Facebook

„Największą bolączką jest brak czasu”

2017-06-26 9:48:01

W cyklu „Poznaj swojego sołtysa”  o swojej pracy opowiada Wioletta Śliwińska – sołtys wsi Błędowo (gm. Pomiechówek).

Od jak dawna jest Pani sołtysem? 

Oj jak ten czas szybko ucieka. Minęło już osiemnaście lat.

Na czym polega  praca sołtysa? 

Każda rada sołecka ma statut. W statucie tym określone są  prawa i obowiązki sołtysa. Wbrew pozorom jest ich sporo, np. zwoływanie zebrań wiejskich (minimum raz w roku), udział w zebraniach sołtysów, sesjach rady gminy, zbieranie podatku cztery razy do roku, przekazywanie mieszkańcom informacji z Urzędu Gminy i codzienne rozwiązywanie problemów mieszkańców Błędowa.

Z jakimi sprawami najczęściej zgłaszają się do Pani mieszkańcy?

Są to różne sprawy i nie wszystkie można rozwiązać od razu. Największą bolączką jest jakość ulic i brak w niektórych miejscach oświetlenia. Poprawienie ich stanu wiąże się z poważnymi wydatkami. W tym roku został położony asfalt na prawie całej ulicy Bursztynowej. W latach 2017/2018 jest planowana inwestycja na ulicy Brzozowej, na której został niedawno wybudowany wodociąg.

Poważnym problemem jest bezpieczeństwo na drodze powiatowej i brak chodnika. Niektórzy kierowcy zapominają się i przekraczają dopuszczalną prędkość. Zdarzają się również nietypowe sytuacje, np. dwa tygodnie temu mieszkańcy poinformowali mnie o biegającym koniu po Błędowie. Koń był osiodłany i nie wiadomo, co się stało. Na szczęście koń dał się zapędzić na łąkę i po wielu telefonach udało się ustalić właściciela. Okazało się, że zwierzę wybrało się na samotną wycieczkę z Borkowa. Za sprawnie przeprowadzoną akcje należą się podziękowania Małgorzacie i Izie Szmurło.

Jak wygląda pani współpraca z wójtem i radą gminy? 

Dość dobrze. Bez współpracy nie byłoby placu zabaw, boiska sportowego i świetlicy w Błędowie.

Jaki wpływ na Pani życie rodzinne ma pełnienie funkcji sołtysa i radnej?

Największą bolączką jest brak czasu. Wspólnie z mężem prowadzę małe gospodarstwo rolne. Wiążą się z tym określone obowiązki i bez wsparcia rodziny nie dałabym rady. Bardzo dobrze współpracuje mi się z członkami rady sołeckiej i mieszkańcami. Bez ich wsparcia byłoby trudno np. zorganizować piknik z okazji „Dnia dziecka”.

Mam dobry kontakt z sołtysami sąsiednich miejscowości. Co roku organizujemy wspólne wycieczki, które cieszą się sporym zainteresowaniem. Dużym wspólnym sukcesem był zakup przez Urząd Gminy działki dla mieszkańców Śniadówka. W przyszłości na działce ma być zbudowany plac zabaw dla dzieci. Nieraz jest ciężko. Następnego dnia mija zmęczenie i trzeba brać się do pracy. Po wielu latach pełnienia funkcji sołtysa i ostatnio dodatkowo radnej, utwierdza mnie to w przekonaniu, że nie był to stracony czas. Jest jeszcze wiele do zrobienia i na pewno nam się uda. 

Czy ma Pani jakieś zainteresowania? 

W wolnych chwilach lubię czytać książki o różnej tematyce i obserwować przyrodę.

Dziękuję bardzo za rozmowę.

Z.G.Z

Comments

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *