Kolej łączy – a czasem dzieli. KRÓTKO I NA TEMAT…

2022-11-25 8:51:39

Legionowo nie chce budowy dodatkowych torów w środku miasta i pociągów jeżdżących ponad 200 km/h. Wieliszew nie chce, aby tory podzieliły gminę na 2 części. Natomiast Nowy Dwór Mazowiecki chce protestować jeśli kolej pojedzie przez lasy i nieużytki, a nie przez miasto


Kolejarze wybrali dwa warianty przebiegu nowej linii kolejowej z Warszawy do Nasielska. Każdy z przedstawionych wcześniej 7 wariantów miał zarówno swoich przeciwników jak i zwolenników. Teraz pozostały dwa, ale czy to coś zmieni? Chyba nie, bo sprzecznych interesów w tym przypadku nie da się pogodzić.

Władze Wieliszewa i Nowego Dworu Maz. wolałyby, aby modernizacja polegała tylko na dołożeniu nowych torów do istniejącej linii kolejowej. Nic by się więc miało nie zmienić, poza zwiększeniem jeszcze uciążliwości i tak już uciążliwej linii kolejowej przecinającej gęstą zabudowę. Jeszcze trudniej byłoby przejść przez tory i jeszcze częściej mogłoby dochodzić do wypadków. Nowe pociągi miałyby bowiem rozwijać prędkości ponad 200 km/h.

Legionowo chciałoby więc wyrzucić szybką kolej poza miasto. Nowy Dwór twierdzi natomiast, że poprowadzenie torów nową trasą omijającą miasto mogłoby prowadzić do wykluczenia komunikacyjnego. Wieliszew nie chce z kolei torów na swoim terenie, bo tory te dzieliłyby gminę. Jedni i drudzy nie biorą jednak pod uwagę tego, że poprowadzenie dodatkowych torów starym szlakiem powoduje, że cała inwestycja traci sens.

Głównymi założeniami tego przedsięwzięcia było bowiem zwiększenie przepustowości linii kolejowej, a więc szybsze podróże i przewóz większej ilości pasażerów, a także odseparowanie ruchu aglomeracyjnego od dalekobieżnego. W przypadku poprowadzenia torów starym śladem, założenia te nie mogą zostać zrealizowane. Ale każdy ma swoje interesy, a więc spór będzie trwał dalej..,

Paweł Szyling

Comments

comments

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *