Cenzura, lenistwo czy bałagan

Czytelnicy zwracają uwagę na dział „Pytania do burmistrza” na miejskim forum internetowym. Internauci zadają wiele pytań, jednak nie na wszystkie otrzymują odpowiedzi. Od początku czerwca do dnia zamknięcia tego numeru Tygodnika (6 lipca) zadanych zostało 18 pytań, lecz odpowiedziano tylko na 4

Tymczasem administrator forum zachęca jednocześnie do wysyłania pytań na adresy mailowe zastępcy burmistrza Jacka Gereluka i Artura Żuka z Wydziału Promocji i Komunikacji Społecznej w Urzędzie Miejskim. Odpowiedzi wraz z pytaniami mają być później umieszczane na forum. Zdaniem administratora, taki system ma zapewnić porządek.
Kołomyja informacyjna
Internauci jednak mają wątpliwości, czy nie powoduje to odwrotnych skutków. W końcu ktoś będzie musiał zebrać niezbędne dane, następnie odpowiedzieć na adres mailowy i na koniec pytanie wraz z odpowiedzią opublikować na forum. Sprawa zatoczy więc koło. Nie prościej byłoby odpowiadać bezpośrednio na forum?
Urząd Miejski wyjaśnia, że „odpowiedzi na forum, zgodnie z ideą jego utworzenia, zawsze są umieszczane w sposób jawny, dostępny dla innych użytkowników (...)”.
Natomiast fakt, iż większość pytań pozostaje bez odpowiedzi tłumaczy tym, że niektóre sprawy „wymagają pewnych dodatkowych ustaleń”. Ponadto mają to być jedynie chwilowe opóźnienia.
Niewygodne przemilczeć?
Z tych zapewnień wynika, że internauci powinni spodziewać się odpowiedzi na każde zadane pytanie. Szkoda tylko, że trwa to ponad miesiąc. Nie wiadomo też, czym kierują się urzędnicy, że na jedne pytania odpowiedzi są, a na inne nie.
- Niewykluczone, że te „inne” są dla urzędu niewygodne – mówi proszący o anonimowość internauta. - Kilka tygodni temu zadałem pytanie na forum, a kiedy nie doczekałem się odpowiedzi, wysłałem maila do wiceburmistrza. Coś w rodzaju wyjaśnienia otrzymałem od pana Gereluka ze dwa dni później, tymczasem to samo pytanie umieszczone na forum wciąż czeka na odpowiedź. Krótko mówiąc tłumaczenie, że  niektóre sprawy „wymagają dodatkowych wyjaśnień” to dla mnie mydlenie oczu. Skoro można wysłać odpowiedź na prywatnego maila niemal od razu, to można też od razu umieścić ją na forum miasta. Inna sprawa, że odpowiedź wiceburmistrza była bardzo zdawkowa, wręcz wymigująca – dodaje internauta.
Potwarz dla obywatela
Kolejna kwestia, która nurtuje mieszkańców naszego miasta to dlaczego nie można komentować odpowiedzi administratora forum na zadawane pytania. Taka sytuacja uniemożliwia jakąkolwiek dłuższą dyskusję oraz zadawanie dodatkowych pytań na dany temat.
Urzędnicy obsługujący forum wyjaśniają, że formuła działu „Pytania do Urzędu Burmistrza” opiera się na zasadzie „pytanie – odpowiedź”. Ma to zapobiegać tworzeniu się bałaganu. Jak tłumaczy urząd, „dział do szerszej dyskusji i polemiki to Nasze Miasto”. Tymczasem według Czytelników, taka forma rozmowy mija się z celem, a forum jest po to, żeby na nim dyskutować.
Pan Piotr, jeden z internautów z Nowego Dworu, w ogóle nie chce korzystać z możliwości kontaktu z burmistrzem w tej formie.
- Z założenia nie wziąłbym w tym udziału – uważa. - Z definicji nie można nazwać tego kontaktem. Nie na tych warunkach. To tylko marna imitacja, a wręcz potwarz dla obywatela.
Jak tak dalej pójdzie, to kto wie, jak długo jeszcze urzędowe forum Nowego Dworu utrzyma się w sieci.
al