Facebook

Już nikt nie urwie koła

2017-11-02 9:17:24

Mieszkańcy Starych Gniewniewic, Wilkowa nad Wisłą, Nowego Secymina, Nowego Wilkowa oraz Małej Wsi przy Drodze wreszcie doczekają się modernizacji tzw. ławy przywałowej. Modernizacja zakłada utwardzenie gruntu i asfaltowanie na odcinku ponad 10 km.

Droga biegnąca wzdłuż Wisły, tzw. ława przywałowa, jest jedyną trasą, jaką mieszkańcy nadwiślańskich miejscowości dojeżdżają do głównej drogi wojewódzkiej. Konsekwentnie, co roku, przeznaczali również fundusz sołecki na załatanie ubytków w drodze.

– Wystarczy tylko trochę deszczu i już robią się wyboje. To, że gmina gruzuje niektóre odcinki, nic nie daje, bo ludzie jeżdżą tutaj też cięższym sprzętem rolniczym. Przebitych opon nie da się zliczyć, a jazdą po takiej leszówce to aż się prosi, aby urwało koło – mówi pan Jacek, mieszkaniec Wilkowa nad Wisłą.

Asfaltowanie ławy przywałowej miało rozpocząć się w 2018 r. Jednak ze względu na to, że nie udało się dokończyć kanalizacji w Michałowie, Teofilach, Wincentówku i Leoncinie, pieniądze zostały przesunięte właśnie na ławę. W tym roku gmina dokończy jedynie rozbudowę oczyszczalni ścieków, natomiast w 2018 r. planowane jest domknięcie kanalizacji we wspomnianych miejscowościach.

 Z kanalizacją jest tak, że firma zerwała umowę i jej nie wykona. Wierzę jednak, że otrzymamy od wykonawcy 820 tys. zł, jakie należą nam się z tytułu gwarancji – mówi wójt Adam Krawczak.

Asfaltowanie ławy przywałowej zostanie w większości pokryte z dotacji celowej z Zarządu Województwa Mazowieckiego dot. zarządzania kryzysowego.

– Popytałem się wykonawców i powiedzieli, że podejmą się tego zadania i zakończą go do końca tego roku. Przetarg będzie dotyczył również asfaltowania drogi Wilków – Górki, jednak tą drogą wykonawcy zajmą się do końca marca 2018 r. – dodaje wójt.

Koszt całego zadania wynosi 4 miliony zł, z czego koszty jakie ponosi gmina to ponad 600 tys. zł wkładu własnego.

Wygląda na to, że mieszkańcy Wilkowa, Secymina, Gniewniewic oraz Małej Wsi przy Drodze, jeszcze w tym roku będą jeździć po nowej nakładce – bez obaw, że przebiją oponę czy uszkodzą podwozie swoich samochodów.

Aleksandra Szymańska

Comments

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *