Facebook

Lubię tradycyjne, polskie święta

2016-12-24 1:21:57

Rafał Brzozowski zdradza jak wyglądają święta Bożego Narodzenia w jego rodzinnym domu, wspomina czas świąt z dzieciństwa, mówi o najzabawniejszych sytuacjach związanych z Bożym Narodzeniem z jego życia, zdradza sylwestrowe plany oraz kieruje do Państwa szczególne życzenia.

ROZMAWIAŁ: ADAM BALCERZAK

a.balcerzak@nowodworski.info

Zbliżają się święta Bożego Narodzenia. Wiele gwiazd na okres świąt ucieka z Polski. Jak jest w Twoim przypadku? Jak i z kim spędzisz najbliższe święta?

Od wielu lat staram się, by tradycja wspólnych spotkań z rodziną została zachowana i raczej nie wyjeżdżam. Czasami była sytuacja, że w pierwszy lub drugi dzień świąt musiałem ruszyć gdzieś z koncertem, natomiast nie mam takich myśli, żeby wyjechać w ciepłe kraje, czy w góry, żeby odpocząć. Wiem, że wśród niektórych ludzi w czasie świąt popularna jest egzotyka i liczy się tylko to, żeby było ciepło. Ja lubię tradycyjne, polskie święta. Spotykam się z najbliższymi praktycznie, co roku w Nowym Dworze Mazowieckim, moim rodzinnym mieście. Przez lata były to Wigilie u mojej babci, natomiast teraz obchodzimy ten dzień, w domu moich rodziców. Dopóki jesteśmy w komplecie, staramy się w czasie świąt być razem.

Jakie tradycje bożonarodzeniowe mają miejsce w Twoim rodzinnym domu?

Jeśli chodzi o tradycje w moim domu, to niezmienną tradycją jest wieczerza wigilijna. Ustalamy sobie porę kolacji, która będzie dogodna dla wszystkich. Na początku jest oczywiście modlitwa, czytanie Pisma Świętego, potem łamanie się opłatkiem i w końcu wspólny, wyjątkowy posiłek. Po kolacji dbam o to, żeby razem odśpiewać kolędy tak, żeby nawet Ci, którzy nie są uzdolnieni muzycznie, chętnie je śpiewali. Przez wiele lat akompaniowałem na gitarze, fortepianie czy innych instrumentach. Zawsze starałem się, żeby przez wspólny śpiew jednoczyć ludzi. Jeśli nawet były jakieś niedopowiedzenia, kłótnie rodzinne małe lub duże, to zawsze starałem się, żeby przy tych kolędach wszystko mijało i żeby można było poczuć, że wszyscy są razem. Oczywiście później do naszego domu przychodzi Święty Mikołaj. Jest on z nami od zawsze. Tych prezentów jest bardzo dużo, jak liczni są najbliżsi. Natomiast później, część osób idzie na pasterkę, część rodziny idzie na drugi dzień rano do kościoła. Mamy bardzo tradycyjne, katolickie święta.

Jak wspominasz święta z okresu dzieciństwa?

Święta z okresu dzieciństwa kojarzą mi się z tym, że byliśmy w domu mojej babci, która zawsze przygotowywała tę wigilię w taki sposób, że w innych miejscach w Polsce próżno szukać takich smaków. Dopóki babcia jest z nami, to tę wigilię przygotowuje. Oczywiście teraz pomagamy wszyscy, każdy coś dokłada od siebie, ale seniorka rodu ma swoje tajemnice, jeśli chodzi o pewne potrawy. Właśnie to pamiętam z tych świąt sprzed kilku lat. Pamiętam czas, kiedy na święta był śnieg, kiedy było mroźno. Tworzyło to pewnego rodzaju niepowtarzalny klimat.

Pamiętasz na co najbardziej wtedy czekałeś?

Zawsze dzieci czekają na prezenty, bo są to wyjątkowe rzeczy. Dopiero później, kiedy człowiek jest starszy, przychodzi nieco inne myślenie na temat świąt. Mianowicie, żebyśmy byli razem z rodziną w tym czasie, żeby nikt się z nikim nie kłócił i pojednał. To jest bardzo ważne. Czekamy na przyjście Zbawiciela, więc do tego też trzeba się przygotować. Czekałem wtedy też na moment, kiedy będę mógł zagrać i zaśpiewać kilka kolęd dla swojej rodziny. Jako dziecko potrafiłem już zagrać te utwory na różnych instrumentach, więc też nie mogłem się tego doczekać.

Zdarzyło się, że dostaliśmy kiedyś z bratem rózgę na Mikołajki, ponieważ pobiliśmy się. Byliśmy załamani, był płacz i lament. Zastanawialiśmy się czy Święty Mikołaj przyniesie nam jakiś prezent na święta. Byliśmy bardzo grzeczni już później. W wigilię okazało się, że Święty Mikołaj przyniósł nam prezent. Byliśmy wniebowzięci.

Na co czekasz w tym roku?

Chciałbym, żeby święta w tym roku to był czas, kiedy wszyscy będą razem, żeby problemy życia codziennego odeszły. Jedność i wspólnota, która tworzy się, podczas świąt jest bardzo ważna. Czas spokoju i odpoczynku jest potrzebny, żeby nie było nerwowych sytuacji.

Jakie jest twoje najzabawniejsze bożonarodzeniowe wspomnienie?

Było kilka tych ciekawych, zabawnych wspomnień. Pamiętam jak mój świętej pamięci dziadek tłumaczył, że Święty Mikołaj zawsze uciekał, on go łapał za brodę, ale niestety mu się wyrwał. Najważniejsze jednak, że zostawił prezenty. Co roku powtarzała się ta sama sytuacja, że dziadek już go miał, już go trzymał, ale ten niestety mu uciekł.

Z tą rózgą, o której wspomniałem, to z perspektywy czasu, też jest dla mnie bardzo śmieszna sytuacja, ale proszę mi wierzyć, że wtedy kompletnie nie było mi do śmiechu (śmiech).

Zdarzało się dużo fajnych rzeczy. U nas, podczas świąt jest zawsze bardzo radośnie i śmiesznie, bo zawsze ktoś pełni rolę Świętego Mikołaja. Oczywiście wiadomo, że Mikołaj przychodzi, ale ktoś tę rolę musi spełnić. W związku z tym jest dużo przy tym zabawy, śmiechu i zawsze kiedy Święty Mikołaj się pojawia, to są wierszyki, śpiewanie, dowcipy, żarciki. Różne rzeczy sobie wtedy opowiadamy i jest bardzo, bardzo wesoło.

Ulubiona potrawa wigilijna Rafała Brzozowskiego to…

Nie mam jednej ulubionej wigilijnej potrawy. Staram się spróbować wielu potraw. Oczywiście wiadomo, tradycyjnie rybka, barszcz. Bardzo lubię kapustę z grzybami oraz pierogi z kapustą i grzybami. To jest kwintesencja wigilii. Staram się stosować zasadę powściągliwości, mimo tego, że święta są okazją, żeby bardzo dużo jeść. To są smaki, które się je raz w roku, więc czasami pozwalam sobie trochę więcej zjeść, ale bez przesady.

W sylwestra zagrasz koncert dla telewizji TVN w Warszawie. Jakie niespodzianki szykujesz dla swoich fanów, podczas tej nocy?

Sylwester to jest zawsze wyjątkowe wydarzenie muzyczne. Tutaj się gra swoje największe hity, największe przeboje. W związku z tym, na pewno zaśpiewam „Tak blisko”, „Magiczne słowa”, może jeszcze jakiś inny utwór. Będziemy też śpiewać hity światowe, które były lansowane w mijającym roku 2016, więc to może być ciekawe doświadczenie.

Poza tym pierwszy raz występują w telewizji TVN. To są nowi ludzi, nowe wyzwanie, nowa publika. Aczkolwiek z artystami, którzy wystąpią tej nocy w Warszawie pod Pałacem Kultury i Nauki pod szyldem „Hello 2017”, znamy się bardzo dobrze i od wielu lat spotykamy się na scenie, więc myślę, że towarzysko też będzie znakomicie, a to ważne w tę wyjątkową noc.

Wiem, że w Warszawie, w tym miejscu, dawno nie było tak hucznego sylwestra, więc pewnie ludzi przyjdzie bardzo dużo i liczę na udaną, świetną zabawę.

Czego życzyłbyś czytelnikom Tygodnika Nowodworskiego na 2017 rok?

Zdrowia, szczęścia, wszelkiej radości, a przede wszystkim braku trosk i problemów. Coraz więcej jest niepewności, różnych kłótni i awantur w naszym społeczeństwie i chciałbym, żeby dużo radości i ciepła wśród Państwa nastało.

Życzę również całej redakcji, żebyście jak najdłużej czerpali radość z tego, co robicie, i żeby Wasza praca rozwijała się w dobrym kierunku. Mam nadzieję, że będziemy mogli jeszcze robić wspólne projekty na terenie naszego miasta i powiatu. W związku z tym jeszcze raz życzę Państwu wszystkiego dobrego, Wesołych Świąt i Szczęśliwego Nowego Roku.

Fot. Archiwum rodzinne Rafała Brzozowskiego

Comments

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *