Facebook

LEONCIN. Nadwiślanin prawie gotowy do pierwszego rejsu

2019-07-17 3:10:29

Podczas Dni Leoncina, które odbyły się w dniach 6-7 lipca, mieszkańcy mogli wziąć udział w warsztatach wikliniarskich, dowiedzieć się co nieco o budowanej społecznej łodzi – Nadwiślaninie i wbić przysłowiowego „gwoździa”, jako symbol pomocy przy budowie

O łodzi i samym pomyśle zgodzili się opowiedzieć nam członkowie zarządu Stowarzyszenia Enjoy Leoncin, które to realizuje wspominany projekt.

Łódź Nadwiślanin przyjechała do nas na początku lipca, by wszyscy darczyńcy, którzy wsparli nasze działania oraz inni zainteresowani mogli przyjrzeć się jej dokładnie zanim jednostka zostanie zwodowana. W dniach 6-7 lipca, podczas Dni Leoncina wokół łodzi zorganizowaliśmy warsztaty szkutnicze, warsztaty wikliniarskie oraz gry i zabawy z nagrodami dla najmłodszych. Każdy z odwiedzających miał możliwość wsiąść do Nadwiślanina i pomóc w ostatnich pracach wykończeniowych. Była to niepowtarzalna okazja, by zadać pytania szkutnikom; Monice i Mateuszowi Tabakom, którzy wybudowali tę łódź z niezwykłą precyzją. Wiele osób na pamiątkę tego spotkania zabrało do domu swoją łódź – własnoręcznie wykonaną z wikliny – mówi Karolina Małek, członek zarządu Stowarzyszenia Enjoy Leoncin.

11-metrową łódź typu bat, rekonstruuje szkutnik Mateusz Tabaka ze Szkutnictwa Ludowego Basonia. Po ostatnich pracach wykończeniowych i zabezpieczeniu Nadwiślanina, na początku sierpnia odbędzie się wodowanie podczas Wiślanych Spotkań 3.

Po warsztatach szkutniczych, które odbyły się podczas Dni Leoncina łódź czeka na wodowanie, które planowe jest 4 sierpnia w Nowym Secyminie. Uroczystość odbędzie się podczas corocznych, trzecich już Wiślanych Spotkań. Nad łodzią trwają ostanie prace. Zabezpieczenie łodzi drugą warstwą oleju lnianego, malowanie gretingów – są to kratownice, położone na dnie łodzi zbudowane z połączonych na krzyż drewnianych listew zabezpieczająca przed chlapaniem wody zbierającej się na dnie. Musimy również umocować knagi, uzbroić maszt w liny oraz uszyć żagiel. Planujemy zalać dno łodzi wodą, ten zabieg zapobiegnie rozeschnięciu się dna. Tak przygotowaną jednostkę przewieziemy 4 sierpnia na brzeg wiślany i tam Nadwiślanin pierwszy raz stanie na wodzie – mówi Marzena Dobraczyńska, członek zarządu Stowarzyszenia Enjoy Leoncin.

W budowę łodzi już od roku włączyło się wielu mieszkańców, sympatyków i instytucji, które na różny sposób wspierają działania społeczne stowarzyszenia oraz budowę samej łodzi. Nadwiślanin będzie mógł pomieścić jednorazowo do 12 osób, a napędzany będzie silnikiem. Oczywiście wyposażony będzie w kapoki, wiosła, kotwicę i koła ratunkowe.

„Chrzest” i wodowanie Nadwiślanina będzie dla nas niezwykle uroczystą chwilą. Z naszych ust padnie na pewno wiele słów, jak powstawał od pomysłu do chwili obecnej. Mam nadzieję, że nie załamie się nam głos, bo tej łodzi oddaliśmy nasze serca. Liczymy na przybycie wielu gości, gdyż wiele osób wspierało ten projekt i czuje się jego „ojcami”. Sam „chrzest” rozpocznie się o 13:00. Po nadaniu imienia i wodowaniu udamy się w pierwszy rejs w asyście wszystkich łodzi, które tego dnia przybędą do Secymina. Nasza łódź będzie przez kilka następnych dni pływać na odcinku od Nowego Dworu Maz. do Czerwińska nad Wisłą. Rejsy będą odbywały się podczas warsztatów, na których będziemy dyskutować o potencjale turystycznym regionu i jego wykorzystaniu w budowaniu marki „Kampinoskiej Krainy Wisły”. Wszystkich zainteresowanych turystyką w regionie zapraszamy na te warsztaty jak również na rejsy naszą łodzią. W tym roku Nadwiślanin będzie uczestniczył również w największym wydarzeniu na Wiśle, a mianowicie Festiwalu Wisły. W dniach 11-15 sierpnia będziemy reprezentować i promować nasz region na wodach od Włocławka do Torunia. Zapraszam chętnych do udziału w tym wydarzeniu. Nie zabraknie wrażeń, będzie można zaprzyjaźnić się z Nawiślaninem i zostać flisakiem – mówi Daniel Rutkowski, prezes Stowarzyszenia Enjoy Leoncin.

Jakie plany na przyszłość dla Nadwiślanina?

Liczymy, że Nadwiślanin zauroczy swoim urokiem wiele osób i dołączą do naszego zespołu. Czeka nas dużo pracy, by 2020 roku uruchomić regularne rejsy i przeprawę Secymin-Wychódźć. Jesteśmy przekonani, że to będzie milowy krok w rozwoju turystyki w regionie i spełnienie oczekiwać wielu mieszkańców, sympatyków i turystów – dodaje D. Rutkowski.

Ewa Gruszka

Comments

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *