Jak nazwać skwer?

Nie udało się dojść do porozumienia w sprawie nadania nazwy placykowi u zbiegu ulic Warszawskiej i Mazowieckiej. Pomimo trzech propozycji radni miejscy nie przyjęli stosownej uchwały

Nowodworski Komitet Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa pozytywnie zaopiniował wniosek Komisji Porządku Publicznego, Zdrowia i Spraw Społecznych Rady Miejskiej o nadanie nazwy „Skwer im. marszałka Józefa Piłsudskiego” skwerowi znajdującemu się przy ul. Warszawska róg ul. Mazowieckiej w Nowym Dworze Mazowieckim.
Na posiedzeniu w dniu 24 czerwca 2010 r. Komitet rozpatrywał również wniosek w tej sprawie Okręgu Mazowieckiego Związku Oficerów Rezerwy RP im. Marszałka Józefa Piłsudskiego. Jednogłośnie zaopiniowano go pozytywnie. We wniosku tym, podpisanym przez prezesa Okręgu ppłk. rez. Alfreda Kabatę, wskazano, że w okresie międzywojennym miejsce to nosiło nazwę Plac Piłsudskiego oraz organizowano tu uroczystości o charakterze państwowym i wojskowym.
Upamiętnić Piłsudskiego
Podkreślono również, że „Nadanie, a właściwie przywrócenie tej nazwy temu miejscu, oznaczałoby powrót do historycznych korzeni Nowego Dworu Mazowieckiego, a jednocześnie byłoby wyrazem hołdu złożonego marszałkowi Piłsudskiemu”.
Członek Komitetu Edward Rak podkreślił, ze należy upamiętnić wszystkie miejsca w Nowym Dworze Mazowieckim, które w okresie międzywojennym związane były z marszałkiem Józefem Piłsudskim.
Sprawa nazwy dla skweru pomiędzy ulicą Warszawską a rogiem ul. Mazowieckiej trwa od kilku miesięcy. W lutym 2010 r. projekt uchwały rady miejskiej w tej sprawie złożył burmistrz Nowego Dworu Mazowieckiego. W uchwale była mowa również o rekonstrukcji popiersia marszałka Józefa Piłsudskiego. Projekt ten został pozytywnie zaopiniowany przez komisje rady.
Spór historyczny czy ideologiczny?
Przeciwko projektowi wypowiedział się Zarząd Osiedla nr 1, który uznał, że usytuowanie popiersia marszałka w pobliżu istniejącego tam obelisku doprowadziłoby do dysharmonii urbanistyczno – estetycznej, a nawet historycznej. Zarząd sugerował także, aby w uznaniu zasług marszałka Józefa Piłsudskiego nazwać jego imieniem np. kolejne wybudowane rondo na terenie miasta.
Projektu tego nie skierowano wtedy do zaopiniowania przez Nowodworski Komitet Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa, który m. in. w tym celu został powołany.
Na krótko przed sesją rady miejskiej, która miała w tej kwestii podejmować decyzję, burmistrz wycofał uchwałę.
Kolejnym elementem tej sprawy jest pismo skierowane w marcu do rady miejskiej przez poseł na Sejm RP Jadwigę Zakrzewską. Popiera ona w nim inicjatywę nowodworskiej „Solidarności” dotyczącą nadania skwerowi nazwy „NSZZ Solidarność” w celu uczczenia przypadającej w tym roku 30 rocznicy powstania związku.
Tchórzostwo rady?
Na ostatniej sesji zwyczajnej Rady Miejskiej w Nowym Dworze Maz. miała zostać podjęta uchwała o nadaniu nazwy skweru u zbiegu ulic Warszawska – Mazowiecka. Projekt uchwały nie rozstrzygał jaka ma to być nazwa. W uzasadnieniu do uchwały można jednak przeczytać że oprócz dotychczasowych nazw: NSZZ „Solidarność” i Skwer im. marszałka Józefa Piłsudskiego doszła trzecia propozycja – Skwer Wolności. Tę ostatnią nazwę zgłosił w oparciu o konsultacje z mieszkańcami Zarząd Osiedla nr 1 (centrum) w dniu 6 maja mając nadzieję, że ich „propozycja usatysfakcjonuje wszystkich zainteresowanych nadaniem nazwy skwerowi”.
Niestety tak się jednak nie stało, gdyż w wyniku braku porozumienia w tej sprawie radni odrzucili projekt uchwały nie decydując, którą z tych nazw nadadzą skwerowi. W ten sposób od wiosny trwa nierozstrzygnięty spór ideologiczno – polityczny o nadanie historycznej nazwy jednemu z placyków miasta.
- Przecież w Nowym Dworze jest tyle ulic, placów, skwerów, że z pewnością znajdzie się miejsce i dla Piłsudskiego i dla Solidarności. Nasi włodarze powinni zająć się rozwiązywaniem poważnych problemów jakich nie brakuje w naszym mieście a nie spierać się o przeszłość – apeluje jeden z zagadniętych przez naszego dziennikarza mieszkańców.
A może warto w tej sprawie zapytać wszystkich nowodworzan?
Tekst i foto: Marcin Giziński