Facebook

MODLIN TWIERDZA. Jak sumienia szantaż

2020-05-28 12:27:16

Historia Twierdzy Modlin i szeregu otaczających ją fortów jest stosunkowo dobrze opracowana i znana. Całkiem inaczej jest ze znajdującym się na jej terenie cmentarzem. Co do jego początków do dziś toczą się dyskusje, a poglądy na ten temat, niczym nie podparte, są zupełnie rozbieżne. Dziś, zarówno sama nekropolia, jak i znajdujące się tam poszczególne nagrobki polskich żołnierzy są w tak opłakanym stanie, że jeden z turystów nazwał go cmentarzem z horrorów. Wszystko to dzieje się mimo, iż obiekt wpisany jest do rejestru zabytków. Ostatnio pojawiła się jednak iskra nadziei na rozpoczęcie prac restauratorskich

Historia modlińskiego cmentarza jest ściśle zrośnięta z istniejącą tam Twierdzą. Większość historyków przypuszcza, iż cmentarz powstał zaraz po upadku Księstwa Warszawskiego, gdy ziemia ta ponownie stała się łupem wojsk carskich, które przejęły też i rozpoczęły rozbudowę fortecy. Za teorią tą przemawia logika, jednak przeczą jej same mogiły. Na całym obiekcie są jedynie dwa rosyjskie groby i to z czasów I wojny światowej. Rosjanie grzebani byli na prawosławnym cmentarzu parafialnym w Stanisławowie. Tak więc cmentarz modliński albo powstał jeszcze za czasów napoleońskich, albo też znacznie, znacznie później.

Na terenie fortecznej, niszczejącej nekropolii spoczywają głównie polscy obrońcy Ojczyzny. Najstarsze ich groby sięgają pierwszych lat I wojny światowej. Wieczny odpoczynek znalazło tam kilku polskich legionistów, którzy byli w Modlinie internowani przez władze pruskie. Przez kolejne lata grzebano tam kolejnych żołnierzy. Tak było zarówno podczas Bitwy Warszawskiej, jak i obrony Modlina w 1939 roku. W okresie II Rzeczypospolitej chowano tam stacjonujących w Modlinie żołnierzy i ich rodziny. W głębi powstało symboliczne mauzoleum w miejscu pierwszego pochówku polskiego komendanta Twierdzy Modlin płk. Edwarda Malewicza, którego grób znajduje się obecnie nieco dalej.
Cmentarz został zniszczony w 1945 roku, a następnie przez dziesięciolecia znajdował się w zamkniętej strefie wojskowej, co skończyło się jego niemal całkowitą dewastacją. Do jego częściowej renowacji przystąpiono dopiero w 1992 roku. Pewne prace wykonano też w ubiegłym roku, co jednak było dalece niewystarczające. Wkrótce możemy jednak doczekać się prac na nieco większą skalę. Urząd Miejski w Nowym Dworze Mazowieckim, który administruje tym obiektem, otrzymał z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego datację 250 000 złotych, z których ma sfinansować planowane prace. Nie są to kwoty porównywalne z milionem złotych przekazanymi przez to ministerstwo na rzecz cmentarza żydowskiego, jednak pozwolą już na bardziej widoczne zmiany.
Jak informuje nas Urząd Miejski, w ramach pierwszego projektu dokonano już wymiany 160 wtórnych betonowych krzyży na nowe granitowe oraz odnowiono siedem, oryginalnych, przedwojennych krzyży. W ubiegłym roku wykonano też rewitalizację głównego pomnika „Żołnierzom polskim 1920 i 1939 roku tutaj poległym i zmarłym” wraz ze wszystkimi orłami na cmentarzu stanowiącymi jego integralną część. Postawiono też 156 nowych krzyży, zaś 7 kolejnych zostało gruntownie odnowionych. Odrestaurowane zostały również trzy krzyże wraz z opaskami wokół nich, a także  krzyż wraz z przylegającą do niego płytą, na podstawie uzgodnień z Mazowieckim Wojewódzkim Konserwatorem Zabytków. Urząd zapewnia, iż zakres wszystkich prac zrealizowany został zgodnie z projektem budowlanym oraz programem prac konserwatorskich. Prace wykonywane były pod kontrolą inspektora nadzoru inwestorskiego i nadzoru konserwatorskiego. Co istotne, nastąpiło uzupełnienie lub poprawa danych o poległych, dzięki przedwojennemu dokumentowi ze spisem pochowanych na modlińskim cmentarzu.
Prace, jakie są planowane na najbliższy czas, mają dotyczyć rewitalizacji mauzoleum pułkownika E. Malewicza i odtworzenia historycznego założenia architektonicznego tj. alei od mauzoleum do grobu powstańca styczniowego. Zaplanowano też poprzez przedłużenie jednej z głównych alei na cmentarzu do alejki wzdłuż której pochowani się bohaterowie 1920 r. i dalej połączenie tej alejki z bramą wejściową na cmentarz. Ostatnim etapem prac ma być uporządkowanie kwatery żołnierzy z 1939 r., a także uzupełnienie o nowe w miejscu gdzie ich brakuje. Wszystkie kwatery zyskają odpowiednie uporządkowanie zieleni na mogiłach, a także zostaną przeprowadzone prace przy obrzeżach betonowych kwater.
Miejmy tylko nadzieję, iż realizacja tych planów będzie tak dobra, jak szumne są zapowiedzi. Dzięki temu cmentarz, zamiast być wyrzutem sumienia Narodu, będzie miejscem trwania jego pamięci.
Piotr Korycki

Comments

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *