Facebook

LOTNISKO WARSZAWA-MODLIN. Co dalej?

2019-02-21 5:42:35
Media w całej Polsce alarmują, że do końca roku lotnisko w Modlinie może stracić płynność finansową. Czy są to tylko pogłoski, czy realne zagrożenie? I co to oznacza dla osób zatrudnionych przy obsłudze pasażerów?

Zarówno sama spółka Mazowiecki Port Lotniczy Warszawa-Modlin, jak i jej udziałowiec Przedsiębiorstwo Państwowe „Porty Lotnicze” (PPL) wzajemnie obwiniają się za zaistniałą sytuację.Zdaniem Marcina Daniła, wiceprezesa ds. korporacyjnych Portu Lotniczego Warszawa-Modlin, PPL nie chce pomóc się rozwijać i celowo blokuje inicjatywy modlińskiego lotniska. Dlaczego państwowa spółka miałaby w taki sposób odnosić się do Modlina?
– Na to mam tylko jedną odpowiedź. Radom. Po wygaszeniu naszego lotniska w obrębie aglomeracji warszawskiej pozostaje tylko jedno lotnisko, które od miesięcy jest promowane przez Porty jako jedyne, które ma rację bytu – mówi dla Business Insider Polska, M. Danił.
PPL nie zgadza się też na emisję przez Modlin obligacji w wysokości 60 mln zł, które miałyby sfinansować potrzebne w porcie lotniczym inwestycje.
Natomiast PPL zarzuca modlińskiej spółce, że przynosi straty spowodowane niekorzystną umową z Ryanairem, jedynym operatorem na lotnisku.
W związku z kryzysem, aktualnie w Mazowieckim Porcie Lotniczym Warszawa-Modlin trwa tzw. due diligence, procedura, która pomaga wycenić daną spółkę. Przeprowadza ją firma EY.
Co mogłoby poprawić sytuację?
Jak mówi M. Danił, lotnisko potrzebuje inwestycji. Należałoby zwiększyć przepustowość, czyli obsłużyć większą liczbę pasażerów.
– Oczekujemy zgody na postawienie terminala zastępczego, wtedy nasza przepustowość rośnie do 6 mln osób – tłumaczy wiceprezes.
Tymczasem PPL szykuje inne rozwiązanie kryzysu.
Mariusz Szpikowski, prezes PPL, deklaruje chęć sprzedaży udziałów (30,39 %).
– Jeśli PPL rzeczywiście jest gotowy wycofać się z Modlina, to jest to oczywiście dobra informacja dla portu – ocenia Adam Struzik, marszałek województwa mazowieckiego.
Ponadto w piśmie skierowanym do Marszałka Województwa Mazowieckiego Adama Struzika, prezes zapowiedział również, że chce zaproponować zniesienie jednomyślności w spółce i przyjęcie zasady zwykłej większości głosów.
Propozycja M. Szpikowskiego spotkała się z entuzjastycznym przyjęciem przez modlińską spółkę. Z drugiej strony, M. Danił obawia się, że w toku negocjacji PPL może jeszcze zmienić zdanie.
Miejmy nadzieję, że kryzys zostanie zażegnany w ten czy inny sposób. Przypomnijmy, na lotnisku zatrudnionych jest 200 osób, a 1500 poza nim, m.in. w hotelach, restauracjach, na parkingach czy korporacjach taksówkarskich obsługujących pasażerów lotniska w Modlinie. Chcielibyśmy, żeby mimo przepychanek na szczycie, osoby zatrudnione przy obsłudze pasażerów, mogły spać spokojnie, bez obaw o utratę pracy.
O wszelkich decyzjach i zmianach w Porcie Lotniczym Warszawa-Modlin będziemy informować na bieżąco.

Comments

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *