Facebook

Jak przebiegł ostatni marsz niepodległości i czego można spodziewać się tym razem?

2017-10-31 12:07:35

Marsze Niepodległości odbywają się w Warszawie od 2009 roku. Od początku było to wydarzenie, które skupiało wokół siebie uwagę mediów i często wiązało się ze starciami środowisk prawicowych i lewicowych. Obserwując tendencję ostatnich dwóch lat i biorąc pod uwagę tegoroczną Ustawę o zgromadzeniach, można przewidywać, że tegoroczny marsz będzie należał do spokojnych.

artykułem partnera

Marsz Niepodległości – tradycja, która łączy i dzieli

Marsz Niepodległości odbędzie się w tym roku w Warszawie już po raz dziewiąty. Od początku swego istnienia ta forma obchodzenia Narodowego Święta Niepodległości stanowi ważne wydarzenie medialne. Przyczyną tego są nie tylko coroczne rzesze uczestników liczone w dziesiątkach tysięcy, ale też (a może przede wszystkim) gorąca atmosfera polityczna i społeczna, jaka towarzyszy każdej z tych manifestacji.

Organizatorem marszu jest Stowarzyszenie Marsz Niepodległości, które zostało zainicjowane przez środowiska narodowe – Młodzież Wszechpolską i Obóz Narodowo-Radykalny, a to budzi opór ze strony środowisk lewicowych. Każdego roku wydarzenie to staje się przyczynkiem do zjednoczenia tysięcy Polaków we wspólnym przemarszu pod barwami narodowymi, ale też staje się podstawą podziałów ideologicznych i politycznych, przestrzenią wyładowania konfliktów między lewicą a prawicą.

Krótka historia incydentów

Już na drugiej edycji marszu w 2010 roku doszło do konfrontacji środowisk narodowych z lewicowymi. Wśród zatrzymanych za utrudnianie marszu znalazł się dzisiejszy prezydent Słupska Robert Biedroń. W kolejnych latach wraz z sukcesywnie zwiększającą się ilości uczestników rosła też siła i liczba kontrmanifestacji. W 2011 starcia te nabrały na sile. Rannych zostało około 40 policjantów, policja zatrzymało 200 osób, w tym niemal połowę stanowili członkowie niemieckich organizacji lewicowych. Do roku 2014 ilość incydentów nie malała. W 2013 roku poza planowaną trasą marszu doszło do podpalenia instalacji artystycznej „Tęcza” na placu Zbawiciela. Uczestnicy marszu zaatakowali wtedy również warszawski squat Przychodnia oraz wywołali zamieszki pod ambasadą rosyjską.

Tendencja wzrostowa uspokaja

Od 2015 roku ilość odnotowanych incydentów jest zdecydowanie mniejsza. Pozostają spory na tle ideologicznym. Hasło marszu „Polska dla Polaków” zostało uznane przez środowiska lewicowe za wyjątkowo ksenofobiczne, podobnie jak kontrowersyjne przemówienie byłego już księdza Jacka Międlara. Zeszłoroczny marsz był równie spokojny, mimo że zarejestrowano aż piętnaście różnych protestów i zgromadzeń. Można spodziewać się, że tegoroczny marsz przebiegnie bez większych zakłóceń i incydentów. Spory wpływ może mieć na to wprowadzona w tym roku Ustawa o zgromadzeniach publicznych, zgodnie z którą Marsz Niepodległości jest wydarzeniem cyklicznym, a co za tym idzie niemożliwe jest rejestrowanie zgromadzeń, które miałyby na celu jego zakłócenie lub blokowanie.

Tomasz Delmaczyński

Comments

comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *