Facebook

LEONCIN. Jaki los szkoły w Górkach?

2019-02-14 1:54:14

W ostatnich tygodniach wrócił temat „reorganizacji” szkoły w Górkach. Tym razem na poważnie, ponieważ do końca lutego br. rada gminy musi podjąć decyzję, co do jej dalszego losu

Choć temat szkoły podstawowej w Górkach (gm. Leoncin) wracał jak bumerang co roku, to nie były podejmowane żadne konkretne decyzje w tym kierunku. Problemem szkoły jest mała liczba uczniów, która zmniejsza się z roku na rok, przez co staje się coraz droższa w utrzymaniu dla gminy.

Według gminnych wyliczeń ponad 927 tys. zł gmina przeznaczyła na pensje tylko w tej jednej szkole w 2018 roku, zaś roczne utrzymanie budynku to koszt ok. 200 tys. zł. Należy wspomnieć, że w obecnym roku szkolnym w całej szkole uczy się 31 uczniów, pracuje 14 nauczycieli oraz dodatkowo są jeszcze łącznie 3 etaty niepedagogiczne (administracja i obsługa). W poszczególnych klasach uczy się 3-5 uczniów. Według prognoz, we wrześniu br. liczba uczniów ma wynosić 24.

Z danych przedstawionych przez gminę, wydatki ogólne w przeliczeniu na 1 ucznia również są zbyt wysokie, w stosunku do pozostałych szkół w Leoncinie i Głusku, gdzie uczy się odpowiednio 402 i 165 uczniów. W minionym roku szkolnym na 1 ucznia ze szkoły w Leoncinie wydatki wyniosły średnio 9 808 zł, na ucznia szkoły w Głusku 9 873 zł, natomiast na ucznia szkoły w Górkach 23 002 zł. Według prognoz, te kwoty w przypadku Leoncina i Głuska wzrosną do ok 10 tys. zł, zaś w Górkach do aż 34 tys. zł. Tyle pokazują nam liczby. A jaka jest praktyka?

Uruchomienie komunikacji gminnej

Rodzice dzieci, które jeszcze uczą się w tej szkole, nie chcą zgodzić się na propozycję ze strony władz gminy. Wójt proponuje, by szkołę przekształcić w filię szkoły w Leoncinie i zostawić jedynie klasy 0-3, natomiast uczniów z klas 4-8 przenieść do szkoły w Leoncinie lub, jeśli taka byłaby wola rodziców, np. do szkoły w Sowiej Woli w sąsiedniej gminie Czosnów – ostateczna decyzja gdzie chcieliby posłać swoje dziecko, należy do rodziców. W zamian za to, do Górek i Dąbrowy codziennie kursowałby bus z Leoncina, który dowoziłby i odwoził dzieci do szkoły w Leoncinie. Bus byłby darmowy i mogliby z niego korzystać również pozostali mieszkańcy. Jeśli rodzice wybraliby dla swoich dzieci szkołę w Sowiej Woli, gmina Leoncin nie ma obowiązku zapewnić dzieciom do niej dojazdu, ponieważ jest to już obszar innej gminy i inny obwód.

Spotkania z mieszkańcami i rodzicami

Pierwsze spotkanie radnych gminy z radą pedagogiczną odbyło się 25 stycznia. Podczas burzliwej dyskusji udało się ustalić termin spotkania z rodzicami i mieszkańcami na 6 lutego. Obie strony zobowiązały się również do przygotowania odpowiednich materiałów. Pani dyrektor Jolanta Amine do przygotowania planu pracy i kosztów na najbliższy rok, natomiast władze gminy – propozycje dla mieszkańców i rodziców, w przypadku podjęcia decyzji o reorganizacji szkoły. Należy dodać, że tzw. reorganizacja, to w praktyce doprowadzenie jej do samoczynnego zamknięcia, ponieważ wtedy filia liczyłaby sobie zaledwie kilkoro uczniów.

Jaka alternatywa?

Na potkaniu władz gminy z mieszkańcami były obecne również przedstawicielki fundacji „A kuku”, m.in. mieszkanka Głuska, Karolina Małek, które (w przypadku przychylności rady gminy) miałyby prowadzić Warsztaty Terapii Zajęciowej dla osób niepełnosprawnych. Panie wyjaśniły, że WTZ znajdowałyby się na piętrze, które zostałoby zaadaptowane na potrzeby 30-osobowej grupy osób niepełnosprawnych. Na remont mają przeznaczone 150 tys. zł. Wójt zobowiązał się, do budynku zostałby doprowadzony wodociąg, który obecnie jest budowany w Dąbrowie. Fundacja zajęłaby się również pielęgnacją zieleni przy szkole.

Na parterze natomiast zostałyby klasy, świetlica, kuchnia i sala gimnastyczna. Te pomieszczenia są ważne również dla samych mieszkańców Górek, Dąbrowy i Zamościa, ponieważ często odbywają się tutaj zebrania sołeckie, uroczystości patriotyczne, różnego rodzaju spotkania i wydarzenia lokalne czy wybory.

Po trwającym blisko 3 godziny spotkaniu część rodziców utwierdziło się w przekonaniu, że klamka zapadła i nie ma możliwości uratowania szkoły. Jednak okazało się, że rodzice którzy postanowili w ubiegłym roku przenieść swoje dzieci do innych szkół, mieli żal do pani dyrektor o to, że nie wywiązywała się ze swoich obowiązków i nie okazywała dobrej woli np. w przypadku pilnowania i odprowadzania dzieci do PKS-u, tłumacząc odbiór dzieci ze szkoły obowiązkiem rodziców i zasłaniając się prawem. Rodzice uznali, że bezpieczeństwo ich dzieci jest najważniejsze, wobec tego podjęli decyzję o kontynuowaniu nauki przez ich dzieci w innej szkole.

Na koniec dyskusji, mieszkańcy wystosowali argument, że w przypadku kiedy w szkole zostanie kilkoro uczniów, PKS zlikwiduje kursy do Górek, których teraz jest już tylko 5, ponieważ z autobusu korzystały głównie dzieci.

Klamka zapadła?

Nie ulega wątpliwościom, że ostateczną decyzję radni podejmą w ciągu kilku najbliższych dni, ponieważ do tego zobowiązuje ich prawo oświatowe. Obecnie trwają jeszcze rozmowy ze stowarzyszeniem z Częstochowy, które mogłoby poprowadzić całą szkołę w Górkach (klasy 0-8), bez konieczności jej zamknięcia. Nie jest to jednak prosta kwestia i wiele będzie zależało od chęci i zaangażowania samego stowarzyszenia. Jaki będzie finał tych rozmów i czy jest to nadzieja dla mieszkańców na uratowanie szkoły? Przekonamy się już niebawem.

E.G./Red.

Comments

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *