, warto pamiętać, że w Polsce przedwojennej tego typu kolejki były budowane bardzo często. Nawet obecna linia kolejowa Nasielsk – Sierpc była pierwotnie linią wąskotorową. Na linię szerokotorową przebudowana została dopiero w roku 1924. Przez pewien czas była używana zarówno linia wąskotorowa jak i szerokotorowa.

Picture tracking system

Linia Nasielsk – Pułtusk była planowana już przed II wojną światową. Mamy o tym zapis we wspomnieniach ówczesnego burmistrza Nasielska Feliksa Rostkowskiego. Nie pochodził z Nasielska, ale Nasielsk ukochał. Burmistrzem Nasielska został właściwie w dniu odzyskania przez Polskę niepodległości, bo 11 listopada 1918 r. Od razu rozpoczął realizować swe pomysły, aby miasto, było godne tego miana zwłaszcza w aspekcie swej tysiącletniej historii. I najważniejsze, aby ludziom żyło się tu dobrze, żeby tu mieli pracę i możliwości kontaktów z sąsiednimi miastami, a zwłaszcza z Warszawą. Jego dokonania są widoczne do dnia dzisiejszego. Jeżeli chodzi o kontakt z Warszawą, to dostrzegł potrzebę ułatwienia komunikacji ze stolicą. Problem tkwił w tym, że linia nadwiślańska (kowelska) do Działdowa – Gdańska „omijała” niejako Nasielsk, a nasielski dworzec zlokalizowany był 4 kilometry od miasta. Dzisiaj powiemy, że to niedużo, ale w tamtym okresie był to problem. Brakowało bowiem dróg, a i rower w tamtych czasach był rarytasem nie dla każdego dostępnym. Burmistrz Rostkowski rozpoczął szeroko zakrojoną akcję w celu doprowadzenia bocznicy tej linii kolejowej do miasta. Porozumiał się w tej sprawie z ówczesnym Ministerstwem Komunikacji, przygotował plany i zabezpieczenie finansowe. Sprawa była bliska realizacji, ale włączył się w to Pułtusk, który dostrzegł szansę na poprawę komunikacji na swym terenie. To już było duże przedsięwzięcie. Brakowało pieniędzy, a same dobre chęci nie wystarczyły. Tego, czym dysponował Nasielsk wystarczyłoby tylko na planowaną bocznicę do miasta.

Temat został podjęty tuż po zakończeniu II wojny światowej i znalazł swój szczęśliwy finał w roku 1949. Niestety, szczęście trwało niecałe 50 lat, w czasie których kolejka, zwana przez wielu ciuchcią, dobrze służyła mieszkańcom położonym wzdłuż trasy kolejki, a i mieszkańcom Pułtuska dawał szansę na dobry dojazd do Warszawy i na dojazd nad morze. Po torach tej kolejki transportowane były też wagony towarowe linii szerokotorowej. Rozwijający się transport samochodowy i poprawa jakości dróg sprawiły, że zmniejszała się ilość przewożonych towarów. I osób też.

Podejmowane były próby ratowania nasielskiej kolejki. Największą inicjatywą wykazała się warszawska młodzieżowa grupa przyjaciół nasielskiej kolejki wąskotorowej. Z jej inicjatywy Zbigniew Tucholski napisał bardzo dobrze udokumentowaną historię tej linii kolejowej. Kolejka została wpisana do rejestru zabytków. Wydawało się, że to pozwoli na jej zachowanie dla potomnych. Niestety, w pewnym momencie linia ta została z tego rejestru wycofana i naprędce rozebrana. Na ratunek było już za późno. Tu jest bardzo wiele znaków zapytania, bo podejmowane były próby wykorzystania tej linii dla celów turystycznych. Zainteresowanych tym pomysłem podmiotów również nie brakowało. Ostatni przejazd po torach tej kolejki nastąpił w historycznej chwili, bo w dniu 1 maja 2005 roku. Tyle że był to przejazd już tylko drezyną.

Andrzej Zawadzki

Comments

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *