Facebook

„Mieszkańcy nie zasypują mnie problemami”

2017-07-05 1:25:43

W cyklu „Poznaj swojego sołtysa”  o swojej pracy opowiada Anna Ziółek – sołtys wsi Falbogi Borowe (gm. Pomiechówek).

Od kiedy jest Pani sołtysem?

Dopiero od trzech miesięcy, a przede mną nikt nie pełnił tej funkcji przez 18 lat, dlatego też zarówno ja, jak i mieszkańcy, przyzwyczajamy się do nowej sytuacji.

Z jakimi problemami – i czy często – zgłaszają się do Pani mieszkańcy?

Mieszkańcy nie zasypują mnie problemami; mamy kilka celów, które właśnie realizujemy i na tym się skupiam. Nasza wieś nie jest duża, ale marzy nam się wygospodarowanie miejsca, w którym możnaby się spotkać, postawić jakiś mały plac zabaw dla dzieci. To jest nasz priorytet na najbliższy okres.

Natomiast w celu poprawy bezpieczeństwa zgłosiliśmy do Starostwa Powiatowego potrzebę umieszczenia lustra przy wyjeździe na drogę powiatową – zwłaszcza, że w przeszłości dochodziło w tym miejscu do kolizji drogowych. Jestem otwarta na wszelkie propozycje i uwagi od mieszkańców i jednocześnie przekonana, że nasza współpraca będzie przebiegła pomyślnie, a problemy rozwiązywane będą na bieżąco.

Jak przebiega Pani współpraca z Radą Gminy oraz wójtem?

Jak na razie bardzo dobrze. Poznając swoje nowe obowiązki, otrzymałam wiele wsparcia i życzliwości od pracowników gminy. Chciałabym w tym miejscu również podziękować p. Wiolecie Śliwińskiej, radnej, na której pomoc i cenne wskazówki zawsze mogę liczyć.

Jak wygląda codzienna praca sołtysa? Co się z nią wiąże?

To przede wszystkim kontakt z mieszkańcami. Poprzez rozmowy i spotkania musimy poznać swoje potrzeby i oczekiwania, które – wspólnie z organami gminy – będziemy starać się zrealizować. Sołtys współpracuje z radą sołecką, pośredniczy w przekazywaniu ważnych informacji między gminą a mieszkańcami, zajmuje się także poborem podatków.

Czy ciężko jest połączyć życie rodzinne z życiem sołtysa?

Nie, według mnie życie rodzinne nie koliduje z życiem sołtysa. Powiedziałabym nawet, że się ze sobą przenikają. Działam na rzecz społeczności, w której mieszkam, mam rodzinę, znajomych i bardzo cieszy mnie fakt, że teraz osobiście mogę przyczynić się do tego, by żyło nam się lepiej. Mi osobiście natomiast dużo trudniej jest pogodzić nową funkcję z pracą zawodową.

Czy jest to ciężka praca? Czego wymaga?

Jest to praca, która daje wiele satysfakcji; nie powiedziałabym, że jest ciężka. Nie spodziewałam się jednak, że wymaga tak dużego zaangażowania czasu.

Dziękuję za rozmowę.

Z.G.Z

Comments

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *